Huawei nova 15 Max / fot. Huawei
Huawei nova 15 Max debiutuje oficjalnie za 449 euro. To chiński bestseller, który sprzedawał się lepiej niż iPhone 17 Pro. Ma baterię 8500 mAh, wielki ekran i design kojarzący się z flagową serią Mate.
Premiera Huawei nova 15 Max to duże wydarzenie, bo smartfon jest globalną wersją Huawei Enjoy 90 Pro Max – chińskiego bestsellera, który sprzedażą przebił iPhone’a 17 Pro Max. Sprawdźmy, czy za taką kasę w Polsce ma szanse na podobny sukces.
| Nazwa modelu | Huawei nova 15 Max |
|---|---|
| Ekran | 6,84 cala, 120 Hz, FullHD, płaskie wykończenie |
| Procesor | Kirin 8000 |
| Pamięć RAM | 8 GB |
| Pamięć na dane | 256 GB |
| Bateria | 8500 mAh |
| Ładowanie | 40 W (przewodowe) |
| Aparat | Aparat główny 50 MP RYYB, 2 MP sensor wspomagający |
| Dodatkowe | Wi-Fi 7, 4G, Bluetooth 5.2, GPS, NFC, czytnik linii papilarnych na bocznej ramce |
Na początek kwestia ceny. Polski oddział na moment pisania tego tekstu nie podał kwoty w złotówkach, ale wiemy, że w Europie ustalono ją na 449 euro. W przeliczeniu przy obecnym kursie daje to 1899 złotych i moim zdaniem dokładnie taką kwotę zobaczymy w Polsce. Cokolwiek powyżej będzie przesadą.
Dla porównania w Chinach ten sam wariant 8/256 GB jest sprzedawany za 1999 juanów. Po bezpośrednim przeliczeniu daje to co prawda połowę polskiej kwoty, ale to już standard, do którego przez lata przyzwyczaiły nas chińskie premiery. Na koniec można powiedzieć, że Huawei nova 15 Max kosztuje dokładnie tyle, ile oczekiwałem.
Jeżeli chodzi o design, to jest on kalką serii Mate. Pozwolę sobie zganić trzy cechy, żeby później przejść już głównie do pozytywów. Po pierwsze – aparaty są tylko dwa, a wyspa sugeruje trzy lub nawet cztery matryc. Do tego czytnik linii papilarnych jest zintegrowany z przyciskiem zasilania, a procesor nie ma modemu 5G. W 2026 roku obie te rzeczy trudno zaakceptować.
Przejdźmy do pozytywów, a pozytywem jest tu na przykład wielka bateria. 8500 mAh to pojemność rodem z POCO X8 Pro Max. Testowałem go i wiem, że przełoży się to na kapitalny czas pracy. Ładowanie ma 40 W, a w tej cenie można jednak oczekiwać więcej.
Jeżeli chodzi o wydajność, to mówimy o Kirin 8000, sparowanym z 8 GB RAM. Na dane użytkownika przeznaczono 256 GB. Można by się spierać, czy w tej półce cenowej standardem nie powinno być 12 GB pamięci operacyjnej, ale przy obecnym kryzysie raczej nie możemy tego oczekiwać.
Na koniec jest jeszcze ekran, w którego specyfkacji znajdziemy przekątną 6.84 cala, rozdzielczość FullHD+ oraz odświeżanie na poziomie 120 Hz. Ramki są cienkie jak we flagowcu, a do tego – co ważniejsze – symetryczne. Podsumowując – to fajny smartfon dla tych, którzy nie znoszą codziennego ładowania.
Źródło: producenta, via GSMArena, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Co by nie mówić, ujawnienie tego, że Nothing Phone 4b zostanie zaraz zaprezentowany, mogło zaskoczyć.…
Właśnie zadebiutował nowy vivo X Fold 6, czyli potencjalnie najciekawszy telefon na rynku. Możemy spodziewać…
Do sprzedaży w Polsce trafił najnowszy Samsung Galaxy A27 5G. Myślę, że bez większego problemu…
Jaki telefon do 2000 złotych kupić? W rankingu najlepszych smartfonów do 2000 zł zebrałem tylko…
Od daty polskiej premiery vivo V70 i V70 FE miną niedługo równe 3 miesiące. Czy…
Sezon letni w GOG już wystartował. Z tej okazji Baldur's Gate 3 przeceniono o 25%.…