Szukacie słuchawek bezprzewodowych do 200 złotych? To zdecydowanie jest to tekst dla Was. Zapraszam na test realme Buds T500 Pro, czyli świeżego modelu, który chce zawładnąć swoją półką cenową i ma ku temu mocne powody, wśród których jest wyróżniający się design etui. Co jeszcze ma do zaoferowania?
Spis treści
Tanie słuchawki bezprzewodowe to temat „na czasie” zawsze, bo to wydatek, który może nam dać niezły sprzęt na długi czas. Czy tak też będzie, jeżeli zdecydujecie się kupić testowane dzisiaj słuchawki? Nie przedłużając, zapraszam na recenzję realme Buds T500 Pro.
Cena realme Buds T500 Pro zdecydowanie zachęca
Jak już wspomniałem, są to słuchawki mieszczące się w budżecie do 200 złotych, a kosztujące – jak widać – 199 złotych. W tej cenie już na papierze wyglądają ciekawie, oferując m.in. kodek LHDC.
Prócz niego, wyróżnić chcą się całym pomysłem na etui, które jest dosyć małe, a przy tym w opakowaniu czeka na nas dodatek w postaci… smyczki.
Specyfikacja realme Buds T500 Pro
- Rodzaj łączności: Bluetooth 6.1
- Zgodne profile: A2DP, AVRCP, HFP, HSP
- Kodeki: SBC, AAC, LHDC
- Budowa: dokanałowe
- Redukcja szumów: aktywna
- Średnica przetwornika: 12,4 mm
- Mikrofony: trzy (na słuchawkę)
- Maksymalny czas pracy:
- Bez ANC: do 13,5 h na jednym ładowaniu, do 56 h dzięki etui
- Z ANC: do 8 h na jednym ładowaniu, do 33 h dzięki etui
- Wodoszczelność: IP55
- Waga jednej słuchawki: –
- Waga etui: –
Sprzęt do testów dostarczyła firma realme, za co serdecznie dziękujemy. Nie miało to jednak wpływu na ocenę testowanego urządzenia.
Co takiego realme Buds T500 Pro skrywają w pudełku?
Zaczynamy standardowo, czyli od pudełka i jego zawartości. Samo w sobie opakowanie jest standardowe dla tego producenta, w żółtej barwie. Znajdziemy na nim podstawowe informacje o rzeczonych słuchawkach oraz ich „marketingowo” najważniejszych funkcjach.
W środku z kolei, czekają na nas oczywiście słuchawki, ale prócz nich znajdziemy jeszcze:
- Smyczkę
- Tipsy S, L (M na słuchawkach)
- Instrukcje
Brakuje przewodu, ale z drugiej strony, mamy za to smyczkę, która daje tym słuchawkom unikalnego charakteru w kontekście wyglądu.
Sprawdźmy, jak wykonane są realme Buds T500 Pro
Z pewnością w pierwszym kontakcie z omawianymi słuchawkami bezprzewodowymi ciekawie wypada etui, które jest bardzo zgrabne i „zwarte”. Wykonane jest oczywiście z tworzyw sztucznych, jednak dobrej jakości, które są zwyczajnie przyjemne w odbiorze. Przyszło mi testować srebrną wersję z pomarańczowym środkiem oraz… białymi słuchawkami. Ciekawe połączenie, zdecydowanie nadające kontrastu całości.
Zawias etui działa bardzo dobrze, z odpowiednim oporem. Podczas gdy zewnętrzna część wykończona jest nieco matowo, to wewnątrz mamy „błysk”. Z prawej strony z kolei mamy jeszcze miejsce, w którym przyczepić możemy dołączoną smyczkę. A co z samymi w sobie słuchawkami? Jak już wspomniałem, są w większości białe, aczkolwiek zewnętrzna część stema jest w tym samym kolorze, co etui.
Do nich także nie można się przyczepić w zakresie spasowania czy jakości materiałów. Przejścia pomiędzy kolejnymi elementami są słabo wyczuwalne, o ile w ogóle, a jedynym minusem może być fakt, że krawędzie stema wydają się być nieco za ostre, ale to już mocne „czepianie się” szczerze mówiąc.
Czy realme Buds T500 Pro są wygodnymi słuchawkami?
Po spędzeniu z tymi słuchawkami TWS sporej ilości czasu, zdecydowanie można stwierdzić, że u mnie sprawdzają się w tym zakresie zwyczajnie dobrze. Nie są to słuchawki, o których zapomnicie, że je macie w uszach, jednak nie jest to także model, który będzie Wam doskwierał w czasie dłuższych sesji. Są całkiem wygodne, dobrze siedzą w uchu, nie wypadają i do tego mimo tego, że często mam problem z tym, że mocno czuję różnicę pomiędzy prawą i lewą słuchawką w kontekście osadzenia, to tutaj jest to raczej zredukowane.
