W sieci pojawiła się specyfikacja oraz cena zabójcy flagowców z prawdziwego zdarzenia. iQOO 15R, bo o nim mowa, ma szansę stać się najbardziej opłacalnym telefonem tego roku. Nawet ja nie spodziewałem się tak niskiej ceny.
iQOO 15R debiutuje już za kilka dni, ale już teraz wiemy wszystko na temat jego ceny oraz specyfikacji. Jest zadziwiająco tani, w jego wyposażeniu w zasadzie nie ma mowy o brakach, a do tego ma długie wsparcie aktualizacyjne.
iQOO 15R zdradza cenę przed premierą
Na początek kilka słów na temat ceny. Podczas zaplanowanej na 24 lutego premiery iQOO 15R powinien zadebiutować w trzech wersjach, które będą następująco wycenione:
- 8/256 GB to kwota 45999 rupii.
- 12/256 GB wiąże się z wydatkiem 47999 rupii.
- 12/512 GB to wydatek rzędu 52999 rupii.
Te kwoty nie obejmują premierowej promocji, więc można odliczyć od nich jeszcze kilka tysięcy rupii. Po bezpośrednim przeliczeniu na złotówki daje to odpowiednio 1800, 1890 i 2090 złotych. Moim zdaniem najbardziej sensownym pozostaje pośredni wariant z 12 GB RAM i 256 GB na dane. Za taką kasę można uważać go za ideał opłacalności.
To zabójca flagowców z krwi i kości
Na wyposażeniu iQOO 15R mamy więc zaskakująco niewielki ekran o przekątnej 6.59 cala. Mimo tego ma do zaoferowania 144 Hz odświeżanie oraz rozdzielczość 1.5K. Jasność w piku dobija nawet do 5000 nitów. W dużej mierze przypomina mi to POCO F8 Pro.
Od strony wydajności jest eks-flagowo, przez co rozumiem obecność Snapdragona 8 Gen 5. Pozytywnym zaskoczeniem jest długość aktualizacji. iQOO 15R dostanie 4 duże aktualizacje Androida oraz 6 lat poprawek zabezpieczeń.
vivo od jakiegoś czasu przestało pozycjonować markę iQOO jako sprzęt głównie do gier i efektem są znacznie lepsze aparaty. W tym przypadku dostajemy 50 MP matrycę Sony LYT-700V, a w obiektywie nie zabraknie OIS.
Prawdziwą gwiazdą jest jednak bateria, która przy pojemności aż 7600 mAh powinna wystarczyć na długie godziny grania i ładowanie co solidne półtora dnia. Gdy energii już zabraknie, możesz liczyć na 100 W ładowarkę.
Podsumowując – iQOO 15R to zabójca flagowców idealnie skrojony na potrzeby 2026 roku. Tak naprawdę jego jedyną wadą jest to, że oficjalnie nie kupimy go w Europie.
Źródło: @passionategeekz, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.








