Nothing Dream Phone to koncept smartfona, który powstał w oparciu o wymagania użytkowników. Jest kompaktowy, ma wysuwany aparat, nieskazitelny front, całkiem płaski tył i kompletny brak bloatware. Faktycznie brzmi jak ideał, szkoda więc, że szans na prawdziwą premierę nie ma.
- Nothing pokazał Dream Phone, czyli ideał telefonu według ich społeczności.
- Smartfon jest kompaktowy, wyposażony we flagowy aparat oraz kamerę do selfie wysuwaną z obudowy.
- W specyfikacji pojawia się złącze jack 3,5 mm, bateria 3800 mAh oraz ekran 5,9 cala.
Nothing stworzyło już idealne telefony dla kilku tech YouTuberów, teraz pod uwagę wzięli wymagania swoich klientów. W wyniku tego powstał Nothing Dream Phone, czyli ideał w oczach użytkowników. Co prawda sam nie zgadzam się z tym w 100% i mój ideał wygląda inaczej, ale takim urządzeniem też bym nie pogardził.
Nothing stworzył idealny telefon w oparciu o wymagania klientów
Na początek same rozmiary urządzenia, bo Nothing Dream Phone to prawdziwy kompakt. Na froncie pozbawionym jakiegokolwiek wcięcia umieszczono ekran o przekątnej 5.9 cala. Przypomnę, że tak małe urządzenie nie trafiło na rynek od czasów iPhone’a z serii Mini. Przedni aparat jest wysuwany z obudowy – rozwiązanie, za którym bardzo tęsknię.
Do tego aparat główny, który zresztą ma teleobiektyw i jest potrójny, całkowicie schowano w obudowie. To jeden z powodów, dla których nikt nie wierzy w oficjalną premierę, bo takie cuda w 2026 roku się nie zdarzają. Efektem jest też bardzo mała przestrzeń wewnątrz obudowy. W efekcie bateria ma śmieszne w obecnych czasach 3800 mAh (czyli dalej więcej od niektórych telefonów Apple).
Na koniec podoba mi się też możliwość samodzielnego doboru oprogramowania, a Nothing nie zainstalowałoby na nim ani grama bloatware. Poza tym telefon miałby zostać wyposażony w złącze jack 3.5 mm, co przy tak niewielkiej obudowie byłoby nie lada wyczynem.
Czy premiera takiego telefonu kiedykolwiek nastąpi? Nie sądzę. Póki co na celowniku mamy Nothing Phone 4b, czyli tajemniczy smartfon z pojedynczym aparatem.
Nothing w wydaniu „Jaka to melodia”, jedna literka „b” rozbudziła wyobraźnię całej sieci
Źródło: Nothing, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.








