Już niebawem zadebiutuje seria Redmi Note 17. Możemy spodziewać się dobrze złożonego średniaka o potężnym ogniwie. Do premiery zostało jeszcze trochę czasu, niemniej wiemy, czego można się spodziewać po specyfikacji całej trójki.
Na przestrzeni kilku miesięcy zadebiutuje seria Redmi Note 17. Jak wspominałem wcześniej, seria ma składać się z trzech urządzeń: bazowego Note, Note 17 Pro oraz Note 17 Pro Max. W dodatku możemy spodziewać się kluczowych elementów specyfikacji.
Seria Redmi Note 17 już za niedługo, czego można się spodziewać?
W przypadku modelu Pro możemy spodziewać się nowego układu, jakim jest Snapdragon 6 Gen 5. Jest to układ przeznaczony do średniego segmentu i mimo że jest to Snapdragon, model Pro Max zyska układ MediaTek Dimensity 7500, który z kolei jest bardziej wydajnym układem — czego nie widać na pierwszy rzut oka.
Seria Redmi Note 17 zdradza kolejne szczegóły (na zdjęciu Redmi Note 15 Pro+) / fot. Konrad Bartnik, gsmManiaK.pl
W przypadku modelu Pro możemy również liczyć na głośniki stereo, co jest całkiem przydatną cechą. Ponadto oba urządzenia wspierają certyfikat IP68/IP69. Natomiast jeżeli chodzi o aparat, w modelu Pro możemy liczyć na rozdzielczość 50 MP, co jak na klasę średnią powinno być standardem.
Redmi Note 17 Pro Max natomiast zyska aparat o rozdzielczości 200 MP. Największą zagadką w specyfikacji pozostaje model bazowy, o którym nie wiadomo zbyt wiele. Niemniej możemy spodziewać się baterii na poziomie 7000 mAh — jednak to i tak nic w porównaniu do modeli wyższych.
Baterią ten średniaki są po prostu mocno atrakcyjne
Oczekuje się, że Redmi Note 17 Pro zyska baterię o pojemności 9000 mAh. Co więcej, spodziewałbym się minimum 50 W mocy ładowania. Natomiast model Pro Max zaoferuje baterię o pojemności aż 10 100 mAh. Co przy takiej specyfikacji i w zależności od finalnej ceny jest prawdziwym gamechangerem.
Ciekawy jest fakt, że Redmi Note 17 ma wzorować się na nazewnictwie Apple — mowa tu o modelu Pro Max. Premiera odbędzie się najprawdopodobniej w lipcu–sierpniu, początkowo w Chinach. Natomiast premiera globalna odbędzie się bliżej końca tego roku — jednak nie cieszyłbym się z tego powodu za bardzo.
Źródło: 体验more, via notebookcheck.com, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.







