>
Kategorie: Motorola Telefony Testy

Czy Motorola Razr 70 to najpraktyczniejszy składany smartfon? (TEST)

W Motorola Razr 70 producent postawił na dopracowanie detali: tytanowy zawias, lepszy aparat szerokokątny i większy akumulator. Czy te zmiany wystarczą, by przekonać do składanej konstrukcji tradycjonalistów?

Motorola Razr 70 postawiła na dopracowanie sprawdzonych rozwiązań niż projektowanie wszystkiego od nowa. Telefon w wersji 8/256 GB kosztuje w Polsce 3399 zł. To kwota, która automatycznie stawia ten model w gronie urządzeń, od których można oczekiwać naprawdę wiele.

Producent skupił się przede wszystkim na poprawie codziennych doświadczeń użytkownika. Większy akumulator, nowy aparat ultraszerokokątny, tytanowy zawias czy szybsza pamięć UFS 3.1 nie są zmianami, które od razu rzucają się w oczy, ale mają realny wpływ na codzienne użytkowanie.

Nie oznacza to jednak, że wszystko poszło zgodnie z oczekiwaniami. Motorola pozostawiła 8 GB pamięci RAM, zrezygnowała z wariantu 512 GB, a zastosowany procesor jest jedynie delikatnie odświeżoną wersją układu znanego z poprzednika.

W praktyce nie każda decyzja producenta wydaje się oczywista, zwłaszcza gdy spojrzymy na konkurencję w podobnym przedziale cenowym.

Razr 70 pokazuje, że design to coś istotnego

Motorola Razr 70 / fot. Paweł Gajkowski, gsmManiaK.pl

Motorola Razr 70 sprawia wrażenie, które nie próbuje zaskakiwać rewolucją. I moim zdaniem właśnie to jest jego największą zaletą. Producent zachował sprawdzoną konstrukcję znaną z poprzedniej generacji, skupiając się na detalach, które naprawdę wpływają na codzienne korzystanie ze smartfona.

Motorola Razr 70 zachowała identyczne wymiary, jak poprzednik, dzięki czemu nadal pozostaje jednym z najbardziej poręcznych składanych telefonów. Po złożeniu bez problemu mieści się w kieszeni, a przy tym nie sprawia wrażenia delikatnego gadżetu.

Motorola od pewnego czasu bardzo świadomie korzysta z kolorów Pantone i widać, że nie jest to wyłącznie chwyt marketingowy. Telefon wygląda nowocześnie, ale jednocześnie nie próbuje być przesadnie efektowny. Teksturowany tył sprawia, że urządzenie pewniej leży w dłoni i nie wyślizguje się podczas codziennego użytkowania.

Nie ukrywam jednak, że wizualnie Samsung nadal potrafi przyciągnąć wzrok bardziej minimalistycznym wzornictwem. Z drugiej strony, po kilku dniach używania doszedłem do wniosku, że Motorola Razr 70 lepiej sprawdza się w praktyce. Zaokrąglone krawędzie ułatwiają otwieranie obudowy, a całość wydaje się bardziej przyjazna podczas dłuższego korzystania. Czasami mniej efektowny projekt okazuje się zwyczajnie bardziej funkcjonalny.


Dużą rolę odgrywa również zawias wykonany z tytanu. Nie stawia dużego oporu podczas otwierania, ale jednocześnie pracuje stabilnie i pozwala ustawić telefon pod różnymi kątami.

W codziennym użytkowaniu szybko doceniłem możliwość pozostawienia urządzenia częściowo otwartego podczas oglądania materiałów wideo czy wykonywania zdjęć. Zakres pracy zawiasu od około 60 do 120 stopni zwiększa funkcjonalność bez utrudniania obsługi.

Na uwagę zasługuje również odporność na kurz i wodę, zgodna z normą IP48. W świecie składanych smartfonów nadal nie jest to oczywistością, ponieważ sam mechanizm zawiasu stanowi spore wyzwanie konstrukcyjne. Motorola dobrze poradziła sobie z tym kompromisem i trudno mieć większe zastrzeżenia do jakości wykonania.

Nie wszystko jest jednak idealne. Czytnik linii papilarnych umieszczony w przycisku zasilania działa bardzo szybko i praktycznie ani razu mnie nie zawiódł, ale producent wciąż pozostawił moduł NFC w dolnej części obudowy.

