Kategorie: POCO Telefony Testy

POCO F8 Ultra: recenzja długoterminowa. To nadal najbardziej opłacalny telefon w Polsce

POCO F8 Ultra po 8 miesiącach od premiery kusi bardzo niską ceną na poziomie 2500 złotych za wersję 16/512 GB. Taka kwota w 2026 roku to rarytas, bo ostatnio tyle zaczynają kosztować średniaki – i to te tańsze. Postanowiłem więc wrócić do tego modelu i sprawdzić, jak radzi sobie w recenzji długoterminowej. Zabrałem go na urlop, przeciorałem godzinami grania w pełnym słońcu i… doszedłem do podobnego wniosku, co podczas recenzji. To po prostu najbardziej opłacalny telefon na rynku.

POCO F8 Ultra wrócił do mnie po kilku miesiącach od premiery i jako jeden z najbardziej opłacalnych telefonów w Polsce wzbudził niemałe zainteresowanie. Do tego ostatnio jest dostępny w coraz lepszych promocjach w cenie przeciętnego średniaka. Nie ma lepszej okazji, by go ocenić.

Na początek trzeba przyjrzeć się cenom, bo przecież to podstawa oceny opłacalności po kilku miesiącach od premiery. POCO F8 Ultra jest dostępny w Polsce w dwóch wersjach:

  • 12/256 GB za około 2700 złotych.
  • 16/512 GB za około 2500 złotych, zwłaszcza w cyklicznej promocji samego producenta w Polsce.

O co tu chodzi, dlaczego lepsza wersja jest tańsza? Tego na dobrą sprawę nie wie nikt, ale prawdopodobnie chodzi o dostępność w sklepach. Początek jest więc bardzo obiecujacy – obecnie kupno telefonu z 16 GB RAM za 2500 złotych to niezła gratka. Sprawdźmy, czy reszta specyfikacji równie dobrze zniosła próbę czasu.

Specyfikacja POCO F8 Ultra:

Nazwa modelu POCO F8 Ultra
Ekran 6,9 cala, AMOLED, 1.5K, 120 Hz, płaskie wykończenie
Procesor Snapdragon 8 Elite Gen 5
Pamięć RAM 12 lub 16 GB
Pamięć na dane 256 GB / 512 GB  (UFS 4.1)
Bateria 6500 mAh
Ładowanie 100 W (przewodowe)
Aparat Jednostka główna 50 MP z OIS + obiektyw ultraszerokokątny 50 MP + 5-krotny teleobiektyw 50 MPz OIS
Dodatkowe Metalowa ramka, ultradźwiękowy czytnik linii papilarnych, mocne głośniki stereo BOSE, flagowa haptyka
Cena Od 2500 złotych

W tym miejscu jak zwykle kilka słów na temat zawartości pudełka. POCO F8 Ultra to standard u Xiaomi – dostajemy przyjemne w dotyku etui w szarym kolorze, które akurat w przypadku tego telefonu wydaje mi się zbędne. Do pewnego stopnia chroni jednak ekran, poza tym jest za darmo, więc nikt płakać nie będzie. Do tego mamy kabelek USB-C, nie ma tu ładowarki, jest za to masa papierów. Wszystko zamknięte w typowym, czarnym pudełku z żółtymi akcentami.

POCO F8 Ultra to najlepszy telefon do 2500 złotych: krótkie podsumowanie testu

Podsumowanie mojego długoterminowego testu może być tylko jedno – ten telefon z każdym dniem staje się bardziej opłacalny. Powstał w czasach, kiedy na rynku nie szalał jeszcze kryzys pamięci, więc oferuje 16 GB RAM. Pomimo ceny o 40% niższej od praktycznie każdego podobnie wyposażonego konkurenta (OnePlus 15, realme GT 8 Pro, Pixel 10 Pro XL, Samsung Galaxy S26+) nie ma tu żadnych braków.

POCO F8 Ultra / fot. Konrad Bartnik, gsmManiaK.pl

Pokuszę się o stwierdzenie, że gdyby umieszczono tu ekran LTPO, a nie LTPS, mówilibyśmy o najbardziej opłacalnym telefonie w historii. Przebija tym nawet oryginalnego POCO F1, istną legendę. Tak naprawdę jedynym problemem jest tu dostępność, bo kiedy zniknie z oficjalnego sklepu, trzeba będzie go szukać u importerów i wśród ofert z drugiej ręki. Moim zdaniem i tak będzie warto.

