Teoria martwego internetu jest coraz bliżej spełnienia / fot. jim, Fotolia.com
Mogliście się kiedyś spotkać z pojęciem „teoria martwego internetu”. Jest to teoria, jakoby internet coraz częściej był wykorzystywany przez boty, zamiast przez ludzi. Najnowsze dane pokazują, ile jest w niej prawdy, będąc jednocześnie historycznymi „liczbami”.
Nie da się ukryć, że zautomatyzowany ruch w internecie – czyli boty, agenci AI, czy inne „byty” – to coraz większa jego część. Wygląda jednak na to, że teoria martwego internetu jest coraz bliżej spełnienia, co pokazują dane Cloudflare.
Nie będę się tu Wam rozwijał z jakimiś akademickimi określeniami, bo to nie ma sensu. Teoria martwego internetu mówi, że przez coraz większy ruch botów, agentów AI oraz innych zautomatyzowanych rozwiązań, internet przestaje być miejscem, w którym interakcje zachodzą głównie między ludźmi. Zaczyna z kolei być miejscem, gdzie owe interakcje zachodzą między ludźmi i botami, a nawet między samymi w sobie botami.
Jak możecie zobaczyć na powyższym obrazku, teoria ta jest coraz bliżej swojego spełnienia. Obecnie – według danych zaprezentowanych przez Cloudflare – często nawet ponad 60% ruchu generowane jest przez boty, a momentami niecałe 40% przez ludzi. To pierwszy raz w historii, kiedy taka sytuacja ma miejsce – taka, czyli „przejęcie” internetu przez boty.
CEO Cloudflare, czyli Matthew Prince, podzielił się także przemyśleniami w tym temacie. Sam zakładał, że taka sytuacja będzie miała miejsce dopiero gdzieś końcem 2027 roku. Następnie „stawiał” na początek 2027 roku. Nie minęła nawet połowa 2026 roku, a od jakiegoś czasu właśnie tak wyglądają wykresy ukazujące ruch w sieci.
Nie wiem jak Wam, ale mi zdecydowanie nie odpowiada kierunek, w jakim to zmierza. Internet był stworzony pierwotnie z myślą „łączenia ludzi” z różnych końców świata, a nie po to, aby to agenci AI mieli skąd czerpać dane, czy to do generowania odpowiedzi, czy do treningu. Z drugiej strony ciekaw jestem, jak to wpłynie w przyszłości na wygląd internetu, który już obecnie zaczyna w niektórych obszarach „obumierać”.
Źródło: @eastdakota, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Jeżeli mielibyśmy wskazać największe różnice w specyfikacji między Samsungiem a urządzeniami z chińskiego rynku, jedną…
OPPO Find X10 Pro Max bez wątpienia jest jednym z najciekawszych urządzeń, które definiują segment…
OnePlus Nord 6 kupisz w promocji. Ten wydajny telefon ze średniej półki ma dużą baterię…
Apple AirPods 5 w wersji z bezprzewodowym ładowaniem trafiły do mnie na testy przy okazji…
Xiaomi 17 Ultra to flagowiec, który łączy potężną wydajność z zaawansowanymi możliwościami fotograficznymi. Smartfon oferuje…
Jeśli chcesz, by Twój smartfon zachwycił aparatem nie tylko Ciebie, ale także Twoich znajomych i…