W praktyce oznacza to, że podczas płatności zbliżeniowych najwygodniej jest zamknąć telefon, co nie zawsze wydaje się najbardziej intuicyjne. To drobiazg, który nie przeszkadza każdego dnia, ale pokazuje, że projekt można było dopracować jeszcze odrobinę lepiej.

Dwa ekrany Motorola Razr 70

Motorola Razr 70 / fot. Paweł Gajkowski, gsmManiaK.pl

Odniosłem wrażenie, że Motorola nie chciała na siłę zmieniać czegoś, co już wcześniej działało bardzo dobrze. Motorola Razr 70 otrzymała zestaw dwóch ekranów OLED i trudno uznać to za wadę.

Jasne, nie znajdziemy tutaj rewolucji względem poprzedniej generacji, ale kiedy jakość stoi na wysokim poziomie, trudno oczekiwać zmian tylko dla samego efektu. Główny wyświetlacz OLED o przekątnej 6,9 cala oferuje rozdzielczość FullHD+ oraz odświeżanie 120 Hz. W codziennym użytkowaniu wszystko wygląda płynnie, a animacje i przewijanie treści sprawiają bardzo dobre wrażenie.

Najbardziej pozytywnie zaskoczyła mnie czytelność ekranu w pełnym słońcu. Jasność sięgająca 3000 nitów naprawdę robi różnicę i nie miałem problemu z korzystaniem ze smartfona nawet podczas bardzo słonecznego dnia.

Dodatkowo kolory prezentują się naturalnie, co nie jest przypadkiem, ponieważ wyświetlacz został zweryfikowany przez Pantone, dzięki czemu odwzorowanie barw stoi na bardzo wysokim poziomie. To szczegół, który docenią osoby oglądające zdjęcia lub filmy bez sztucznie podbitych kolorów.

Oczywiście składana konstrukcja nadal ma swoje ograniczenia. Środkowe zagięcie ekranu pozostaje widoczne i pod palcem nadal można je wyczuć. Nie będę jednak udawał, że przeszkadzało mi to podczas normalnego korzystania.

Po kilku minutach przestałem zwracać na nie uwagę, zwłaszcza kiedy na ekranie wyświetlane były filmy, strony internetowe czy media społecznościowe. Fabryczna folia ochronna pozostaje integralnym elementem wyświetlacza i nie należy jej zdejmować.


Drugim bohaterem tego telefonu jest zewnętrzny ekran OLED o przekątnej 3,63 cala. I właśnie tutaj Motorola Razr 70 pokazuje swoją przewagę nad wieloma konkurentami. Nie traktowałbym go wyłącznie jako miejsca do sprawdzania godziny czy powiadomień.

Bez większego problemu odpisywałem na krótkie wiadomości, sterowałem muzyką, uruchamiałem wybrane aplikacje i sprawdzałem trasę w mapach. Zewnętrzny ekran pracuje z częstotliwością 90 Hz i oferuje znacznie większą funkcjonalność niż tylko prosty panel powiadomień.

Podoba mi się również to, że Motorola nie zamknęła użytkownika w sztywnych ramach. Interfejs pozwala uruchamiać więcej aplikacji na zewnętrznym ekranie niż u części konkurencji i w praktyce naprawdę z tego korzystałem. Nie zastępuje to oczywiście dużego wyświetlacza, ale w wielu sytuacjach pozwala uniknąć ciągłego otwierania telefonu.

Razr 70 pozytywnie zaskakuje czasem pracy

Motorola Razr 70 / fot. Paweł Gajkowski, gsmManiaK.pl

Przyznam, że przed rozpoczęciem testów miałem pewne obawy dotyczące czasu pracy. Składane smartfony przez długi czas nie rozpieszczały pod tym względem, ale Motorola Razr 70 skutecznie zmieniła moje nastawienie.

Producent zwiększył pojemność akumulatora do 4800 mAh, nie zmieniając przy tym gabarytów urządzenia, co samo w sobie zasługuje na uznanie.

Akumulator bez problemu pozwala na komfortowe korzystanie ze smartfona przez cały dzień. W praktyce po kilku godzinach pracy, przeglądaniu internetu, fotografowaniu i krótkiej sesji z grami wciąż zostawał bezpieczny zapas energii na wieczór.

