Xiaomi YU7 / fot. Xiaomi
Xiaomi YU7 można kupić w Polsce, przynajmniej w nieoficjalnej dystrybucji. To elektryczny SUV chińskiego producenta kojarzonego głównie ze sprzętem mobilnym, a który coraz bardziej rozpycha się na rynku EV. Widziałem go na własne oczy w pięknym zielonym kolorze.
Chiński producent oferuje w sumie 2 różne samochody elektryczne: SUV-a Xiaomi YU7 oraz sedana SU7 w różnych odmianach (Max, Ultra). Ten pierwszy jest nieco mniej medialny, ale to właśnie on napędza sprzedaż samochodów Xiaomi.
Co ciekawe, Xiaomi YU7… nie jest jeszcze dostępny w oficjalnej polskiej dystrybucji. Ba, jeśli wierzyć informacji zamieszczonej na mi-home.pl, nie ma go oficjalnie w całej Europie (pisownia oryginalna):
Xiaomi YU7 to elektryczny SUV z futurystycznym designem, napędem AWD (508 kW) i systemem Xiaomi Pilot. Przyszłość samochodów EV kreuje się przed naszymi oczami, jednak z dala od Europy. Narazie pozostaje nam patrzeć i podziwiać.
Chiński producent udostępnia formularz kontaktowy dla zainteresowanych jego samochodami elektrycznymi. Możesz zostawić swój adres e-mailowy lub numer telefonu, a Xiaomi wyśle wiadomość tekstową o Xiaomi YU7 (choć znając życie, będą to pewnie powiadomienia nie tylko o tym produkcie). Oczywiście zgadzasz się w ten sposób na przetwarzanie swoich danych osobowych przez Mi-Home.pl.
Skoro sam producent potwierdza, że YU7 nie jest jeszcze (jeszcze) obecny w Europie, to jak to możliwe, że widziałem go w średniej wielkości polskim mieście?
Chińskie samochody w Polsce – także te z napędem elektrycznym – stały się już na tyle powszechne, że nie wzbudzają już takiej ciekawości, jak 2-3 lata temu. Mowa oczywiście o oklepanych modelach marek MG, Omoda, Jaecoo czy BYD, których u nas nie brakuje. Systematycznie jednak pojawiają się nowe modele, a nawet nowi producenci EV w Polsce. A jak każda inna nowość, cieszą się one sporym zainteresowaniem, przynajmniej ze strony gapiów na ulicy.
Czy Xiaomi YU7 również należy do takich nowości? Oficjalnie nie, ale przecież kilka dni temu widziałem go na własne oczy. Akurat dojeżdżałem do skrzyżowania, kiedy YU7 śmignął obok mnie, jadąc w przeciwną stronę. Mimowolnie obejrzałem się za siebie, a z głupoty niemal wjechałem w tylny zderzak poprzedzającego mnie pojazdu.
Wygląda na to, że widziany przeze mnie egzemplarz musiał być przez kogoś sprowadzony z Chin. Spojrzałem na Otomoto i rzeczywiście jest kilka takich egzemplarzy w cenie od 245 000 zł. Są to jednak używane modele, choć z niewielkim przebiegiem zwykle mniejszym niż 10 000 kilometrów.
Na Otomoto jest jednak jeden nowy Xiaomi YU7 za 320 000 zł z rocznika 2025 o przebiegu 18 km. Właśnie w takim zielonym kolorze widziałem ostatnio tego elektrycznego SUV-a na własne oczy. Miałem sporego farta, bo łatwiej jest w Polsce spotkać na drodze Ferrari niż Xiaomi.
Źródło: mi-home.pl, mi.com.pl, Otomoto, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Honor Win Turbo oficjalnie zapowiedziany przez producenta na 29 maja. Dzięki przeciekowi z Chin znamy…
Samsung Galaxy S27 Pro otrzyma ekran o przekątnej zaledwie 6,47 cala, ale mimo tego ma…
Już niedługo odbędzie się premiera najnowszej serii OPPO Reno 16. Niemniej wiemy, czego możemy się…
HMD Vibe 2 zgodnie z zapowiedziami zadebiutował, ale w Europie nie ma dla niego miejsca.…
Mega petardy pojawiły się Epic Games. Cotygodniowe rozdawnictwo jest jeszcze lepsze niż ostatnio. Chętni przez…
Wiedziałem, że tak będzie. vivo V70 5G staniał w Polsce brawurowo: aż o 22,5% i…