CMF Phone 2 Pro / fot. Konrad Bartnik, gsmManiaK.pl
Rynek tanich telefonów do 1000 złotych już teraz praktycznie nie istnieje, a niedrogie smartfony z 2026 to głównie elektrośmieci. Do 2030 doku ma zniknąć całkiem, a zainteresowanie klientów przesunie się w stronę flagowców. Będziemy preferowali kupować używane, odnowione (refurbished) lub stare modele z najwyższej półki niż nowe i słabe.
W 2022 roku napisałem tekst o tym, że już nie da się kupić dobrego telefonu do 1000 złotych. Wtedy anomalie pokroju podwyżek cen smartfonów po ich premierze były powodem do oburzenia, dzisiaj są rzeczywistością. Będzie jeszcze gorzej. Według raportu Counterpoint do 2030 roku ta kategoria po prostu przestanie istnieć.
Według raportu przygotowanego przez Counterpoint Research do 2030 roku rynek tanich telefonów do 1000 złotych (lub 200 dolarów, o których piszą dosłownie) skurczy się o 40%, czyli 230 milionów smartfonów. Prawie ćwierć miliarda mniejsza sprzedaż to niemała zagwozdka dla producentów, ale jeszcze większa dla użytkowników.
Zastanówmy się przez chwilę – czy to na pewno jest zła wiadomość? Spójrz na przykład na nowe HMD – czy na pewno chcesz takich telefonów na rynku? Można oczywiście powiedzieć, że nie każy potrzebuje flagowca, ale są pewne granice. Granice, które takie elektrośmieci przekraczają już w momencie swojej premiery.
Jest na pewno jeden producent, który wyjdzie na tym najlepiej (a nawet dwaj, choć co do teog drugiego taki pewny nie jestem). Chodzi mi o Apple i Google. Gigant z Cupertino nigdy nie bawił się w smartfony poniżej 500 dolarów, a gdzie do poziomu 200 dolarów. Google ma podobną taktykę i brak naprawdę tanich Motoroli w USA to dla nich na pewno dobra wiadomość.
Polskiego użytkownika obecny kryzys do 2030 roku dotknie w nieco inny sposób. Na pewno widzisz to już dzisiaj, bo flagowce poszły w górę, a nowe średniaki kosztują teraz tyle, co subflagowce półtora roku temu. Jeżeli prognozy Counterpointu się sprawdzą, to rynek średniaków nabierze kolorów, jakich nie miał od pandemii.
Ja obawiam się innego kontr-scenariusza. W alternatywnej wersji najbliższej przyszłości średniaki po prostu są kalkami swoich poprzednich generacji, ale trochę droższymi, bo klienci wolą kupować flagowce – czy to starsze, czy używane, czy może refurbished.
Widać to zresztą po ich prognozie. Do 2030 roku zainteresowanie telefonami za 800 dolarów i więcej (w Polsce oznacza to segment powyżej 4000 złotych) wzrośnie o 7,3%. Projekcja dotyczy 10-lecia w latach 2021-2030.
Konkluzja płynące z raportu jest jedna, przybijająca i smutna. Tanie smartfony odchodzą w niepamięć, a zakup nowego telefonu za mniej niż 1000 złotych niebawem będzie niemożliwy.
https://www.gsmmaniak.pl/1618713/jaki-telefon-do-1000-zl-kupic-ranking/
Opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
OPPO Find X10 Pro Max bez wątpienia jest jednym z najciekawszych urządzeń, które definiują segment…
OnePlus Nord 6 kupisz w promocji. Ten wydajny telefon ze średniej półki ma dużą baterię…
Apple AirPods 5 w wersji z bezprzewodowym ładowaniem trafiły do mnie na testy przy okazji…
Xiaomi 17 Ultra to flagowiec, który łączy potężną wydajność z zaawansowanymi możliwościami fotograficznymi. Smartfon oferuje…
Jeśli chcesz, by Twój smartfon zachwycił aparatem nie tylko Ciebie, ale także Twoich znajomych i…
Najnowszy ranking AnTuTu przyniósł zaskakujące rozstrzygnięcie. Xiaomi 18 Fold pokonał najmocniejsze smartfony wyposażone w procesory…