, Longform

Chciałbym obejrzeć smartfona w markecie w ludzkich warunkach

fot. Alexandru Tugui, unsplash.com

fot. Alexandru Tugui, unsplash.com

Te artykuły także cię zainteresują:

Popularne produkty:
  • wania

    Czyżbyś to mówił ze swojego doświadczenia?! 😉 A tak poważnie, to chyba przesadzasz i to grubo. W/g Twojego myślenia, to prawie każdy policjant to łapówkarz, każdy ksiądz/nauczyciel to pedofil itp.?! Chyba za bardzo „upraszczasz” życie i kierujesz się nieprawdziwymi opiniami. Byłem ostatnio we Włoszech, żebyś wiedział jak tam właśnie obecnie kradną (fakt, że pewnie większość incydentów kradzieży włosi zawdzięczają imigrantom zalewających ich kraj, ale sami włosi nie są święci), nie zostawisz w samochodzie radia, bo wracając masz pewność, że go tam nie zastaniesz i dodatkowo będziesz musiał zainwestować w nową szybę w samochodzie! U nich obecnie w tej kwestii jest to co u nas było w 90 latach, a i w sklepach włosi kradną na potęgę, a jakoś nie słyszałem opinii, że ich naród to urodzeni złodzieje! Pozdrawiam 🙂

    • Jan Kowalski

      Zabezpieczenia powstały jako następstwo nagminnych kradzieży. Nie na odwrót. To moim zdaniem wystarczy jako wyjaśnienie. Najpierw jest choroba, potem lekarstwo.

  • Babul

    Kogoś ewidentnie zakuło w jaki sposób telefony są zabezpieczone w sklepie i to że nie mógł wypróbować w pełni telefonu jednak zapomniał że każdy pracownik może podać taki telefon do reki w jego obezności bez zabezpieczeń (a najlepiej wypróbować przez tydzień w zaciszu swego domu z możliwością zwrotu). Jeżeli masz lepsze pomysły na zabezpieczenie takich sprzetów to otwieraj swoja firme i zaoferuj to rozwiazanie do wszystkich marketów j sklepów. Nawet nie mają ludzie pojęcia jakie przy inwentaryzacjach są rozbierzności i dlaczego ochrona i zabezpieczenia są jakie są. Gdyby to był wasz sklep i wasze pieniądze to co byście zrobili ??? Niestety złodzieji jest pełno i każdy dobrze o tym wie. Pozdrawiam

  • Obiektywny, pozytywny :)

    Art. bardzo słaby. Dlaczego?
    Bo nierzetelny i skrajnie subiektywny.
    1. Smartfony muszą być zabezpieczone bo ludzie kradną. Strasznie.
    2. Setki klientów ogląda, przestawia, robi bałagan na stoisku, a to nie jedyne miejsce do ogarnięcia. Zazwyczaj brakuje sprzedawców do obsługi klientów, co dopiero do utrzymania porządku po zgrai gimbusów wpadających podotykać wszystko.
    3. Jak chcę zobaczyć smartfona to zawsze znajdę sposób, denerwuje mnie taki artykuł robiący problem z niczego. To jest jak płacz małych dziewczynek że skończyły się słodycze.
    4. Ten tekst to tani „Clickbait” i kompletnie nic nie wnosi, jeszcze mniej zmieni.
    5. Najlepiej podotykać sprzęt w sklepie i kupić w necie, prawda(?), a że strasznie i okrutnie zabezpieczony… to pewnie jacyś źli ludzie tak zrobili, żeby odstraszyć ultra introwertyków bojących się własnego cienia – Oj uważaj bo alarm zadzwoni jak dotkniesz telefonu i Cię zamkną, na zapleczu, z panem z ochrony, albo… zadzwonią do mamy 😀

  • ra-vau

    Artykuł? Jakieś przemyślenia lotne, dziwię się że jeszcze nikt Panu Cygankowi nie powiedział, że takie zachowanie to tak średnio bym powiedział… rozumiem tak postępować, ale chwalić się tym i jeszcze marudzić, że sprzęt którym chcemy się tylko pobawić i podotykac jest zabezpieczony… a my tylko pooglądać, bo i tak w sieci mamy zamiar kupić… co za cebula. Potem tacy płodzą „artykuly*” w których są rozkminy „dlaczego w markecie jest drożej” – ano dlatego, że takie stoisko, prąd, pracownik, powierzchnia kosztują. Gdyby zwiększyć ilość kupujących względem macantów, to pewnie kwoty zakupu zbliżyłyby się do cen z internetu.

  • Michal

    Jaki problem kupić smartfon, pooglądać w domu oryginał i zwrócić do sklepu? Swego czasu zakupiłem xperię z5, włączyłem podotykałem i na drugi dzień odniosłem do sklepu. Nie wiem co w przypadku gdy są plomby na opakowaniu jednak wtedy jej nie było.

    • Qba

      Zapewne finansowy, bo żeby zamówić 10 flagowców trzeba mieć jakieś 30-40 tys. zł do dyspozycji.

      • Michal

        Flagowca kupuje się w sposób przemyślany. Nie musisz kupować 10 sztuk. Zazwyczaj wybór flagowca rozgrywa się pomiędzy mniej więcej 3 sztukami. Kupujesz jeden, nie spodoba się to idziesz po inny.

