Huawei to fenomen rynku, który nie ma prawa radzić sobie tak dobrze bez dostępu do usług Google czy ważnych podzespołów z amerykańskimi patentami. Jednak radzi sobie coraz lepiej, będąc samodzielnym liderem w Chinach, a globalnie notując 10% lepsze wyniki sprzedaży niż przed rokiem. Kolejne premiery mogą już tylko poprawić sytuację. Może czas na powrót do Europy z pełną ofertą?
- Huawei zanotowało o 10% wyższe przychody w pierwszej połowie 2026 niż w analogicznym okresie zeszłego roku.
- Jednocześnie ich ogólne przychody spadły o 36%, a to ze względu na inwestycje w R&D.
- Taka strategia pozwoliła na pozostaniu największym producentem smartfonów w Chinach przed Apple.
Z kwartału na kwartał śledzę finansowy aspekt rynku smartfonów. Może to nudne, ale pozwoli łatwo przewidzieć, który producent w kolejnym roku pozwoli sobie na fantazyjne premiery, a który będzie patrzył głównie na tabelki w Excelu. Wygląda na to, że Huawei przy takich przychodach pozwoli się ponieść, skoro nareszcie solidnie zarabia na telefonach mimo inwestycji w ich rozwój.
Huawei z 10% wzrostem przychodów ze sprzedaży smartfonów w 2026 roku
Raport przygotowany przez 9to5Mac pokazuje głównie Apple, ale my skupimy się na czymś innym. Huawei to fenomen w 2026 roku, wbrew wszystkiemu i wszystkim zaliczający wzrosty sprzedaży i zysków z rynku smartfonów.
Mimo braku dostępu do 5G, nowych czipów, techonologii drukowania procesorów na poziomie TSMC czy nawet Samsunga, a do tego usług Google. Wcale nie przeszkodziło im to w uzyskaniu o 10% wyższych przychodów niż w analogicznym okresie 2025 roku.
Huawei Pura 80 Ultra / fot. Damian Kucharski, gsmManiaK.pl
Koszty są tak wielkie, że przychody ogólne spadły o 36%
Jest też druga strona medalu – Huawei nadal ma bana na wszystko, co amerykańskie. Pal sześć, gdyby chodziło tylko i wyłącznie o usługi Google (GMS). Gorzej jest z modemami 5G (ten podzespół, choć niepozorny, jest tak drogi, że Apple zaprojektowało go samo dopiero przy okazji ostatniej generacji), procesorami w 2 nm litografii (co Huawei próbuje obejść swoim prawem Tau) i pamięcią (która bez przerwy drożeje).
Żeby nadgonić konkurencję, trzeba wykładać miliardy na rozwój. I Huawei to robi, przez co ich ogólne przychody spadły o 36% względem zeszłego roku – i to pomimo zysków ze sprzedaży smartfonów. Końcowy rezultat może być taki, że Huawei wróci na sam szczyt list sprzedaży – albo całkowicie z nich zniknie, bo przeinwestuje, a zainteresowanie ich smartfonami zniknie.
Powyższe dane nabierają znacznie więcej sensu, gdy przyjrzymy się samym liczbom sprzedaży smartfonów. Huawei wyprzedza Apple, a do tego zalicza solidny wzrost względem poprzedniego kwartału. Coś czuję, że szykują się kolejne sankcje ze strony USA.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.






