realme P4R został oficjalnie zapowiedziany z bardzo ciekawą funkcją, która w 2 minuty ma obniżyć temperaturę urządzenia o kilka stopni. Poza tym ma baterię o pojemności 8000 mAh i 144 Hz, ale reszta specyfikacji już mocno się nie zgadza. Obawiam się, że takich telefonów w 2026 roku będzie coraz więcej.
- realme P4R został oficjalnie zapowiedziany w cenie poniżej 750 złotych.
- Jest tu ekran 144 Hz, bateria 8000 mAh i funkcja obniżenia temperatury o 2 stopnie w 2 minuty.
- Problemem jest procesor MediaTek Dimensity 6300 oraz ekran HD+.
Dosć niespodziewanie realme ogłosiło nadchodzącą premierę modelu P4R, czyli… ja już nie wiem. W obrębie tej serii jest tak wiele telefonów, że można się pogubić. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że funkcja obniżenia temperatury urządzenia wypada całkiem ciekawie. Cena też się zgadza, problem w tym, że część specyfikacji to nieporozumienie.
realme P4R ma najciekawsze chłodzenie w branży
Na początek postawię ten sam zarzut, który postawiłem już w stosunku do HMD Thunder Pro. Wybór procesora jest tu niewspółmierny do półki cenowej, w którą celujemy. Poza tym MediaTek Dimensity 6300 zdążył się już tak mocno opatrzeć, że nic powyżej 500 złotych nie powinno być w niego wyposażone. Do tego producent pewnie zaoszczędzi na pamięci operacyjnej, choć na potwierdzenie tej informacji poczekać trzeba do premiery.
Dla równowagi realme wprowadziło coś, co wzbudziło moje żywe zainteresowanie. P4R zostanie wyposażony w funkcje One Tap Cooling, która w teorii ma obniżyć temperaturę o 2 stopnie w 2 minuty. I tu pojawia się kilka pytań. Czy chodzi tu o temperaturę procesora, czy może telefonu? Jeżeli to drugie, to jak wpływają na to warunki atmosferyczne, na przykład upalne słońce? Producent dostaje ode mnie kredyt zaufania za samą próbę wprowadzenia czegoś nowego, to w tanich telefonach jest bardzo rzadkie.
Ten telefon ma kosztować mniej niż 750 złotych
Co jednak z tego, że mamy ciekawe chłodzenie, skoro ekran ma rozdzielczość HD+? Tego akurat realme oficjalnie nie powiedziało, ale znany leakster z Twittera dotarł do odpowiedniej specyfikacji. Owszem, świetnie przełoży się to nas czas pracy, ale sytuacji nie ratuje nawet 144 Hz odświeżanie.
Naprawdę szkoda, bo na wyposażeniu realme P4R jest również bateria o pokaźnej pojemności 8000 mAh. Dzięki temu po ładowarkę nie będzie trzeba sięgać częściej niż co drugi dzień. Sama moc ładowania zostanie ograniczona do 45 W. Na koniec pozostaje kwestia ceny, a realme P4R ma kosztować od 15 do 20 tysięcy rupii. W przeliczeniu daje to kwotę od 570 do 760 złotych. To fajny telefon, ale moim zdaniem procesor całkowicie zabije go już na starcie.
Źródło: producenta, via GSMArena, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.









