Oppo A6s Pro 5G debiutuje oficjalnie z pięknym designem. Być może to najładniejszy telefon tego roku, co tak rzadko można powiedzieć o bardzo tanich smartfonach. Gdyby w aparacie pojawiło się OIS, byłoby idealnie.
Z pisaniem o premierze Oppo A6s Pro 5G wstrzymałbym się pewnie do momentu ujawnienia cen, ale nie mogę. To zbyt ładny telefon, żeby o nim nie pisać, bo przecież tak rzadko widzimy naprawdę ladne smartfony wśród tych najtańszych.
Trzymam kciuki za polski debiut, bo tak ładnego urządzenia nie może u nas zabraknąć.
Oppo A6s Pro 5G debiutuje oficjalnie z pięknym designem
Na początek producent zrobił psikusa i postanowił nie ujawniać cen Oppo A6s Pro 5G. Sprzedaż rozpocznie się 14 kwietnia w Chinach i być może wtedy wrócimy do tematu. Obecnie wiemy, że w sklepach pojawią się cztery wersje pojemnościowe (8/128, 8/256, 12/256 oraz 12/512 GB oraz trzy kolorystyczne. I chyba trzeba tu porozmawiać o designie.
Z jednej strony ktoś dotknięty poważnym astygmatyzmem mógłby powiedzieć, że widzi tu podobieństwo do iPhone’a 17 Pro Max. Jasne, że wyspa aparatów wypełnia całą szerokość tylnego panelu, choć nie ma ku temu żadnych podytkowanych rozmiarem matryc powodów. Ze względu na zagięte krawędzie całkiem przyjemnie komponuje się to z resztą designu.
Ja widzę większe nawiązania do Alto’s Adventure, kwiaciarstwa oraz letniej nocy, ale okej. W ogóle uważam, że motywy gór, lasów czy kwiatów na obudowach telefonów to zdecydowanie niezagospodarowany temat. Oppo A6s Pro to dla mnie jeden z najładniejszych – o ile nie najładniejszy – telefon tego roku.
Gdyby miał OIS w aparacie, nie byłoby się do czego przyczepić
Skoro ustatliliśmy już, że to bardzo ładny telefon z tyłu, to sprawdźmy, co dzieje się na froncie. Oppo A6s Pro 5G jest wyposażony w stosunkowo niewielki ekran OLED o przekątnej 6.57 cala. Ma rozdzielczość FullHD+ i jest odświeżany w 120 Hz. Grubość ramek nie psuje ogólnego odbioru estetyki urządzenia.
Do tego na wyposażeniu nie mogło zabraknąć MediaTeka Dimensity 6300, czyli najbardziej popularnego SoC dla tanich telefonów z 5G na rynku. Na szczęście producent dorzuca do niego sporo pamięci. Przy 8 lub 12 GB RAM i nawet 512 GB na dane użytkownika nikt nie powinien narzekać.
Bateria w telefonie o takich rozmiarach po prostu musi się podobać. 7000 mAh przy bardzo mało łasym na energię układzie i wyświetlaczu o wielkości poniżej przeciętnej 3 dni pracy są całkowicie w zasięgu. Jeżeli jakimś cudem uda Ci się go rozładować, to 80 W adapter pozwoli na naładowanie w ciągu góra godziny.
Czego nie zabrakło w designie i baterii, odebrano sobie w aparatach. Wcześniej wspominałem, że wielkość wyspy ani trochę nie koresponduje z jakością samego aparatu. Mamy tu tylko 50 MP matrycę główną oraz 2 MP sensor wspomagający. Poza tym zabrakło OIS, nikt też nie obraziłby się na szeroki kąt.
Tak naprawdę w przypadku tego urządzenia narzekać możemy głównie na bałagan w ofercie. Żeby nie być gołosłownym – to nie jest nawet jedyny Oppo A6s Pro, bo jest jeszcze wersja bez 5G. Ta wygląda kompletnie inaczej i choć łączy je nazwa, to szkodzą sobie nawzajem.
Mimo wszystko uważam, że gdyby Oppo A6s Pro 5G trafił oficjalnie do Polski, miałby sens. Warunkiem jest jednak cena, która nie ma prawa przekroczyć 800 złotych – nie przy tym procesorze. Więcej dowiemy się już 14 kwietnia, kiedy to rozpocznie się sprzedaż w Chinach. Biorąc pod uwagę, jak wygląda tam lista najlepiej sprzedających się smartfonów, ma spore szanse na sukces.
Specyfikacja Oppo A6s Pro 5G
- Ekran: OLED 6.57 cala LTPS, rozdzielczość FullHD+, 120 Hz.
- Procesor: MediaTek Dimensity 6300.
- Pamięć: 8 lub 12 GB RAM, 128, 256 lub 512 GB na dane (UFS 2.2 lub 3.1).
- Bateria: 7000 mAh.
- Ładowanie: 80 W, bezprzewodowe brak.
- Aparat główny: 50 MP bez OIS.
- Teleobiektyw: brak.
- Szeroki kąt: brak, zamiast niego 2 MP makro.
- Selfie: 16 MP.
- Długość aktualizacji: 3 lata aktualizacji Androida i 4 lata poprawek bezpieczeństwa.
- WiFi i Bluetooth: WiFi 6, Bluetooth 5.1.
Źródło: producenta, via Gizmochina
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.