Ocena końcowa testu [1-10]: 9.3

  • Aparat8,0
  • Bateria9,5
  • Ekran9,1
  • Jakość10,0
  • Wydajność w grach10,0
ZALETY
  • Kapitalny desgin,
  • Jakość wykonania,
  • Dobry aparat z bardzo użytecznym teleobiektywem,
  • Najwyższa wydajność w swojej cenie,
  • 16 GB RAM za rozsądną kasę,
  • Błyskawiczne ładowanie,
  • Doskonałe głośniki.
WADY
  • Na upartego da się go zagotować testami syntetycznymi,
  • Dla niektórych może być za duży.

POCO F8 Ultra nadal broni się kapitalnym designem

Wracam do designu, który urzekł mnie od początku. Uwierz mi, że gdybyś w życiu przestestował ponad 150 telefonów, a 90% z nich miałoby wykończenie z nudnego szkła, to zachwycałbyś się takimi szczegółami. To chyba jeden z moich trzech ulubionych styli designu: obor sztucznego drewna Motoroli i piaskowca z OnePlusa ten sztuczny dżins jest super.

POCO F8 Ultra / fot. Konrad Bartnik, gsmManiaK.pl

Ma kilka zalet. Po pierwsze, nie da się go porysować. Po drugie, gwarnatuje idealny chwyt nawet przy wilgotnej dłoni, a mimo tego nie zahacza o spodnie przy chowaniu do kieszeni. Po trzecie, nie zbiera żadnych odcisków palców. Po czwarte, mój egzemplarz nadal wygląda jak nowy, a swoje przeszedł. Xiaomi odwaliło kawał dobrej roboty.

POCO F8 Ultra / fot. Konrad Bartnik, gsmManiaK.pl

Nic nie jest jednak w stanie zmienić faktu, że POCO F8 Ultra to telefon duży, nawet bardzo. Jako jeden z niewielu modeli na rynku (inne, które od razu przychodzą do głowy, to Samsung Galaxy S26 Ultra oraz iPhone 17 Pro Max) ma ekran o przekątnej 6.9 cala. Na szczęście dzięki cienkim ramkom jest całkiem poręczny, ale piszę to z perspektywy kogoś, kto ma naprawdę sporą dłoń.

POCO F8 Ultra / fot. Konrad Bartnik, gsmManiaK.pl

W kontekście długoterminowej recenzji trzeba omówić głośniki, bo przecież to one były jedną z najmocniej reklamowanych elementów wyposażenia tego POCO. Jeżeli nie pamiętaszm, to przypominam. Głośniki są trzy, czyli dwa na górze i na dole oraz subwoofer. Do tego pojawia się branding Bose i… to po prostu gra. F8 Ultra jakością dźwięku przebija wszystkie telefony, zbliżając się do poziomu tabletów.

Na koniec mamy jeszcze haptykę. Chwaliłem ją w swojej oryginalnej recenzji i zdania nie zmieniłem ani trochę. Kolejne aktualizacje dodały przyjemne wibracje do kolejnych elementów interfejsu. Xiaomi w tym momencie ściga się tylko samo ze sobą, a POCO F8 Ultra jest zdecydowanie w czołówce tego wyścigu.

POCO F8 Ultra / fot. Konrad Bartnik, gsmManiaK.pl

Ekran to nie LTPO i tylko dlatego nie jest idealny

Jak pisałem wcześniej, POCO F8 Ultra sprzętowo ideałem nie jest tylko i wyłącznie dlatego, że jego ekran wykonano w technologii LTPS, a nie LTPO. Co to oznacza, że panel nie jest w stanie adaptacyjnie zmieniać swojej częstotliwości od 1 do 120 Hz, a jedynie w przewidzianych przez producenta zakresach. W tym przypadku jest to 60 Hz dla treści wideo oraz statycznych i 120 Hz przy przeglądaniu treści. Niektóre gry działają w 120 Hz, ale nadal jest ich mniej niż więcej.

Na pewno gra się na nim kapitalnie, a to ze względu na najwyższą obsługiwaną obecnie częstotliwość próbowania ekranu 3840 Hz. Dzięki temu interpretacja dotyku jest idealna. Do tego dochodzi jeszcze tryb obsługi podczas deszczu, który chwaliłem w swojej oryginalnej recenzji. Nic się nie zmieniło – nadal działa bez zarzutu. Jasność maksymalna sprawdza się w każdym świetle, a minimalna pozwala komfortowo korzystać ze smartfona w nocy.

