Forza Italia! Tak mógłbym określić to, co dzieje się wokół legendarnej, lecz już niestety nieco zapomnianej marki Lancia. Stellantis w końcu sobie o niej przypomniał, a na horyzoncie pojawił się zupełnie nowy model – SUV Lancia Gamma.
- Koncern Stellantis w końcu stawia na włoską Lancię.
- Lancia Gamma to pierwszy SUV w historii marki.
- Samochód będzie oferowany jako hybryda oraz EV.
Ulubiony klub piłkarski – Juventus Turyn, ulubiony piłkarz – Alessandro Del Piero, ulubione samochody – włoskie. Nic dziwnego, że tak ucieszyłem się, że do produkcji ma trafić Lancia Gamma. Co oferuje ten pojazd?
Pierwszy SUV w historii włoskiej marki
Po pierwsze, Lancia Gamma – czy to Ci się podoba, czy nie – oferuje nadwozie typu SUV ze sportowym zacięciem, gdyż jego linia dachowa dość mocno opada. To modne rozwiązanie w ostatnim czasie, które sprawdza się w praktyce (czytaj: klienci często kupują takie modele). Stellantis poszedł na całość i oferuje czyste EV oraz hybrydę.
Lancia Gamma oferuje napęd hybrydowy oparty – jak pisze serwis ArenaEV – „prawdopodobnie wykorzystuje turbodoładowany 1.2-litrowy, trzycylindrowy silnik spalinowy, znany z różnych innych samochodów osobowych Stellantis”. Boję się, że chodzi o beznadziejny 1.2 Puretech czy jego następcę – jeśli tak, to ja podziękuję.
A przecież jeszcze niedawno Fiat produkował w Bielsku-Białej niezawodne i kapitalne jednostki 1.2 FIRE, no ale Stellantis musiał je skasować i wpychać wszędzie Puretecha. W każdym razie hybrydowa Lancia Gamma oferuje 143 konie mechaniczne i fajny zasięg ponad 1000 km.
Jeśli boisz się, że ciekawa Gamma została spaczona przez Puretecha, to do wyboru są jeszcze 3 opcje EV. Oferują one:
- 227 KM mocy i zasięg EV ponad 540 km,
- 242 KM mocy i zasięg EV 740 km,
- 370 KM mocy i zasięg EV 675 km.
Lancia Gamma ma szansę na uratowanie całej marki
Cieszmy się, że Lancia ma szansę odrodzić się niczym mityczny feniks z popiołów. Gamma będzie pierwszym SUV-em w historii tej niezwykle zasłużonej marki istniejącej od 1906 r. Możemy nie lubić SUV-ów, ale to właśnie taki model ma szansę na osiągnięcie sukcesu sprzedażowego i tym samym uratowanie Lancii.
Gamma liczy 4,67 m długości, 1,89 m szerokości oraz 1,66 m wysokości. Jest o 15 cm krótsza i 8 cm wyższa niż jej bliski francuski krewny, DS No8. Oba crossovery będą produkowane w Melfi we Włoszech.
Stylowo Gamma mocno nawiązuje do jedynego obecnie produkowanego modelu Lancii, a więc do Ypsilona IV generacji (tak naprawdę to Ypsilon III był przez kilkanaście lat jedynym modelem w ofercie producenta). Wszystko wskazuje, że już niedługo Lancia będzie dysponować po raz pierwszy od 2016 r. więcej niż jednym modelem. Nadchodzący SUV ma podobne przednie (a nawet i tylne) światła LED w kształcie litery „T”, a także charakterystyczną półeczkę na konsoli środkowej.
Takich akcentów i smaczków jest więcej. Lancia nie idzie mocno w tablety i wielkie ekrany dotykowe. Owszem, są tu cyfrowe wyświetlacze, ale w porównaniu do choćby chińskiej konkurencji bardzo stonowane. Sportowy akcent samochodu podkreśla nie tylko opadająca linia dachu, ale i schowane tylne klamki na wzór np. Alfy Romeo 156 czy 147.
A skoro o Alfie mowa, to Stellantis zapowiedział następcę Alfy Romeo Giulietty. Fajnie, że Stellantis wreszcie wziął się za włoską motoryzację, a nie tylko pompował środki w Peugeota.
Źródło: ArenaEV, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.








