Autonomiczny Xiaomi YU7 GT na Nürburgring / fot. Gizchina
Czy roboty za chwilę zabiorą pracę kierowcom wyścigowym? Xiaomi postanowiło to sprawdzić i wysłało swojego potężnego elektrycznego SUV-a na legendarny tor Nürburgring w Niemczech. Na fotelu kierowcy Xiaomi YU7 GT nie siedział absolutnie nikt.
Nürburgring to prawdopodobnie najbardziej wymagający i nieprzewidywalny tor wyścigowy na świecie. Nagłe zmiany przeciążeń, uślizgi opon i ułamki sekund na podjęcie decyzji o hamowaniu to wyzwanie dla najlepszych kierowców z krwi i kości. Xiaomi uznało jednak, że to świetne miejsce, by przetestować swoje algorytmy sztucznej inteligencji. Efekt? Model Xiaomi YU7 GT właśnie ukończył pierwsze oficjalne w historii w pełni autonomiczne, bezzałogowe okrążenie tego toru.
| Xiaomi YU7 GT | |
|---|---|
| Moc | 738 kW (~990-1003 KM) |
| Bateria | 101,7 kWh |
| Zasięg | 650 km CLTC |
| Prędkość maksymalna | 300 km/h |
| Przyspieszenie 0-100 km/h | ~2-2,3 s |
| Cena | ~389 900 juanów (ok. 216 500 zł) |
| Rozmiary | 5,015 x 2,007 x 1,597 m |
| Premiera | maj 2026 |
Autonomiczne Xiaomi YU7 GT wykręciło oficjalny czas okrążenia (20,8 km) na poziomie 10 minut i 29,483 s. Czy to szybko, czy wolno? Żaden komputer pokładowy w seryjnym samochodzie nie dokonał wcześniej czegoś takiego. Sztuczna inteligencja bezbłędnie przeliczała trakcję i bezpiecznie minęła linię mety.
Z drugiej strony algorytm jechał po prostu jak… bardzo ostrożny kierowca, który panicznie boi się rozbić drogi samochód. Dla porównania ten sam model prowadzony przez profesjonalnego kierowcę, Rena Zhoucana, wykręcił na tym samym torze czas 7 minut i 22,755 sekundy.
AI Xiaomi okazało się więc wolniejsze od ludzkiego kierowcy o 3 minuty i 7 sekund. Wynika to z faktu, że podczas autonomicznego przejazdu oprogramowanie miało na sztywno zablokowaną prędkość maksymalną do bezpiecznych 210 km/h. Komputer postawił na 100% przetrwania, z kolei człowiekowi zależało na urwaniu każdej możliwej sekundy.
Przejazd tego autonomicznego samochodu Xiaomi zobaczysz na poniższym filmiku:
Xiaomi YU7 GT potrafi być bardzo szybkie. Sam kilka tygodni byłem świadkiem, jak SUV chińskiego producenta (i to najprawdopodobniej w podstawowej wersji YU7) śmignął niedaleko mojego samochodu, a po paru sekundach nie było go już widać.
Pokaz siły na niemieckim torze ma dla Xiaomi ogromne znaczenie wizerunkowe, zwłaszcza teraz. Choć technologia chińskiego producenta robi piorunujące wrażenie, najnowsze dane rynkowe z Chin pokazują, że konsumenci zaczęli nieco chłodniej patrzeć na elektryki tej marki. W maju 2026 roku sprzedaż krajowa Xiaomi spadła o 11,5% z poziomu 9876 sztuk w kwietniu do 8736 egzemplarzy w maju 2026.
Czy widowiskowy film z autonomicznego przejazdu, gdzie kierownica sama kręci się przy prędkości ponad 200 km/h, przekona klientów do powrotu do salonów i podbije sprzedaż topowej wersji wycenionej na 389 900 chińskich juanów? Pożyjemy, zobaczymy.
Źródło: Gizmochina, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Jeżeli mielibyśmy wskazać największe różnice w specyfikacji między Samsungiem a urządzeniami z chińskiego rynku, jedną…
OPPO Find X10 Pro Max bez wątpienia jest jednym z najciekawszych urządzeń, które definiują segment…
OnePlus Nord 6 kupisz w promocji. Ten wydajny telefon ze średniej półki ma dużą baterię…
Apple AirPods 5 w wersji z bezprzewodowym ładowaniem trafiły do mnie na testy przy okazji…
Xiaomi 17 Ultra to flagowiec, który łączy potężną wydajność z zaawansowanymi możliwościami fotograficznymi. Smartfon oferuje…
Jeśli chcesz, by Twój smartfon zachwycił aparatem nie tylko Ciebie, ale także Twoich znajomych i…