POCO F8 Ultra / fot. Konrad Bartnik, gsmManiaK.pl

Na koniec tej sekcji jak zwykle napiszę coś na temat czytnika linii papilarnych, który został oczywiście zintegrowany z wyświetlaczem. Już podczas premierowego testy chwaliłem jego działanie i szybkość, po aktualizacjach jest jeszcze lepiej. I to do tego stopnia, że nie pamiętam nawet jednej sytuacji przez ostatnie trzy tygodnie, w której musiałbym ponownie przyłożyć palec do czytnika.

Bateria w POCO F8 Ultra to wystarczający powód do zakupu

POCO F8 Ultra w momencie swojej premiery miał największą baterię w polskiej ofercie producenta. W lipcu 2026 roku to już nieco się zdezaktaulizowało, bo POCO X8 Pro Max ma kolosalne 8500 mAh, a Xiaomi 17T Pro również wygrywa swoim ogniwem. F8 Ultra ma jednak 6500 mAh, którego nikt przy zdrowych zmysłach nie nazwie małym w kontekście flagowca. Do tego mamy 100 W ładowanie.

W moich testach wyszło, że dla POCO F8 Ultra 10 godzin SoT to standard i mało kto będzie w stanie rozładować go w ciągu tylko jednego dnia. Różnica pomiędzy nim i 17T Pro jest taka, że Snapdragon 8 Elite Gen 5 zużywa mniej energii podczas grania, za to trochę więcej podczas przeglądania sieci czy nagrywania wideo. Postawiłbym pomiędzy nimi znak równości.

POCO F8 Ultra / fot. Konrad Bartnik, gsmManiaK.pl

Co z ładowaniem? Tu nic się nie zmieniło, bo 40 minut nadal wystarczy, by rozładowany do 0% telefon odzyskał 100% naładowania. Lepiej mogłoby być tylko, gdyby w pudełku znalazł się 120 W adapter Xiaomi. Szczerze mówiąc, to polecam zakup – obecnie kosztuje raptem 60 złotych, a niepomiernie podniesie wygodę korzystania z telefonu.

Wydajnościowo to nadal flagowiec, a kosztuje tyle, co średniaki

Jak już zdążyłem wspomnieć, POCO F8 Ultra pracuje na Snapdragonie 8 Elite Gen 5. Nadal jest to najmocniejszy procesor na rynku i dopiero wrześniowe premiery zmienią coś w tej kwestii, choć miną miesiące, zanim trafią do Polski. Do tego pomimo kryzysu na rynku pamięci nadal ma 16 GB RAM i 512 GB w standardzie UFS 4.1. W efekcie to jeden z najwydajniejszych smartfonów na rynku i zdecydowany lider wydajności w swojej cenie.

Jak taki zestaw sprawdza się w praktyce? Na co dzień nie ma mowy o tym, żeby POCO F8 Ultra zrobił się choćby trochę cieplejszy. Z obowiązku muszę jednak zaznaczyć, że udało mi się go zagotować, choć wymagało to użycia benchmarku. Jak widzisz na poniższym zdjęciu, throttling załączył się wtedy w sposób, którego w pierwszej wersji oprogramowania nie widziałem. Moja diagnoza jest taka, że jedna z aplikacji działających w tle (systemowych, na potrzeby testów wszystkie inne ubijam ręcznie) co jakiś czas lubi się załączyć i potrzebuje do tego masy mocy obliczeniowej. Poza tym kultura pracy jest nienaganna.

POCO F8 Ultra / fot. Konrad Bartnik, gsmManiaK.pl

Czy zatem POCO F8 Ultra sprawdzi się dla gracza? Powiem tak – zagrałem na nim cały, wielogodzinny Go Fest w warszawskim upale i pełnym słońcu, co zupełnie nie zrobiło na nim wrażenia. Później znowu wsiąknąłem w Diablo Immortal na kilka dni, a on nic. Za 2500 złotych nie da się kupić lepszego telefonu do gier i kropka.

Na koniec słowo na temat aplikacji śmieci, które tak mocno ganiłem w oryginalnej recenzji. Teraz naliczyłem ich 17, wcześniej było ich 23. Jest więc lepiej, a HyperOS idzie w dobrym kierunku.

Czy POCO F8 Ultra ma dobry aparat?

Największą zmianą na wyposażeniu POCO F8 Ultra w stosunku do jego poprzedników miał być aparat. I jest, bo na tylnym panelu znajdują się trzy ułożone w literę F sensory. Każdy z nich jest większy od tego w poprzedniku, a na papierze wygląda to następująco:

  • Aparat główny: 50 MP Light Fusion 950, OIS.
  • Szeroki kąt: 50 MP.
  • Teleobiektyw: 50 MP Isocell JN5, OIS. 5-krotny zoom.