Ładowanie nie należy do rekordowo szybkich, ale trudno nazwać je rozczarowaniem. Motorola Razr 70 obsługuje przewodowe ładowanie o mocy 30W oraz bezprzewodowe 15W. Podczas codziennego użytkowania około pół godziny przy ładowarce wystarczało, aby odzyskać sporą część energii i spokojnie ruszyć dalej.

Pełne naładowanie akumulatora zajmuje niewiele ponad 50 minut. Warto pamiętać, że producent nie dołącza ładowarki do zestawu, jednak telefon bez problemu współpracuje z wysokiej jakości zasilaczami zgodnymi ze standardem USB Power Delivery.

Podoba mi się również to, że Motorola pomyślała o kondycji baterii w dłuższej perspektywie. System umożliwia ograniczenie ładowania do 80 procent lub automatyczne zarządzanie procesem w zależności od naszych przyzwyczajeń.

Telefon oferuje funkcje ochrony akumulatora, które pomagają ograniczyć jego naturalne zużycie. Jeśli ktoś ładuje urządzenie każdej nocy, taka opcja może realnie wydłużyć żywotność ogniwa.

Pod względem wyposażenia Motorola Razr 70 nie daje powodów do narzekania. Na pokładzie znalazło się 5G, eSIM, NFC, Bluetooth 5.4 oraz nowoczesne Wi Fi 6E, które pozwala korzystać z mniej zatłoczonego pasma 6 GHz.

Smartfon oferuje także komplet najważniejszych systemów lokalizacji, dzięki czemu nawigacja działa szybko i precyzyjnie. Szkoda jedynie, że port USB typu C nadal pracuje w standardzie USB 2.0, ponieważ przy kopiowaniu większych plików da się odczuć jego ograniczenia.


Na uwagę zasługują również głośniki stereo. Ich charakterystyka jest dobrze zbalansowana, a dźwięk pozostaje czysty nawet przy wyższej głośności. Oczywiście dolny głośnik gra nieco donośniej od tego umieszczonego nad ekranem, ale podczas oglądania filmów czy słuchania muzyki nie odbiera to przyjemności z użytkowania.

Stereo w Motorola Razr 70 oferuje czyste brzmienie, wyraźne średnie tony i szeroką scenę dźwiękową. To nie poziom flagowych smartfonów multimedialnych, ale zdecydowanie jedna z mocniejszych stron tego modelu.

Na koniec warto wspomnieć o zabezpieczeniach biometrycznych. Czytnik linii papilarnych został zintegrowany z przyciskiem zasilania i przez cały okres testów działał bardzo pewnie. Wystarczyło krótkie dotknięcie, aby telefon natychmiast się odblokował, niezależnie od tego, czy był otwarty, czy złożony.

Czujnik biometryczny należy do najszybszych i najbardziej niezawodnych elementów wyposażenia Motorola Razr 70.

Motorola stawia na łatwość fotografowania

Motorola Razr 70 / fot. Paweł Gajkowski, gsmManiaK.pl

W przypadku fotografii producent postawił na sprawdzony główny aparat 50 MP, dokładając do niego zupełnie nowy moduł ultraszerokokątny również o rozdzielczości 50 MP. To konfiguracja, która nie imponuje samymi liczbami, ale w codziennym fotografowaniu potrafi pozytywnie zaskoczyć.

Najwięcej czasu spędziłem z głównym aparatem i szybko zauważyłem, że w dobrym świetle zdjęcia mają przyjemne, nasycone kolory, szeroki zakres dynamiczny i kontrast, który sprawia, że fotografie wyglądają atrakcyjnie od razu po wykonaniu.

Jednocześnie nie jest to matryca bez wad. Przy bliższym przyjrzeniu się można zauważyć mocniejsze wyostrzanie i nieco mniej naturalne odwzorowanie drobnych detali. Najlepsze efekty główny aparat osiąga podczas fotografowania w ciągu dnia. To właśnie wtedy Motorola Razr 70 pokazuje swój największy potencjał.

Nowy aparat ultraszerokokątny uważam za jedną z ciekawszych zmian względem poprzednika. Producent wymienił starszy sensor na znacznie nowocześniejszą jednostkę 50 MP, dzięki czemu zdjęcia z szerszej perspektywy wyglądają wyraźnie lepiej.

Szczegółowość wzrosła, a fotografie nie odbiegają już tak mocno od tych wykonanych głównym aparatem. Nowy ultraszerokokątny aparat zapewnia zauważalnie lepszą jakość niż rozwiązanie zastosowane w poprzedniej generacji. Nadal widać różnice w kolorystyce i dynamice, ale nie są już one tak rzucające się w oczy.


