Infinix Hot 60 Pro+ / fot. producenta
Budżetowy Infinix Note 60 zaoferuje przyzwoitą specyfikację, a ponadto telefon zyska charakterystyczny ekran z tyłu, podobny do tego, który znamy z Nothing Phone (3). Najważniejsze jest jednak to, że wiemy już, kiedy urządzenie zadebiutuje.
Telefony z biegiem czasu stały się nudne i przewidywalne — każdy kolejny model różni się głównie wyspą aparatów lub nieco lepszą specyfikacją. Okazuje się jednak, że garstka producentów stara się wnieść coś nowego do swoich urządzeń, a wśród nich znajduje się seria Infinix Note 60 / Pro.
Pierwsze, co widzą nasze oczy, to wygląd urządzenia, w którym zobaczymy ekran przypominający nieco ten z Nothing Phone (3). Niestety telefon prezentuje się w pomarańczowym kolorze i mam nadzieję, że ten odcień powoli odejdzie do lamusa. Natomiast wyspa aparatów przypomina nieco rozwiązania znane z iPhone 17 lub smartfonów marki Xiaomi.
Infinix Note 60 Pro / fot. producenta
Kolejnym aspektem jest panel OLED o przekątnej 6,78 cala oraz rozdzielczości 1,5K. Infinix Note 60 oferuje więc całkiem duży ekran z wyraźnym i ostrym obrazem. Ponadto możemy liczyć na odświeżanie 144 Hz, co niestety nie do końca współgra z zastosowanym procesorem — do tej kwestii wrócę pod koniec.
Możemy spodziewać się dwóch urządzeń, a ich kolejną wspólną cechą są aparaty. Do dyspozycji otrzymamy aparat główny o rozdzielczości 50 MP z optyczną stabilizacją obrazu. Następnie producent oferuje obiektyw ultraszerokokątny 8 MP. Z przodu natomiast znajdziemy aparat do selfie o rozdzielczości 13 MP.
Oba modele posiadają baterię o pojemności przekraczającej 6000 mAh. Wersja podstawowa oferuje akumulator 6500 mAh, natomiast wersja Pro otrzyma baterię większą o 50 mAh. Kolejną cechą różniącą telefony jest procesor oraz szybkość ładowania. W wersji Pro możemy liczyć na ładowanie o mocy 90 W, a w wersji podstawowej na 45 W. Obie wersje wspierają również ładowanie bezprzewodowe 30 W.
W przypadku wersji Pro zastosowano układ Snapdragon 7s Gen 4 — to solidny procesor, który znajdziemy między innymi w Nothing Phone (4a). W wersji podstawowej producent oferuje natomiast MediaTek Dimensity 7400. Chociaż są to układy ze średniej półki, zestawienie ich z odświeżaniem 144 Hz w przypadku panelu wydaje się mało sensowne — bardziej to jest kwestia marketingowa.
Na premierę Infinix Note 60 musimy poczekać do marca. Wiele będzie zależało od finalnej ceny urządzenia, jednak już teraz można oczekiwać całkiem ciekawego modelu w swojej klasie.
Źródło: @AhsanKharbai, via x.com, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Dzień pracy rzadko wygląda dziś tak samo od rana do wieczora. Część spraw załatwia się…
iQOO przygotowuje nowe smartfony z najwyższej półki. Przecieki ujawniły szczegóły dotyczące iQOO 16 oraz modelu…
Wszystko wskazuje na to, że Honor powoli zdobywa szczyt popularności w Europie. Za sprawą statystyk…
Motorole są ładne, nieźle wyposażone i tanie. A raczej były tanie, tj. dobrze wycenione w…
Samsung Galaxy S25 Ultra doczekał się tak dobrej promocji w Polsce, że z miejsca stał…
Jakiś czas temu w końcu dostaliśmy informację o tym, że Trump Mobile T1 istnieje i…