Czasami zastanawiam się, czy zakup prawdziwego flagowca ma sens, skoro na rynku istnieje np. POCO F8 Pro. Ma on niewiele kompromisów, a oferuje m.in. flagowy procesor czy baterię z bardzo szybkim ładowaniem, za to jego cena nie jest flagowa. Jest wręcz bardzo niska.
POCO F8 Pro to smartfon z końca listopada 2025 r., nie jest więc starym modelem, wręcz przeciwnie. Oferuje on znakomite podzespoły: wielką moc, ładny ekran, udane aparaty i wydajny akumulator. A to tylko część jego licznych zalet.
Zabójca flagowców z przełomu 2025 i 2026 roku
Nie dziwię się też, że co do zasady operatorzy komórkowi nie oferują zabójców flagowców, gdyż straciliby zapewne na sprzedaży znacznie droższych urządzeń. Często wyposażonych w te same „bebechy”.
A przecież POCO F8 Pro ma znakomite parametry. Napędza go Qualcomm Snadpragon 8 Elite (4,32 GHz, 3 nm) wspierany przez 12 GB RAM. Smartfon oferowany jest w 2 wersjach GB: 256 oraz 512 GB szybkiej pamięci UFS 4.1, ma też najnowszego Androida 16 z nakładką HyperOS 3.
To może Xiaomi zaoszczędziło na aparatach? Nie do końca, bo mamy tu potrójny zestaw 50+50+8 MP, w tym teleobiektyw z zoomem optycznym 2,5x. Również ekran jest całkiem niezły – co prawda nie jest to jakość QHD+, ale 6,59-calowy AMOLED z odświeżaniem 120 Hz i rozdzielczością Full HD+ również może się podobać.
To może słaba bateria POCO F8 Pro? Drogie Samsungi, iPhone’y czy Pixele mają małe ogniwa, ale nie ten ich zabójca. POCO F8 Pro oferuje ogniwo 6210 mAh z bardzo szybkim ładowaniem 100 W, choć bez indukcji. Ha – mamy go! Jednak na czymś zaoszczędzono.
Ile kosztuje POCO F8 Pro w Polsce?
Jak w tytule: POCO F8 Pro 12/256 GB kupisz za 1999 złotych. Wariant z pamięcią 512 GB jest droższy tylko o parę stów.
Przypominam, w cenie nawet mniej niż 2 tysiące otrzymasz m.in.:
- flagowy procesor Qualcomma na 2025 rok,
- sporo pamięci operacyjnej,
- szybką pamięć masową,
- ładny ekran AMOLED FHD+,
- niezłe aparaty z teleobiektywem,
- bardzo mocną baterię,
- bardzo szybkie ładowanie,
- pyło i wodoszczelność IP68,
- wsparcie dla eSIM.
Tak naprawdę to jest to niemal to samo, co oferuje większość flagowców za 3, 4, 5 czy więcej tysięcy złotych. Owszem, kilkukrotnie droższe modele mogą mieć i mają ekrany QHD+, indukcję, OIS nie tylko w aparacie głównym czy 16 GB RAM-u.
Jeśli jednak nie jest Ci to do szczęścia potrzebne, to po co przepłacać? Zauważył to już mój redakcyjny kolega Konrad, który stwierdził w swojej recenzji POCO F8 Pro, że jest to „najlepiej wyceniony telefon 2025 roku”.
Źródło: Ceneo, opracowanie własne
Ceny POCO F8 Pro
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.









