OnePlus 13 otrzyma nawet 24 GB RAM i do 1 TB pamięci / fot. producenta
Panujący na rynku smartfonów kryzys na rynku pamięci, zwłaszcza RAM, zmusza producentów do drastycznych kroków. Na rynku znowy zaczynają się pojawiać telefony z 3 GB RAM i 32 GB na dane. Problem polega na tym, że Android 16 i Android 17 są praktycznie bezużyteczne poniżej 6, a nwet 8 GB RAM. Do tego 32 GB na dane ledwo starcza na sam system, a aplikacje i zdjęcia nie mają żadnej przestrzeni.
Przez wiele lat mogliśmy cieszyć się płynną pracą naszych smartfonów właśnie ze względu na to, że pamięć RAM była przystępna. Teraz, gdy jej koszty poszły w góre kilkukronie, pamięć operacyjna obok procesora jest najdroższych elementem specyfikacji telefonu.
W związku z tym powracają koszmary, a modele w wersji 3/32 GB są jednym z nich. Obecnie nie ma póki cenowej, w której takie elektrośmieci miałyby usprawiedliwienie.
Jedna z grafik podanych przez Tech Home na Twitterze pokazuje powrót telefonów z pamięcią 3/32 GB. Nie potrafię zidentyfikować producenta, ale zdecydowanie jest to jedna z mniejszych, chińskich marek spoza wielkich imion. Problem polega na tym, że ten producent próbuje wmawiać, że 3 GB RAM pozwoli na płynną pracę Androida.
Otóż nie pozwoli. 3 GB RAM w 2026 roku to za mało nawet dla Androida Go. Przy apetycie na zasoby, jaki mają Android 16 i Android 17, taka wartość nie wystarczy do niczego poza dzwonieniem i wysyłaniem wiadomości, względnie sprawdzeniem czegoś w przeglądarce. Nic ponadto.
Druga sprawa dotyczy 32 GB kości na dane. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby chodziło o przedpotopowy standard eMMC, bo nikt przy zdrowych zmysłach obecnie nie marnuje mocy przerobowych linii produkcyjnych standardu UFS na takie ślimaki. Za dużo techniki? Chodzi o szybkość pamięci rodem z 2015 roku.
Być może sprytny plan producentów zakłada zmuszenie użytkowników do zakupu droższych smartfonów, nawet kosztem zrobienia tego na raty lub zapłacenia za funkcje, których nie potrzebują i z których nie skorzystają. Sztandarowym przykładem są aystenci AI.
Jasne, że masa użytkowników zastąpiła tym googlowanie, a przydatność przy edycji zdjęć jest bezdyskusyjna, ale kto regularnie korzysta z takiej asysty przy notatkach czy głosówkach? Naprawdę mam nadzieję, że odpowiedź brzmi: prawie nikt.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Czy każdy smartfon Samsung to bestseller? Samsung Galaxy S25 Edge udowadnia, że nie. Teraz da…
Epic Games po raz kolejny rozdaje darmową grę mobilną. Czasu na jej odebranie zostało już…
W obecnych czasach kupno laptopa z 16 GB RAM za 1500 złotych w polskiej okazji…
Używasz aktualnie Nothing Phone 3? To świetnie się składa, bo właśnie otrzymuje aktualizację z najnowszą…
Bez wątpienia Honor Magic 7 Pro to jeden z najlepszych smartfonów z przełomu 2024 i…
Jaki telefon do zdjęć kupić? Nasz ranking smartfonów z najlepszymi aparatami wskaże Ci najlepszy wybór…