Ich niewielki rozmiar może mieć z kolei wpływ na to, że właśnie nie są mocno odczuwalne i nie urażają przy dłuższych sesjach. Inną kwestią jest waga, której producent nie podaje, jednak ja mogę dzięki swojej wadze – jest to 4,63 grama na słuchawkę (+/- oczywiście), a samo etui waży z kolei 34,45 grama (co po dodaniu sugerowałoby, że waga się nie myli, bo łączna powinna wynosić około 43,5 grama).
Sterowanie
Jest jeszcze kwestia sterowania, które mamy tutaj dostępne w postaci paneli dotykowych na stemach słuchawek. Działają one naprawdę w porządku, reagując odpowiednio na „tapnięcia”, pozostaje pytanie, jak wyglądają możliwości ich użycia?
- Podwójne tapnięcie:
- Odtwórz / pauza
- Następny utwór
- Asystent głosowy
- Brak
- Potrójne tapnięcie:
- Odtwórz / pauza
- Następny utwór
- Poprzedni utwór
- Tryb gry
- Asystent głosowy
- Tłumaczenie w trybie spotkania osobistego
- Tłumaczenie na żywo
- Głośniej
- Ciszej
- Brak
- Przytrzymanie:
- ANC / Tryb transparentny / Off
- Tryb gry
- Asystent głosowy
- Tłumaczenie w trybie spotkania osobistego
- Tłumaczenie na żywo
- Brak
Na ustawieniach domyślnych nie wygląda to specjalnie okazale, jednak w przypadku użycia aplikacji realme Link, mamy tutaj spore możliwości personalizacji. Warto jeszcze dopowiedzieć, że można sterowanie spersonalizować na każdej ze słuchawek niezależnie od siebie, co jeszcze zwiększa możliwości w tym zakresie. Mamy tutaj wszystko, czego potrzeba, ale o aplikacji powiemy sobie więcej później.
Praktyczny sprawdzian. Oto, jak grają realme Buds T500 Pro
Oczywiście, najważniejszą sprawą w przypadku większości sprzętu audio jest to, jak on gra (bądź nagrywa). No i oczywiście dla słuchawek jest to ta pierwsza sytuacja. Mamy tutaj spory przetwornik, a także ciekawy dodatek w postaci kodeka LHDC. Na pewno w pierwszym kontakcie wydawały się dosyć jasne, ale jak wyszło po dłuższym czasie?
Bas
Zaczynamy od najniższych tonów, które w omawianych realme Buds T500 Pro wypadają naprawdę przyjemnie. Mamy tutaj niezłą moc i optymalną dynamikę, chociaż może brakuje nieco tego „mięsa”, które w przypadku tego modelu jest nieco… „pluszowe”.
Średnica
Co jednak ze średnicą, w której mieści się naprawdę wiele dźwięków dnia codziennego? Tutaj możemy liczyć na sporą dawkę szczegółowości oraz klarowności, a to wszystko dopracowane nutką wyważenia – tak, by nie skręcała ona za bardzo w ciepłe, bądź jasne akordy. Zdecydowanie można tutaj postawić plusika.
Sopran
Tak samo przy sopranie, chociaż ten na ustawieniach domyślnych może być dla niektórych osób zbyt „kąśliwy”. Prócz tego, można pochwalić go za dawanie odpowiedniego kontrastu odsłuchiwanym utworom, ale też za to, że jest zwyczajnie „czysty”.
Equalizer
Czy jednak można jakoś to brzmienie dostosować? A jakże, tylko niespecjalnie wiele daje to dobrego.
Mamy 4 predefiniowane tryby, z których każdy podbija jakieś tony, ale całość brzmienia na tym zwyczajnie cierpi. Możemy też ewentualnie pobawić się manualnym equalizerem.
Scena i pozycjonowanie
Pozostała z brzmienia jeszcze kwestia tego, jak wygląda tutaj scena oraz jakość pozycjonowania, a wygląda… znowu dobrze. Mamy dobrą ilość szczegółów oraz spory obszar pokrywany przez ową scenę. Dokładając nieco dziegciu, nie jest ona równa w dwóch osiach, czyli jest „szersza niż dłuższa”. Lepiej pozycjonować na odległość dźwięki z boków, niżeli przód-tył.
Opóźnienie
W trakcie moich testów nie zauważyłem problemów z opóźnieniami, tak przy oglądaniu filmów, jak i graniu w wolniejsze i szybsze gry wideo.