POCO F8 Ultra / fot. Konrad Bartnik, gsmManiaK.pl

Aplikacja aparatu praktycznie nie różni się od tej spotykanej w innych flagowcach Xiaomi, z jednym szczegółem. Jak pewnie zauważyłeś po zdjęciach, na aparacie nie ma nigdzie logo Leica. W związku z tym w oprogramowaniu nie ma również dedykowanych trybów, a kolorystyka nie została skalibrowana przez ich magików. Czy to oznacza, że POCO F8 Ultra ma zły aparat? Absolutnie nie.

Zdjęcia w dzień:

POCO F8 Ultra robi dokładnie tak samo dobre zdjęcia w dzień, co w momencie swojej premiery, co nie jest już żadną niespodzianką. Przy tak dużej matryc (1/1.3″) to żadna niespodzianka. Jeżeli coś się poprawiło, to moim zdaniem szybkość robienia zdjęć w każdych warunkach. Poza za tym fotograficznie to po prostu flagowiec w dzień i nie ma z czym dyskutować.


Zdjęcia w nocy:

Poprawę widać za to w nocy. Już wcześniej było bardzo dobrze, natomiast teraz jest po prostu świetnie. Jak wspomniałem, smartfon jeszcze nieco przyspieszył przy robieniu zdjęć. Jeżeli chodzi o detale, to jest super, a jeżeli o kolory, to im całkiem blisko do naturalnych. Podoba mi się brak skręcania w kierunku żółtego odcienia. Szumy są po kontrolą, a nawet szeroki kąt radzi sobie nieźle.


Podsumowując: POCO F8 Ultra ma jeden z najlepszych aparatów w swojej półce cenowej. Za 2500 złotych da się kupić telefony z lepszym aparatem, ale część z nich to Huawei bez GMS.

Gdzie teraz kupisz go najtaniej? W Polsce!

Według porównywarki cenowej Ceneo jedynym problemem POCO F8 Ultra jest jego dostępnośc. Jak widzisz, wariant 16/512 GB, który zdecydowanie polecam, nie pojawia się praktycznie nigdzie. To dlatego, że najlepsze promocje na ten model pojawiają się w sklepie producenta. Poluj na cykliczną promocję, a kupisz go poniżej 2500 złotych.

Polskie ceny POCO F8 Ultra / fot. Ceneo

Podsumowując – POCO F8 Ultra jest po prostu najbardziej opłacalnym telefon do 2500 złotych w Polsce. Ma wszystko – świetny ekran, wybitną wydajność, dużą baterię z szybkim ładowaniem, dobry aparat z bardzo udanym teleobiektywem i dobre oprogramowanie.

Ceny POCO F8 Ultra

POCO F8 Ultra

od: 2.700 zł »

Konrad Bartnik

Najnowsze artykuły

  • Promowane
  • Telefony
  • TOP-10
  • Wiadomość dnia

Jaki telefon do zdjęć kupić w 2026 roku? Ranking smartfonów z najlepszymi aparatami

Jaki telefon do zdjęć kupić? Nasz ranking smartfonów z najlepszymi aparatami wskaże Ci najlepszy wybór…

13 października 2026
  • Bankowość
  • Newsy

ING ułatwia życie klientom. Tak wygodnie jeszcze nie było

ING rozszerza możliwości aplikacji Moje ING. Klienci mogą teraz dodawać do niej konta i karty…

13 października 2026
  • Motorola
  • Telefony

To najtańszy telefon z 12 GB RAM. Nie zabrakło 6000 mAh, OIS, 120 Hz i FHD+

Szukasz niedrogiego smartfona 5G z jak największą pamięcią operacyjną? Rosnące ceny RAM-u oznaczają podwyżki cen…

13 października 2026
  • Motorola
  • Telefony

Ta Motorola to wizualne cudo. Albo się ją kocha, albo nienawidzi

Miałem już nie pisać o zeszłorocznym modelu Motorola Edge 70, ale zaszły pewne nowe okoliczności.…

13 października 2026
  • Promocje

Legendarna strategia doczekała się dużej 75% obniżki. W pakiecie zawiera spory dodatek

Kultowa strategia Total War: MEDIEVAL II – Definitive Edition doczekała się dużej obniżki na Steam.…

13 października 2026
  • Newsy
  • Nubia
  • Telefony

Najpiękniejszy flagowiec tego roku będzie dostępny już za parę dni – jego specyfikacja wywołuje przypływ euforii

Na rynku już za kilka dni pojawi się RedMagic 12 Pro+. Już 15 października zadebiutuje…

12 października 2026