Samsung Galaxy Z Flip7 FE / fot. Paweł Gajkowski. gsmManiaK.pl
Tani Samsung Galaxy Z Flip z zeszłego roku okazał się kpiną z użytkownika i Samsung ma już tylko jedną szansę, żeby zrobić to lepiej. Taka pokazuje się na bazujących na patencie renderach. Mam wrażenie, że po takiego składaka ustawiałyby się kolejki.
Spadek cen składanych smartfonów jeszcze 5 lat temu wydawał się tylko kwestią czasu. Obecnie widzimy już, że tylko Motorola zrobiła cokolwiek w tym kierunku, czego efektem jest doskonała sprzedaż ich flipów. Samsung zauważył, że pora by coś z tym zrobić i efektem jest patent przedstawiający taniego Samsunga Galaxy Z Flip. Widzę w nim potencjał, choć musi spełnić pewne warunki.
Z renderami bazującymi na patentach jest tak, że niestety sporo z nich nigdy nie znajduje odzwierciedlenia w praktyce. Trzeba jednak przyznać, że ten ma sporo sensu i moim zdaniem tani Samsung Galaxy Z Flip mógłby wyglądać właśnie tak. Trzeba tylko spełnić kilka warunków, bez których smartfon ten jest bez sensu.
Na renderach widzimy zewnętrzny ekran, który prawdopodobnie jest żywcem wyjęty z jednego ze smartwatchy Galaxy. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby ekranik miał dokładnie 1.3 cala. Z jednej strony nie ma tu szans na korzystanie z telefonu przy zamkniętej obudowie. Z drugiej – bez problemu podejrzysz powiadomienia, wyświetlsz kod QR biletu czy sprawdzisz czas przyjazdu taksówki.
Po pierwsze – Samsung nie może pakować tu flagowego procesora. Coś ze średniej półki – na przykład Exynos 1680 z nadchodzącego Galaxy A57 – byłoby tu idealne. Dlaczego? Ponieważ inaczej nie ma szans na sensowne schłodzenie smartfona, na którym i tak nikt grać nie będzie. To zresztą jeden z najpoważniejszych powodów, dla których Galaxy Z Flip7 FE jest bez sensu.
Druga sprawa to bateria. Jeżeli Samsung znowu wsadzi tam śmieszne 4000 mAh, to tani Flip jest bezsensowny. Gdzie lepiej sprawdziłby się eksperyment z krzemowo-węglową technologią, jeżeli nie w średniaku ze składanym ekranem? Wyobraź sobie, że miałby te 5500 mAh. To przecież idealna alteratywa dla Motoroli kosztujących po 3000 złotych na premierę. I moim zdaniem Samsung również nie ma prawa być droższy.
Być może jestem naiwny, ale chciałbym dać Samsungowi szansę na odkupienie. Testy tych wielkich baterii budzą we mnie nadzieję na lepsze Galaxy.
https://www.gsmmaniak.pl/1642359/samsung-baterie-po-12000-18000-mah/
Źródlo: xleaks7, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Jeżeli mielibyśmy wskazać największe różnice w specyfikacji między Samsungiem a urządzeniami z chińskiego rynku, jedną…
OPPO Find X10 Pro Max bez wątpienia jest jednym z najciekawszych urządzeń, które definiują segment…
OnePlus Nord 6 kupisz w promocji. Ten wydajny telefon ze średniej półki ma dużą baterię…
Apple AirPods 5 w wersji z bezprzewodowym ładowaniem trafiły do mnie na testy przy okazji…
Xiaomi 17 Ultra to flagowiec, który łączy potężną wydajność z zaawansowanymi możliwościami fotograficznymi. Smartfon oferuje…
Jeśli chcesz, by Twój smartfon zachwycił aparatem nie tylko Ciebie, ale także Twoich znajomych i…