Wieczorem Motorola Razr 70 również potrafi zrobić udane zdjęcia, choć trzeba pamiętać o ograniczeniach. Główny aparat dobrze radzi sobie z zachowaniem jasności sceny i szczegółów w lepiej oświetlonych miejscach. W ciemniejszych fragmentach obrazu pojawia się jednak więcej szumu, a balans bieli nie zawsze pozostaje idealny.

Ultraszerokokątny aparat wyraźnie traci po zmroku, ale do zdjęć publikowanych w mediach społecznościowych jego możliwości wciąż okazują się wystarczające. Fotografia nocna stoi na dobrym poziomie, choć nie dorównuje najlepszym smartfonom w tej klasie cenowej.

Nie znajdziemy tutaj dedykowanego teleobiektywu, dlatego powiększenie opiera się na cyfrowym kadrowaniu obrazu z głównej matrycy. Przy dwukrotnym zbliżeniu rezultaty nadal są akceptowalne, ale wraz z kolejnymi poziomami zoomu jakość szybko spada.

Zdecydowanie bardziej spodobało mi się wykorzystanie składanej konstrukcji do robienia selfie. Wystarczy zamknąć telefon, wykorzystać zewnętrzny ekran jako podgląd i fotografować głównym aparatem. Możliwość wykonywania selfie głównymi aparatami należy do największych zalet Motorola Razr 70. Różnicę w jakości naprawdę widać już po pierwszym zdjęciu.

Motorola dorzuciła także kilka funkcji, które ułatwiają fotografowanie. Automatyczne wykonywanie zdjęcia po wykryciu uśmiechu lub uniesieniu dłoni działa zaskakująco pewnie i często pozwala uniknąć nerwowego odliczania do samowyzwalacza.

Ciekawostką jest również funkcja Frame Match, która pomaga innej osobie odtworzyć wcześniej przygotowany kadr. Nie każda z nich stanie się codziennym narzędziem, ale dobrze pokazują, że producent szuka nowych pomysłów.

Jeśli chodzi o nagrywanie filmów, Motorola Razr 70 pozostawia po sobie całkiem dobre wrażenie. Maksymalna rozdzielczość 4K przy 30 klatkach na sekundę nie robi już dziś wielkiego wrażenia, jednak jakość obrazu, kolory oraz skuteczna stabilizacja sprawiają, że nagrania wyglądają bardzo przyjemnie.

Szczególnie spodobało mi się tłumienie drgań podczas chodzenia, ponieważ obraz pozostaje płynny i naturalny. To smartfon, który lepiej sprawdza się w codziennym filmowaniu niż sugeruje sama specyfikacja techniczna.

Płynność działania? Zadowalająca

Motorola Razr 70 / fot. Paweł Gajkowski, gsmManiaK.pl

Motorola w modelu Razr 70 postawiła na układ MediaTek Dimensity 7450X, który jest jedynie rozwinięciem jednostki znanej z poprzedniej generacji. Na papierze nie wygląda to imponująco, ale podczas codziennego korzystania telefon zachowuje się dokładnie tak, jak oczekiwałbym od nowoczesnego składanego smartfona. Do tego dochodzi jeszcze 8 GB pamięci RAM.

W praktyce trudno było mi narzekać na szybkość działania systemu. Aplikacje uruchamiają się sprawnie, przełączanie między nimi odbywa się płynnie, a codzienna obsługa nie sprawia żadnych problemów.

Nie jest to jednak smartfon dla osób, które wybierają urządzenie wyłącznie na podstawie wyników testów syntetycznych. Motorola Razr 70 zapewnia wysoką kulturę pracy podczas typowego użytkowania, ale nie należy do liderów wydajności.

Podczas grania również nie spotkały mnie większe niespodzianki. Większość popularnych tytułów działa bezproblemowo, choć przy bardziej wymagających produkcjach trzeba pogodzić się ze średnimi ustawieniami graficznymi.

Dla mnie nie jest to poważna wada, ponieważ Razr 70 od początku został zaprojektowany przede wszystkim jako elegancki składany smartfon do codziennego użytkowania.

