Oppo Reno 16 / fot. producenta
Oppo Reno 16 i Reno 16c nareszcie zadebiutowały oficjalnie poza Chinami. To mniejsze średniaki, które spodobają się użytkownikom mającym dosyć wielkich smartfonów. Mimo tego nie zabrakło dużych baterii oraz dobrego aparatu. Problemem są ceny, które podobnie jak w przypadku każdego nowego telefonu są znacznie wyższe niż w 2025 roku. W przypadku polskiego debiutu niemal na pewno będzie to więcej niż 3000 złotych. Obok nich zadebiutowało też przeurocze akcesorium magnetyczne Oppo Bubble.
Premiera serii Oppo Reno 16 poza Chinami jest już za nami. Telefony zgodnie z oczekiwaniami są kompaktowe, mają duże baterie i kompletne zaplecze fotograficzne. Równie zgodnie z oczekiwaniami są znacznie droższe, niż być powinny. W porównaniu do zeszłego roku jest sporo drożej.
| Oppo Reno 16 | Oppo Reno 16c | |
| Ekran | 6,32 cala, OLED, 1.5K, 120 Hz, jasność do 3500 nitów | 6,57 cala, OLED, 1.5K, 120 Hz. |
| Procesor | Snapdragon 7 Gen 4 | MediaTek Dimensity 7300 |
| Pamięć | 8 lub 12 GB RAM, 256 UFS 3.1 | 8 lub 12 GB RAM, 128 lub 256 GB UFS |
| Aparat | Jednostka główna 50 MP (Sony LYT-600) z OIS + obiektyw ultraszerokokątny 50 MP + teleobiektyw 3,5x 50 MP | Jednostka główna 50 MP z OIS + obiektyw ultraszerokokątny 8 MP + teleobiektyw 3,5x 50 MP |
| Kamerka selfie | 50 MP | 50 MP |
| Bateria i ładowanie | 6700 mAh, ładowanie przewodowe 80 W | 7000 mAh, ładowanie przewodowe 80 W |
Na początek porozmawiajmy o Oppo Reno 16. Telefon jest bardzo kompaktowy, bo ekran mierzy zaledwie 6,32 cala. To solidny OLED o rozdzielczości 1.5K, odświeżany w 120 Hz i osiągający nawet 3500 nitów w piku.
Do tego pod maską umieszczono Snapdragona 7 Gen 4, co akurat było łatwe do przewidzenia. Użytkownik ma do dyspozycji 8 lub 12 GB RAM oraz 256 GB pamięci na dane w standardzie UFS 3.1.
Na zaplecze fotograficzne składają się 50 MP aparat główny z OIS, 50 MP szeroki kąt oraz 50 MP teleobiektyw z 3,5-krotnym powiększeniem.
Producent zadbał o dużą baterię. 6700 mAh w smartfonie z wyświetlaczem 6,32 cala to niezły wyczyn. Poza tym ładowanie ograniczono do 80 W.
Z kolei Oppo Reno 16c jest nieco większy, ale nadal poręczny. Mamy tu do czynienia z panelem 6,57 cala, również wykonanym w technologii OLED. Podobny jest również aparat, a producent zadbał o teleobiektyw. Jedyna różnica to 8 MP szeroki kąt.
Z drugiej strony bateria jest większa, bo ma 7000 mAh. Mimo niższej ceny nie skręcono też ładowania, bo to nadal oferuje moc 80 W. Wydajnościowo mówimy o MediaTeku Dimensity 7300, RAM to 8 lub 12 GB, a pamięć – 128 lub 256 GB.
Wraz ze smartfonami z serii Oppo Reno 16 w sprzedaży pojawiło się akcesorium Oppo Bubble. To magnetyczny, drugi ekran, który można wygodnie przyczepić do tyłu obudowy. Ma wbudowane ogniwo 550 mAh i ekranik 1,73 cala. Do czego służy? Do podglądu zdjęć przed ich robieniem głównym aparatem. Czy ma sens i jest warte 200 złotych? Absolutnie nie. Czy jest przeurocze? Absolutnie tak.
Na koniec zostaje nam raczej problematyczna kwestia cen. Nowe Oppo są drogie – za drogie – i nie da się z tym dyskutować. Mówimy tu o co najmniej 1850 złotych za Oppo Reno 16c 8/128 GB aż po 2680 złotych za Oppo Reno 16 w wersji 12/256GB.
Czy te smartfony trafią do Polski? Moim zdaniem Oppo Reno 16 trafi – jako Oppo Reno 16 Pro 12/256 GB. Problemem będzie cena, która moim zdaniem na start wyniesie jakieś 3500 złotych. Fajnie, że aparat jest dobry, ale to absurdalna kwota. Za tyle kupisz flagowca pokroju OnePlusa 13 czy nawet 15 w promocji, a Pixel 10 jest o tysiaka tańszy.
Źródło: producenta, via Gizmochina, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Google przygotowuje premierę nowego smartwatcha i znamy już pierwsze konkrety. Pixel Watch 5 pojawi się…
Motorola Edge 70 pięknie staniała w Polsce i spokojnie kupisz ją za 47% ceny premierowej.…
W sieci pojawiły się pierwsze informacje o tym, jak będzie wyglądać budżetowy smartfon Koreańczyków, czyli…
Xiaomi 18 Ultra miał być pokazem możliwości chińskiego producenta. Nowe informacje sugerują jednak, że firma…
W ostatnim czasie coraz gorzej z dostępnością OnePlusów nie tylko w naszym kraju, ale i…
Niepozorny błąd może kosztować znacznie więcej, niż się wydaje. Erste opublikowało ważny komunikat skierowany do…