Mikrofony
Oczywiście, prócz odtwarzania, słuchawki te mogą także nagrywać dźwięk z użyciem swoich mikrofonów. Sprawdźmy w takim razie, jak radzą sobie w przypadku cichego otoczenia:
I, rzecz jasna, głośnego:
Całość daje takie rezultaty, jakich można było się spodziewać po tanich słuchawkach bezprzewodowych. Nie ma szału, jest w miarę zrozumiale, redukcja szumu otoczenia działa „jako tako”, ale to nie jest ani nic, za co należy zganić, czy pochwalić tutaj producenta. Ot „jest OK”.
realme Buds T500 Pro posiadają też ANC i tryb transparentny
Które to funkcje są przydatne, bo działają na niezłym poziomie. Zaczynając od trybu transparentnego, bo ten radzi sobie stosunkowo trochę lepiej – przekazuje nam dźwięki otoczenia o odpowiedniej głośności, a do tego niewiele zmienia w ich charakterystyce brzmienia. Spokojnie usłyszymy nadjeżdżający samochód, czy kiedy ktoś nas zawoła. Nie jest to oczywiście TOP-owy poziom, ale to też nie są TOP-owe słuchawki.
ANC z kolei jest przydatne, jest w stanie stłumić sporo dźwięków, ale zawsze coś będzie się do nas przedostawało. Mimo wszystko, w tej cenie należy je określić jako „dobre”, nie jest najlepsze, ale swoje zadanie zwyczajnie spełnia. Prócz tego, żadna z powyższych funkcji nie ma wpływu na charakterystykę brzmienia testowanych słuchawek.
realme Link to słaby ruch producenta
Słuchawki testuję już naprawdę długi czas, miałem styczność z bardzo wieloma aplikacjami różnych producentów, ale ta od realme jest chyba pierwszą, z której nie da się korzystać bez założenia konta i zalogowania się. To naprawdę słabe, że wymuszane jest na użytkowniku coś takiego, wręcz ograniczając użyteczność słuchawek, jeżeli nie zdecydujemy się na zalogowanie w owej aplikacji.
Oczywiście, sprawdziłem, jak wygląda aplikacja sama w sobie. Jest… „spora” w kontekście tego, co wita nas już na starcie, choć później jest całość „lepiej poukładana”. Znajdziemy tam najważniejsze rzeczy, jak personalizacja sterowania, brzmienia, kontrola ANC, wybór kodeka… Jest wszystko, czego można by oczekiwać. No i „najważniejsze”, nie dopatrzyłem się ani błędów w działaniu, ani w tłumaczeniu.
Jak wypada bateria w realme Buds T500 Pro?
Zaskakująco dobrze jak na to, że mamy tutaj do czynienia ze stosunkowo małym etui oraz małymi słuchawkami. Niestety nie jestem wstanie potwierdzić zapewnień producenta, jednak są to zdecydowanie słuchawki, które są w stanie wytrzymać naprawdę długie sesje bez między doładowań w etui.
Bateria jest tutaj dobra, a nawet bardzo dobra, biorąc pod uwagę właśnie wspomniane rozmiary. Nie miałem też sytuacji, mimo długich sesji bez zdejmowania ich, żeby potrzebowały się doładować, więc to sporo mówi.
Najlepsze(?) słuchawki bezprzewodowe do 200 złotych. Podsumowanie testu realme Buds T500 Pro
I dotarliśmy do końca tej recenzji, w której przyjrzeliśmy się słuchawkom bezprzewodowym do 200 złotych, jakimi są realme Buds T500 Pro. Nie będę ukrywał, że prócz tego, jak radziły sobie ogólnie w testach, to zaskoczyły mnie personalnie tym, co obecnie można otrzymać w tej cenie w przypadku zakupu nowych słuchawek TWS. Nie przedłużając jednak, przejdźmy do podsumowania sobie zarówno plusów, jak i minusów tego modelu.
Zalety
Pozytywy zacząć można od kodeku LHDC, czy wysokiej jakości wykonania w każdym elemencie omawianych słuchawek. Prócz tego, dołączona smyczka to jakiś powiew świeżości z pomysłami na to, jak urozmaicić ten rynek. Na pochwałę zasługuje także ogólna wygoda użytkowania, a brzmieniowo to w zasadzie „wszystko”. Mowa tutaj zarówno o basie, średnicy i sopranie, jak i scenie, czy braku problemów z opóźnieniem.
Wspomnieć trzeba także o tym, że dołączone ANC i tryb transparentny są na tyle dobre, ze są zwyczajnie użyteczne. No i na koniec warto docenić baterię, która jest naprawdę wytrzymała.
Wady
Szkoda, że w środku nie znalazł się przewód ładujący. Z bardziej praktycznych rzeczy, to sopran dla niektórych osób będzie zbyt „kąśliwy”, natomiast oddane do użytku tryby predefiniowane equalizera, nie wiele tu pomagają. Nie da się też ukryć, że wymuszone logowanie do aplikacji, by uzyskać możliwość zarządzania słuchawkami, to słaby ruch.
Cya!
|
ZALETY
|
WADY
|
Ceny realme Buds T500 Pro
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.

