Na pochwałę zasługuje również kultura pracy. Składane smartfony mają ograniczone możliwości odprowadzania ciepła, dlatego zawsze zwracam na to uwagę. Motorola Razr 70 potrafi się nagrzać podczas dłuższego obciążenia, jednak temperatura nie osiąga poziomu, który przeszkadzałby w korzystaniu z urządzenia.

Co ważniejsze, nie zauważyłem wyraźnych spadków wydajności nawet podczas dłuższych sesji. Procesor utrzymuje stabilną wydajność i skutecznie ogranicza zjawisko throttlingu.

Motorola od lat rozwija swój interfejs i muszę przyznać, że Hello UI nadal należy do moich ulubionych nakładek na Androida. Bazuje na systemie Android 16 i zachowuje prostotę, z której słynie czysty Android, jednocześnie dodając kilka naprawdę przydatnych funkcji.

Szczególnie lubię aplikację Moto, ponieważ wszystkie najważniejsze opcje producent zgromadził w jednym miejscu. Motorola Razr 70 pracuje pod kontrolą Androida 16 z autorskim interfejsem Hello UI.


Nie zabrakło także funkcji wykorzystujących sztuczną inteligencję. Moto AI potrafi podsumowywać powiadomienia, transkrybować rozmowy, analizować zawartość ekranu czy generować obrazy na podstawie poleceń tekstowych.

Producent pozostawił również dostęp do Google Gemini, a dodatkowo na niektórych rynkach pojawiają się także inne rozwiązania AI. Z jednej strony użytkownik otrzymuje szeroki wybór narzędzi, z drugiej można odnieść wrażenie, że jest ich momentami po prostu za dużo. Moto AI stanowi jeden z najważniejszych elementów oprogramowania Motorola Razr 70.

Bardzo spodobały mi się natomiast gesty, z których Motorola słynie od wielu lat. Dwukrotne potrząśnięcie uruchamia latarkę, obrót nadgarstka błyskawicznie włącza aparat, a stuknięcie w tylną część obudowy można przypisać do wybranej funkcji lub aplikacji. Do tego dochodzi rozbudowany Smart Connect, który ułatwia współpracę telefonu z komputerem czy tabletem.

Jedynym elementem, do którego mam większe zastrzeżenia, pozostaje długość wsparcia. Motorola deklaruje trzy aktualizacje systemu Android oraz cztery lata poprawek bezpieczeństwa, co na tle części konkurentów nie wygląda już tak imponująco.

Mimo tego Motorola Razr 70 pozostawia po sobie bardzo dobre wrażenie jako urządzenie szybkie, wygodne i dopracowane od strony oprogramowania.

Czy warto kupić Motorola Razr 70?

Motorola Razr 70 / fot. Paweł Gajkowski, gsmManiaK.pl

Po zakończeniu testów doszedłem do jednego wniosku. Motorola Razr 70 jest telefonem, który bardzo dobrze odnajduje się w codziennym użytkowaniu. Producent nie próbował na siłę gonić konkurencji, zamiast tego dopracował wiele elementów, które realnie wpływają na komfort korzystania z urządzenia.

Największym atutem Motorola Razr 70 pozostaje świetnie przemyślana konstrukcja oraz wygoda obsługi. To smartfon, z którego po prostu chce się korzystać, a to wcale nie jest tak oczywiste w świecie składanych modeli.

Nie oznacza to jednak, że jest to propozycja dla każdego. W cenie 3399 zł można znaleźć klasyczne smartfony oferujące mocniejsze procesory, lepsze aparaty czy dłuższe wsparcie aktualizacjami. Jeśli więc priorytetem jest maksymalna wydajność albo mobilna fotografia na najwyższym poziomie, konkurencja potrafi zaproponować więcej.

Motorola Razr 70 broni się przede wszystkim funkcjonalnością składanej konstrukcji, a nie samą specyfikacją. I właśnie z taką świadomością warto podchodzić do tego modelu.

Motorola Razr 70 nie jest rewolucją, ale bardzo dobrze pokazuje, jak powinien wyglądać dopracowany składany smartfon. Jeśli najważniejsze są dla Ciebie komfort użytkowania i praktyczna konstrukcja, zdecydowanie warto mieć go na swojej liście.

Mnie najbardziej przekonało to, że składana forma nie jest tutaj wyłącznie efektownym dodatkiem. Zewnętrzny ekran naprawdę ułatwia codzienne korzystanie z telefonu, czas pracy na akumulatorze przestał być problemem, a jakość wykonania daje poczucie obcowania z dopracowanym urządzeniem.

