Redmi K100 (Pro Max) ujawniają kolejne elementy specyfikacji / fot. producent
Co by nie mówić, ostatnie telefony Redmi z wysokiej półki naprawdę zaciekawiły, oferując wyjątkowy wygląd i funkcje w śmiesznie niskiej cenie. Wygląda na to, że powoli wiemy coraz więcej o ich następcach, czyli Redmi K100 (Pro Max). Co takiego będą miały do zaoferowania?
Nie da się ukryć, że taki POCO F8 Ultra (czyli Redmi K90 Pro Max) rozwalił system wyceną i tym, co ma w swojej półce do zaoferowania. Teraz dowiadujemy się kolejnych informacji o tym, jak będą wyglądać następcy w postaci serii Redmi K100 (Pro Max).
Zacznijmy od podstawowego wariantu, który zaoferować ma na pokładzie Snapdragona 8 Elite Gen 5, czyli (aktualnie) flagowy procesor Qualcomma. Jego droższy pobratymiec celować ma natomiast w Snapdragona 8 Elite Gen 6 Pro, który za parę miesięcy wejdzie na rynek w najwydajniejszych smartfonach.
Ten drugi może też zaoferować w takim rozdaniu szybszą pamięć operacyjną, czyli LPDDR6, jednak mając w głowie, ile to mogłoby wtedy kosztować… raczej się to nie wydarzy moim zdaniem. Prócz tego wiemy też, że na pokładzie znaleźć ma się 200 MP aparat główny, w którym zastosowana matryca ma mieć rozmiar 1/1.28″. Dostaniemy też 50 MP teleobiektyw peryskopowy.
Wracając na chwilkę do wydajności, nie można też zapomnieć o pamięci wewnętrznej, która w „Pro Maxie” może być także jeszcze szybsza, jeżeli użyte zostaną kości UFS 5.0. No ale dobrze, może nieco więcej o tym, co nas bardziej zainteresuje – czyli w jakiej formie trafią te smartfony do Polski?
Podobnie, jak poprzednicy, można spodziewać się premiery POCO F9 Pro, a także POCO F9 Ultra. W kontekście specyfikacji, nie jest wiadome, czy wyróżnią się czymś na tle chińskich odpowiedników, czy jednak będzie to „jedynie rebrand”. Wiadomym jest, że można się ich spodziewać w 1 kwartale 2027 roku w Europie, czyli także w Polsce.
Są także informacje o cenie, która może ulec mocnemu podwyższeniu, z uwagi na aktualną sytuację na rynku pamięci, czy też to, że tak, jak wspomniałem, SD8G6 Pro będzie dużo droższym rozwiązaniem niżeli poprzednie, flagowe procesory. Może być to nawet 5000 juanów (w porównaniu z 4000 juanów przy poprzedniku).
Źródło: Gizchina, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
ING zmienia sposób działania części przelewów. Wszystko za sprawą nowej funkcji, która ma zwiększyć bezpieczeństwo…
Zakup byłych modeli flagowych ma jak najbardziej sens - zarówno wśród Androidów, jak i iPhone'ów…
Fujitsu Arrows Alpha 2 to niespodziewana premiera w Japonii. Spełnia 23 standardy bezpieczeństwa, ma ekran…
Kinguin za sprawą podwójnego rabatu znów rozwaliło bank. Dzięki niemu taktyczna strategia – Shadow Gambit:…
Samsung Galaxy S27 Pro wychodzi z etapu przecieków, ponieważ został potwierdzony w bazie GSMA. Na…
Specyfikacja iQOO Neo 12 trafiła do sieci przed premierą ze sprawdzonego źródła. To napakowany technologią…