vivo T5 Pro 5G / fot. producenta
vivo T5 Pro ma być najsmuklejszym telefonem z wielką baterią w swojej półce cenowej. Dzięki temu wiemy już, ile będzie kosztować. Można posunąć się do stwierdzenia, że to jeden z najlepszych smartfonów, którego przeciętny Polak nigdy nie kupi. Na obudowie wystarczyłoby jednak dodać logo Samsunga, a w elektromarketach ustawiałyby się po niego kolejki do drzwi.
Na temat specyfikacji vivo T5 Pro 5G wcześniej pisał już Grzesiek, ja dorzucę do tego swoje trzy grosze komentarza oraz cenę. Na dwa tygodnie przed premierą wiemy o nim w zasadzie wszystko.
Jaka szkoda, że ta seria ma marginalne szanse na polski debiut w najbliższej przyszłości.
Na początek kilka słów na temat swojej ceny. Ponieważ producent nazywa vivo T5 Pro 5G najsmuklejszym telefonem z baterią 9020 mAh, musiał w objaśnieniach podać półkę cenową. Dzięki temu wiemy, że debiutujący 15 kwietnia telefon zawrze się w widełkach 30-37 tysięcy rupii indyjskich.
Przy obecnym kursie daje to kwotę na poziomie od 1180 do 1450 złotych. Rozstrzał sporo, a ze względu na rosnące ceny pamięci stawiałbym na coś bliżej tej górnej granicy. Przypomnę, że poprzednik kosztował mniej więcej 27 tysięcy rupii, czyli 1060 złotych.
Cena poszła w górę, ale czy wraz z nią pojawiły się nowości w specyfikacji? Owszem, a największą jest bateria o pojemności 9020 mAh. Końcówka została pewnie dodana po to, żeby przebić debiutującego niedawno w Indiach OnePlusa Nord 6. Jest też znacznie większa od poprzednika, który oferował 6500 mAh. 3 dni pracy w tej sytuacji są całkowicie w zasięgu.
Kolejnym elementem wyposażenia, który jest nam znany, jest ekran. Ten ma rozdzielczość 1.5K, co w tej półce cenowej nadal nie stało się standardem. Przekątna to 6.8 cala, a odświeżanie na poziomie 144 Hz też jest ponadprzeciętne. Ponadprzeciętny nie jest za to aparat, który nie ma OIS, a jedynie zestaw matryc 50+8 MP. Na szczęście ta druga odpowiada za szeroki kąt.
Nie będę się za to czepiać wydajności. Snapdragon 7s Gen 4 to poziom dużo droższych urządzeń, jak Nothing Phone 4a Pro czy Redmi Note 15 Pro+ 5G. Geekbench ujawnił też obecność 12 GB RAM. Podsumowując – to będzie jeden z najlepszych tanich telefonów, które pewnie nigdy nie trafią do Polski.
Źródło: 91mobiles
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Do sprzedaży w Polsce trafił najnowszy Samsung Galaxy A27 5G. Myślę, że bez większego problemu…
Jaki telefon do 2000 złotych kupić? W rankingu najlepszych smartfonów do 2000 zł zebrałem tylko…
Od daty polskiej premiery vivo V70 i V70 FE miną niedługo równe 3 miesiące. Czy…
Sezon letni w GOG już wystartował. Z tej okazji Baldur's Gate 3 przeceniono o 25%.…
Wygląda na to, że piękny sedan MG 07 może otrzymać wersję w praktycznym nadwoziu kombi.…
Nie każdy telefon koreańskiego Samsunga musi być drogi. Azjatycki gigant ma przecież w swojej ofercie…