Jakiś czas temu pojawiały się informacje o tym, iż Samsung jest skonfliktowany z dużą liczbą pracowników w swoich fabrykach. Cała ta sytuacja mogła zakończyć się strajkiem i… właśnie takowy ma miejsce. Sprawdźmy, jak to może odbić się na sytuacji na rynku smartfonów oraz o co chodzi w tym całym sporze.
Nie da się ukryć, że producenci pamięci – czyli m.in. Samsung – mają ostatnio naprawdę dobry czas, z uwagi na to, że zwyczajnie cena tego komponentu poszła drastycznie w górę. To z kolei pozwala jego producentom zwyczajnie więcej zarobić, ale czy dzielą się oni owym zyskiem proporcjonalnie ze swoimi pracownikami?
Samsung w opałach. Strajk pracowników odbija się na produkcji czipów
Wydaje się, że nie w przypadku koreańskiego giganta. Ponad 40 tysięcy pracowników zdecydowało się na rozpoczęcie strajku w kompleksie fabryk półprzewodników w Pyeongtaeku, w Korei Południowej oczywiście.
No ale dlaczego pracownicy zdecydowali się na taki krok? Zwyczajnie zauważają, że firma pomimo rekordowych wyników, niekoniecznie odzwierciedla je w wypłatach dla nich. Są też pierwsze efekty owego strajku w kontekście spadku produkcji, także pamięci, która spadła o 58%, a następnie o kolejne 18% już w czwartek.
O co poszło zatrudnionym?
Na razie strajk nie ma charakteru globalnego, bo pracownicy jedynie odmówili wykonywania swoich obowiązków i stawienia się na nocnej zmianie z czwartku na piątek. Tak w zasadzie miało być, a jeżeli do drugiej połowy maja związek zawodowy nie uzyska dla pracowników odpowiednich zmian w systemie wynagrodzenia, to możemy doczekać się strajku generalnego w fabrykach tego producenta.
Konkretniej oczekiwane jest przeznaczenie około 15% zysku operacyjnego właśnie na bonusy dla owych pracowników. Prócz tego, miałby zostać zniesiony limit wynagrodzeń uzależniony od wyników. Koniec końców, tak, jak wspomniałem na początku, chodzi zwyczajnie o to, by ten zysk nie szedł jedynie do kieszeni „kierownictwa”, lecz także tych, którzy go wypracowują w fabrykach.
Źródło: SamMobile, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.