        • Qba

          Sorry, ale na rynku jest więcej niż 3 producentów.

          Kupując po jednym wybierałbym przez pół roku.

          • Michal

            Nie mówię że jest 3 producentów. Mówię, że większość klientów wybierze pomiędzy mniej więcej trzema. Skoro Ty wybierasz z 10, nie mów że robią tak wszyscy. Zresztą, każdy kto kupuje flagowca wie co chce. Zazwyczaj są to ludzie znający daną markę i kupujący ją z pełną świadomością.

          • Qba

            Tacy to nie potrzebują oglądać ani zwracać telefonu.

          • Michal

            Ja jestem przykładem że czasami są ciekawi innych marek i spróbują coś innego.

          • Sebek

            Zgadzam się, ja po LG przesiadłem się na Huawei też flagowy, jakoś nie żałuję ani trochę. A wybierałem spośród trzech marek. Po co aż 10. No chyba że jest się kobietą i nie wie czego się chce, bo zazwyczaj one tak mają. To wtedy pada na Różowego iPhone, sprawdzone na kilku.

  • Alex Vincent

    Idź człowieku popracuj najpierw do takiego miejsca a potem udawaj że piszesz „artykuły”. To jest skandal że ktoś pozwolił opublikować taką kompromitację! Żenua.

  • Szymon Banaszczyk

    Ja bym jeszcze dodał,że telefony które są na ekspozycjach to zazwyczaj chińskie odpowiedniki , bo zdradza je firmware. Dlatego też samo oprogramowanie w telefonach na ekspozycjach nie jest aktualne,więc możemy nawet kupić model ,ale z innym wyglądem nakładki.

  • luk_morphos

    Gdyby nie te gablotki w biedronce, to nie zdążyłbyś kupić wspomnianej karty pamięci i innych tego typu akcesoriów – złodziej nie przeszedłby obok tego obojętnie. Smutne, ale prawdziwe. A co do telefonów demonstracyjnych w sklepach, może i masz rację, że dział ten często jest traktowany po macoszemu, ale może wynika to z tego, że przydaje się głównie tym, którzy wybrany model kupią w necie, a do marketu przyszli tylko pomacać i przetestować?

  • stark2991

    Kiedyś chciałem pomacać telefony w Euro, to ledwo dotknąłem jednego samsunga i wycie. Obsługa chyba już przywykła bo nikt się nawet nie ruszył z miejsca 😀 Patrzę na telefon a tam ten kabelek co jest podłączony do portu USB był tak zniszczony, że widziałem kolory kabelków wewnątrz. Popatrzyłem na inne smartfony – wszystkie z tym samym. Machnąłem ręką i wyszedłem.

  • wania

    To prawda, cały czas „czuć” na sobie wzrok ochroniarza. Ja przestałem chodzić do wspomnianych wyżej sklepów, gdzie od wejścia traktowany byłem jaki ewentualny złodziej. Prawdziwy ochroniarz powinien nie być „odczuwalny” przez klienta,a tak jak w sklepach powyżej, aż się odechciewa kupować 🙁 Ja rozumiem, zdarzają się złodzieje, ale przecież nie każdy klient nim jest!

    • Sprzedawca

      Nie każdy, za to większość polaków to złodzieje.

  • ad23

    Czy ten artykuł ma być wiadomością dnia?! Według mnie to jest tekst nadający się na bloga, a nie na taką stronę. Może warto pomyśleć o stworzeniu podstrony na której takie teksty będą publikowane i umożliwią dyskusje czytników, ale na pewno nie powinno się wstawiać tego na stronę główną!

  • Qba

    Idź do Cortland, iSpot albo Samsung Brand Store i po problemie.

    Nikt nie zmusza do kupowania w marketach dla idiotów.

    • stark2991

      A jak najbliższy sklep z tych, które wymieniłeś znajduje się dalej jak 50km od miejsca zamieszkania to ta porada idzie się kochać

      • Qba

        A jak będziesz miał 50 km do pracy to zostaniesz w domu, bo ci się nie będzie chciało jechać?

        • stark2991

          Ale sobie denny przykład wymyśliłeś, naprawdę

          • Qba

            Świetny przykład, bo 50 km to niewielka odległość

          • stark2991

            Godzina drogi w jedną stronę to mało? Nie sądzę byś chciał dojeżdżać codziennie do pracy tyle. No i co innego jeździć taki dystans do pracy właśnie, a co innego jechać do sklepu obejrzeć głupi telefon…

          • Qba

            Akurat właśnie tyle mam do pracy w jedną stronę.

            I nie widzę powodu bo ktoś nie miał tyle podjechać do dobrego sklepu, jak mu market pod nosem nie pasuje.

  • M

    Artykuł dobry. Ale nie wspomina o sklepach takich jak MM czy S. W których ochrona traktuje profilaktyczne takich klientów jak złodzieji

  • Zdziwiony

    No dobra, te gablotki to przegięcie. Ale w marketach co, przy każdym smartfonie ma stać ochroniarz żeby pomysłowy Polak go nie zakosił?


reklama