Nie tak dawno temu miała miejsce premiera telefonu iPhone 4S, czyli najnowszego produktu firmy Apple. Od tego czasu w sieci głośno spekulowano, jakimi to błędami tym razem zaszczycił nas gigant z Cupertino. W przypadku modelu iPhone 4 problem tkwił w tzw. „uścisku śmierci” – nie można było nadto oplatać palcami swojego „ajfona” ponieważ ten zwyczajnie gubił zasięg. Jak sytuacja wygląda w wypadku nowego smartfona?
Odpowiedź jest prosta: problemem jest bateria. Na szczęście Apple planuje uruchomić specjalny portal na łamach którego użytkownicy będą mogli zgłaszać, radzić, a także omawiać wszelakie usterki, jakie uda im się napotkać na urządzeniach marki Apple. To wydaje się być bardzo dobrym posunięciem ze strony giganta z Cupertino.
W czym dokładnie tkwi problem? Otóż chodzi o ustawienie automatycznej zmiany strefy czasowej. Gdy włączymy tą opcję w naszym telefonie i będziemy przemieszczać się z jednej strefy czasowej do drugiej, wtedy słuchawka automatycznie ustawi za nas prawidłową godzinę. Bardzo wygodna, ale już dosyć powszechna funkcja. Jednak podczas zmiany owej godziny następuje połączenie z siecią celem pobrania danych itp. Lecz w trakcie wykonywania tej operacji pobór baterii jest nader wysoki. Jedynym rozwiązaniem w tej sprawie jest wyłączenie opcji automatycznej zmiany godziny i czekanie na łatkę od Apple, który naprawi ten błąd.
Źródło: devicemag
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Nieczęsto zdarza się, żeby dwie postępujące po sobie generacje flagowców tego samego producenta były oferowane…
Kingdom Come: Deliverance to jeden z najlepszych RPG ostatnich lat. W jednym z portali zewnętrznych…
Pierwsza Motorola ThinkPhone oferowała w swoim czasie topowe podzespoły, ale niestety w bardzo wysokiej cenie.…
Google przygotowuje premierę nowego smartwatcha i znamy już pierwsze konkrety. Pixel Watch 5 pojawi się…
Motorola Edge 70 pięknie staniała w Polsce i spokojnie kupisz ją za 47% ceny premierowej.…
W sieci pojawiły się pierwsze informacje o tym, jak będzie wyglądać budżetowy smartfon Koreańczyków, czyli…