Huawei Pura X Max moim zdaniem jest najciekawszym składanym smartfonem tego roku. Przy takiej specyfikacji i podejściu do ekranu nie ma sobie równych. Być może czas nareszcie na premierę w Polsce?
Przy okazji karuzeli przecieków o Huawei P90 Pro w sieci pojawiły się też doniesienia na temat Huawei Pura X Max. Dla mnie to pik obecnych możliwości rozwoju składanych smartfonów i żaden konkurent nie ma do niego podejścia. Szkoda, że pewnie nigdy nie będę mieć szansy go sprawdzić.
Huawei Pura X Max: data premiery unikalnego składaka
Na początek kilka słów na temat daty premiery. Huawei Pura X Max zostanie zaprezentowana 20 kwietnia 2026 roku. Do tego wiemy, że telefon zadebiutuje w aż 5 wersjach kolorystycznych, co jak na tego typu konstrukcję robi wrażenie rozmachem. Poza tym nie zabraknie szerokiego wyboru wersji pamięci: 12GB+256GB, 12GB+512GB, 16GB+512GB (edycja limitowana) oraz 16GB+1TB.
Dzień, w którym dla fanów Xiaomi zatrzyma się ziemia. 165 Hz i 8500 mAh to dopiero początek
Jeżeli chodzi o design, to będzie to pik skupienia się na pracy na dwóch aplikacjach jednocześnie. Dzięki proporcjom 16:10 będziesz też komfortowo oglądać filmy i seriale. Wewnętrzny ekran ma przekątną pomiędzy 7.6, a 7.9 cala, czyli dość standardową. Zewnętrzny ma 5.5 cala, ale przy tak szerokich proporcjach składak będzie przypominać rozmiarami regularny paszport. Zupełnie przypadkowo to samo mówi się o składaku Apple.
Huawei jest królem tej kategorii i nie da się z tym dyskutować
Jeżeli chodzi o wydajność, to Huawei Pura X Max ma postawić na Kirina 9030. Poza ceną to największa niewiadoma, ponieważ chińska litografia nadal nadrabia braki względem osiągnięć TSMC czy Samsunga (tak, nawet Samsunga).
Choć nie mam wątpliwości, że Huawei Pura X Max będzie mieć świetny aparat, to niespecjalnie podoba mi się jego ułożenie. Za bardzo przypomina składane Pixele, czyli obiektywnie najgorsze składane telefony na rynku.
Na koniec odkupieniem jest reszta designu tylnego panelu. W trzech na pięć wersji kolorystycznych pojawiają się tam ciekawe wstawki, które choć trochę ratując całość. Do tego w powiększeniu widać, że jedna z części (prawy, dolny róg) jest prążkowana, co powinno wyraźnie poprawić chwyt.
Źródło: producenta, via Gizmochina, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.









