Premiera nowego Nothing Phone 4a Pro miała oczywiście zwolenników, jak i przeciwników, a wszystko rozchodziło się głównie o wygląd nowego smartfona tego producenta. Wygląda jednak na to, że większość osób była do niego pozytywnie nastawiona, patrząc na wyniki sprzedaży.
Nie da się ukryć, że Nothing Phone 4a Pro mógł dzielić fanów marki, chociażby z uwagi na taki, a nie inny wygląd. Koniec końców dostaliśmy jednak pierwsze informacje o tym, jakie jest zapotrzebowanie na tego typu smartfon i producent raczej nie musi się o to martwić.
Nothing Phone 4a Pro – pierwsze informacje o wynikach sprzedaży już tu są
Jak widzicie poniżej, według założyciela oraz CEO firmy Nothing, Carla Pei, to najnowszy smartfon z ich oferty sprzedaje się dużo powyżej oczekiwań, jakie miała w stosunku do niego marka. Oczywiście, nie mówi nam to niestety nic konkretnego, bo nie wiadomo, czy celem było 50, 100, czy może 200 tysięcy sztuk w pierwszych tygodniach od premiery.
Nie wiadomo także, jak to się ma ewentualnie do wyników poprzednika, jakim był Nothing Phone 3a Pro. Można więc na ten moment powiedzieć tylko tyle, że – teoretycznie – model ten spełnia swoje zadanie w oczach marki i koniec końców, spotkał się raczej z ciepłym przyjęciem fanów.
Tylko… czy jest to zasłużone?
No właśnie tutaj można byłoby pewnie polemizować, bo do mnie ten wygląd kompletnie nie przemawia. To trochę taki „iPhone”, tylko po „Nothingowemu”. Całościowo design oparty o transparentny wygląd, a także dodatki w postaci interfejsu Glyph, czy teraz Matrix, to nadal jakieś wyróżniki, które jednak chyba nie do końca zmierzają tam, gdzie powinny.
W końcu ten pierwszy interfejs już praktycznie został zakopany, bądź mocno ograniczony modelach, gdzie nadal jest „aplikowany”. Z chęcią zobaczyłbym powrót do tego, co prezentował Nothing Phone 1, czy „dwójka”, ale wydaje się, że to już było i nie wróci więcej.
Źródło: Carl Pei via Android Authority, opracowanie własne
Ceny Nothing Phone 4a Pro
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.








