Redmi Note 15 Pro+ (i Konrad Bartnik) / fot. Konrad Bartnik, gsmManiaK.pl
Chyba nie ma w Polsce kogoś zajawionego na telefony, kto w ciągu 12 ostatnich lat nie kupiłby sobie smartfona z serii Redmi Note przynajmniej raz. Xiaomi podało, że na całym świecie sprzedało się już 500 milionów telefonów Redmi Note. Sam prywatnie miałem 3, a każdy z moich znajomych i rodziny kiedyś korzystał z chociaż jednego. Powiedzmy sobie szczerze – w Polsce jesteśmy pokoleniem Redmi Note.
Tag #Xiaomilepsze nie wziął się z flagowców tej marki, które przecież stanowiły ułamek sprzedaży telefonów producenta w Polsce. To właśnie przez legendarny stosunek ceny do jakości Redmi Note zyskały taką popularność w naszym kraju. Teraz pół miliarda tych smartfonów znalazło już swoich użytkowników.
Jak podaje Xiaomi na swoim Twitterze, seria Redmi Note przekroczyła miliowy kamień 500 milionów sprzedanych telefonów na całym świecie. Potrzeba było na to 12 lat, ale wśród ManiaKów nie ma raczej wielu, którzy nigdy nie mieliby chociaż jednego smartfona z tej rodziny.
Jakby się nad tym zastanowić, to ciężko nazywać się fanem Androida, jeżeli chociaż raz nie spróbowało się go w wydaniu średniaka Xiaomi. MIUI ukształtowało pokolenie użytkowników, które potrafi dopasować każdą nakładkę do swoich potrzeb. Dlaczego? Bo opcji było tak dużo. Jeżeli ogarniałeś MIUI, to żadna inna wersja Androida nie była już dla Ciebie wyzwaniem. I to właśnie można nazwać pokoleniem Redmi Note w Polsce.
Ze względu na ceny podzespołów trudno mówić w kontekście jakiegokolwiek telefonu, że jest naprawdę opłacalny. Sztandarowym przykładem jest Redmi Note 17 Pro Max, czyli najnowszy dodatek do tej rodziny. Premiera odbędzie się już we wrześniu, ale jest z nim jeden problem. Fajnie, że ma rekordową baterię, ale za 599 euro niełatwo będzie go sprzedać na start.
Co innego, jeżeli przyjrzymy się poprzednikom, zwłaszcza przez pryzmat cen w 2026 roku. Taki Redmi Note 15 Pro+, którego miałem okazję testować zimą, kosztuje teraz 1600 złotych za wersję 12/512 GB. To naprawdę sporo pamięci na tle konkurencji. To tylko potwierdza tezę, że obecnie najlepiej jest kupować starsze telefony, bo te nowe oferują mniej, a kosztują więcej.
https://www.gsmmaniak.pl/1670989/top-10-starszych-telefonow-ktore-nadal-warto-kupic-w-2026-roku/
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Jeżeli mielibyśmy wskazać największe różnice w specyfikacji między Samsungiem a urządzeniami z chińskiego rynku, jedną…
OPPO Find X10 Pro Max bez wątpienia jest jednym z najciekawszych urządzeń, które definiują segment…
OnePlus Nord 6 kupisz w promocji. Ten wydajny telefon ze średniej półki ma dużą baterię…
Apple AirPods 5 w wersji z bezprzewodowym ładowaniem trafiły do mnie na testy przy okazji…
Xiaomi 17 Ultra to flagowiec, który łączy potężną wydajność z zaawansowanymi możliwościami fotograficznymi. Smartfon oferuje…
Jeśli chcesz, by Twój smartfon zachwycił aparatem nie tylko Ciebie, ale także Twoich znajomych i…