Wieszczone w branży podwyżki cen, o których pisałem już wiele razy, zaczynają mieć odzwierciedlenie w praktyce. Oppo i OnePlus podnoszą ceny swoich smartfonów w Chinach. Ciekawe, za ile to samo zaczniemy obserować w Polsce.
O tym, że ceny telefonów pójdą w górę, pisałem już wiele razy. Przykłady widzieliśmy wcześniej – Samsung na przykład zrobił to w Indiach. Teraz okazuje się, że Oppo i OnePlus nie zamierzają stać obok i liczyć straty, a raczej przerzucić koszt na klienta. Najśmieszniejsze jest to, że najbardziej ucierpią kupujący tanie smartfony.
Oppo i OnePlus podwyższają ceny swoich telefonów. Dlaczego?
Chińscy producenci – w tym przypadku Oppo i OnePlus – podnoszą ceny swoich smartfonów w Chinach. Szczerze mówiąc, akurat to trochę zbiło mnie z tropu. Spodziewałem się, że koszt zostanie przerzucony na Europę, być może na Indie, ale rodzimy rynek wydawał mi się najbezpieczniejszy. Wygląda na to, że przy tamtejszych marżach zaczęliby dokładać do produkcji.
Xiaomi wywraca swoje średniaki do góry nogami. Mam wrażenie, że nam wszystkim wyjdzie to na dobre
Jeszcze bardziej zaskakuje mnie to, że Oppo i OnePlus podnoszą ceny telefonów z serii A i K oraz OnePlusy, nie dotykając Reno i Find, a nawet tabletów Oppo. Wydaje mi się, że może mieć to związek z rozmiarem sprzedaży i po prostu te atrakcyjne cenowo marki pozwolą zachować ceny premium na tym samym poziomie.
Wszystkie telefony zdrożeją?
Nie jest też tak, że zamierzam demonizować akurat te marki i twierdzić, że są odpowiedzialne za całe zło w branży. Wspomniałem o Samsungu, który niedawno „zrewidował” ceny serii A w Indiach (tak, tej obecnej na rynku od roku). To samo dotyczy realme. Chodzą też słuchy, że Redmi i vivo mają podobny pomysł w Chinach.
Poza tym nie mam złudzeń, że Europa pozostanie bezpieczna od podwyżek. Przyjdzie kolej i na nas. Zakładam po prostu, że ze względu na znacznie niższą sprzedaż chińskim markom marketingowo póki co nie opłaca się zaoszczędzić kilku milionów, żeby stracić potencjalnych kupujących w trudnym, pierwszym kwartale roku.
Chińczycy szaleją za tymi flagowcami jak Reksio za szynką. Pękły 4 miliony, a to dopiero początek
Źródło: producenta, via Gizmochina, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.