Do tego dochodzi bardzo przyjemne oprogramowanie i intuicyjna obsługa, które sprawiają, że po kilku dniach trudno wrócić do tradycyjnego smartfona. Motorola Razr 70 oferuje jedną z najbardziej praktycznych składanych konstrukcji dostępnych w swojej klasie.

Gdybym dziś miał polecić ten model znajomemu, zrobiłbym to pod jednym warunkiem. Powiedziałbym, żeby obserwował promocje, bo właśnie wtedy Motorola Razr 70 pokazuje swój największy potencjał.

Przy nieco niższej cenie staje się propozycją naprawdę trudną do zignorowania i jednym z najciekawszych składanych smartfonów dostępnych na rynku.

Ocena końcowa testu [1-10]: 8.3

  • Aparat8,0
  • Bateria8,0
  • Ekran8,8
  • Jakość9,0
  • Wydajność w grach7,8
ZALETY
  • Poręczna i dopracowana konstrukcja
  • Duży i funkcjonalny ekran zewnętrzny
  • Lepszy aparat ultraszerokokątny 50 MP
  • Dobry czas pracy
  • Jasny i czytelny wyświetlacz główny OLED
  • Wygodne robienie selfie głównym aparatem
  • Stabilny i wytrzymały tytanowy zawias
  • Płynny interfejs i praktyczne gesty Moto
  • Certyfikat odporności IP48
WADY
  • Tylko 8 GB pamięci RAM i brak wersji 512 GB
  • Niewygodne umieszczenie modułu NFC na dole obudowy
  • Wolny port USB typu C w standardzie 2.0
  • Słabsza jakość zdjęć nocnych z szerokiego kąta
  • Wydajność procesora niższa niż u klasycznych konkurentów
  • Krótsze wsparcie aktualizacjami od reszty stawki

Wyróżnienie redaKcji techManiaK.pl

Szukasz innego telefonu?

Jeśli szukasz dobrego smartfona, warto zacząć od lektury naszego TOP-10 najlepszych telefonów.

Jeśli natomiast potrzebujesz fotosmartfona, mamy dedykowane zestawienie najlepszych smartfonów do zdjęć.

Warto też zerknąć na inne wpisy w sekcji smartfonów polecanych przez GSMmaniak.pl.

Ceny Motorola Razr 70


Paweł Gajkowski

Najnowsze artykuły

  • Apple
  • Newsy
  • Telefony

Apple w tym roku wypuści patelnię skrzyżowaną z cegłą, zwaną iPhone’em 18

Wszystko wskazuje na to, że nowy iPhone 18 Pro będzie znacznie grubszy od poprzednika. Oczywiście…

8 lipca 2026
  • Operatorzy
  • Plus

Nowe Samsungi z górnej półki tuż, tuż. Galaxy Unpacked 2026 z atrakcyjnymi bonusami

Już za 2 tygodnie zadebiutują oficjalnie nowe Samsungi Galaxy Z. Mowa więc o rozkładanych smartfonach…

8 lipca 2026
  • Newsy
  • Telefony
  • Vivo

Ten smartfon trafi do Polski. Bateria 7200 mAh, AMOLED 144 Hz, 90 W i trzy aparaty 50 MP mają prawo się podobać

Nowy smartfon pokazuje, jak może wyglądać przyszłość średniej półki. Bateria 7200 mAh, ekran 144 Hz…

8 lipca 2026
  • Areny i porównania
  • Artykuły
  • Samsung
  • Telefony
  • Xiaomi

Samsung i Xiaomi w promocji kosztują tyle samo. Inny telefon za 300 zł więcej rozstawia je po kątach

Samsung Galaxy S26 i Xiaomi 17T kosztują teraz w Polsce dokładnie 3399 złotych. Który z…

8 lipca 2026
  • Newsy
  • Samsung
  • Telefony

Procesor z flagowego Galaxy w tanim modelu producenta. Tego jeszcze nie grali

Procesor z flagowego Galaxy trafia do znacznie tańszej serii Samsunga. Nowy model pojawił się już…

8 lipca 2026
  • Promocje

Wyjątkowa Motorola staniała od premiery o 27%. Razem z telefonem dostaniesz słuchawki

Jeśli kręcą Cię telefony w edycjach specjalnych, to mam świetną wiadomość: Motorola Edge 70 Fusion…

8 lipca 2026