Huawei Mate 20 X 5G/fot. gsmManiaK.pl
Huawei Mate 90 to flagowiec wyczekiany głównie przed fanów technologii, w szczególności tych z fotograficznym zacięciem. Przed premierą poznaliśmy pełną specyfikację z 6,9-calowym ekranem OLED, aparat 200+40+2×50 MP, FaceID i baterią 7000 mAh. Na papierze to najlepiej wyposażony telefon tego roku, ale co z ceną? Cóż, tanio na pewno nie będzie, a premiera już we wrześniu 2026.
Przed zaplanowaną na wrzesień premierą Huawei Mate 90 w sieci pojawiła się szczegółowa specyfikacja smartfona, który ma rządzić i dzielić w świecie mobilnej fotografii. Boję się o cenę, ale nie zmienia to faktu, że smartfon na papierze wydaje się bezkonkurencyjny. Nie zdziwię się, jak znowu w samych Chinach sprzeda się 10 milionów egzemplarzy.
Jak podaje dobrze obeznany w temacie telefonów Huawei leakster Hyperdimensional, specyfikacja nowego flagowca wypada imponująco. Chodzi o wariant Huawei Mate 90 Pro Max, czyli ten najwyższy. Na początek warto zerknąć na procesor, czyli pierwszy układ oparty o tak zwane prawo Tau (nie znasz? tu wyjaśniamy, o co chodzi). To Kirin 9050 Pro i dopiero on pokaże, czy cała ta technologia jest cokolwiek warta. Wszystko będzie działać pod kontrolą HarmonyOS 7.0.
Jeżeli chodzi o baterię, to Huawei przestało nareszcie udawać, że konkurencja im nie odjechała. Wewnątrz Mate 90 Pro Max znajdzie się miejsce dla ogniwa o pojemności 7000 mAh. Nie zabraknie też wsparcia dla ładowania o mocy 100 W.
Nowy jest też wyświetlacz, czyli dwuwarstwowy OLED LTPO z odświeżaniem 120 Hz i rozdzielczością 1.5K. Niektórych może dziwić, że czytnik linii papilarnych będzie zlokalizowany na bocznej krawędzi, ale bierze się to właśnie z dwuwarstwowej kontrukcji wyświetlacza.
Chyba nikt nie ma wątpliwości, że na koniec 2026 to o Huawei Mate 90 będziemy mówić jako o najlepszym telefonie do zdjęć tego roku. Chiński producent ściga się sam ze sobą, a seria Mate to ich perła w koronie – stąd też rekordowa nawet jak Chiny sprzedaż.
Do rzeczy. Na tylnym panelu Huawei Mate 80 znajdą się cztery obiektywy, a najważniejszym z nich będzie 200 MP sensor główny z OIS w obiektywie. Choć wprost nikt nie mówi tu o LOFIC, to raczej go nie zabraknie.
Obok pojawią się jeszcze szeroki kąt z matrycą 40 MP oraz dwa teleobiektywy po 50 MP. Dołączy do nich sensor do pomiaru światła, a na front trafi szerokokątny aparat do selfie 15 MP. Obok pojawi się jeszcze FaceID, które podobno ma zostać schowane pod wyświetlaczem. Sam widzisz, że przynajmniej na papierze to najbardziej zaawansowany telefon 2026 roku.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Jeżeli mielibyśmy wskazać największe różnice w specyfikacji między Samsungiem a urządzeniami z chińskiego rynku, jedną…
OPPO Find X10 Pro Max bez wątpienia jest jednym z najciekawszych urządzeń, które definiują segment…
OnePlus Nord 6 kupisz w promocji. Ten wydajny telefon ze średniej półki ma dużą baterię…
Apple AirPods 5 w wersji z bezprzewodowym ładowaniem trafiły do mnie na testy przy okazji…
Xiaomi 17 Ultra to flagowiec, który łączy potężną wydajność z zaawansowanymi możliwościami fotograficznymi. Smartfon oferuje…
Jeśli chcesz, by Twój smartfon zachwycił aparatem nie tylko Ciebie, ale także Twoich znajomych i…