Poco X8 Pro/ fot. @RealSufiyanKhan
W sieci przedpremierowo pojawiła się specyfikacja POCO X8 Pro Max. Ten niedrogi telefon zaszokuje nas pojemnością baterii, jakiej w Europie jeszcze nie widzieliśmy. To jednak dopiero początek jego zalet.
W tym roku Xiaomi jeszcze mocniej idzie w wielkie baterie, a pierwszym zwiastunem tego jest POCO X8 Pro Max. Smartfon zaoferuje też masę wydajności, odporną obudowę, metalową ramkę i dobry ekran, ale przytnie na aparacie. I szczerze mówiąc, wcale mi to nie przeszkadza.
Zacznę od baterii, bo to ona robi największe znaczenie. Gadgetsdata na Twitterze podaje dwie pojemności, które najpewniej oznaczają europejską oraz indyjską wersję. Ta druga jest większa i oferuje 9000 mAh, ale tym razem Europa nie ma szczególnego powodu do narzekania. Wygląda na to, że z ogniwem 8500 mAh POCO X8 Pro Max i tak będzie najlepszym wynikiem na rynku.
Naładowanie takiego behemota mogłoby zająć masę czasu, ale Xiaomi zadbało i o to. 100 W ładowarka pozwoli uzupełnić energię w mniej niż godzinę – szkoda tylko, że w Polsce na pewno nie zobaczymy jej w pudełku.
POCO X8 Pro Max dostanie też metalową ramkę obudowy, a sam telefon będzie wodoszczelny. Dowodzi tego obecność normy IP69. Cieszy też fakt, że niemal każdy nowy smartfon tego producenta oferuje już ultradźwiękowy czytnik linii papilarnych – a nie tylko optyczny.
Ktoś może grymasić, że na tylnym panelu znajdą się tylko dwa obiektywy, ale ja nie mam z tym problemu. To w końcu smartfon do grania, gdzie możliwości fotograficzne są jedynie dodatkiem. W takiej sytuacji 50 MP matryca z obiektywem z OIS i 8 MP szeroki kąt w zupełności wystarczą.
Wydajnościowo jest bosko, bo mamy tutaj MediaTeka Dimensity 9500s. W teorii powinno to oznaczać wydajność na poziomie zeszłorocznych flagowców, nie spodziewam się też, żeby Xiaomi skąpiło na wersji z 12 GB RAM. Znając POCO, pojawi się tu też duży układ chłodzenia.
Efekty będziemy mogli podziwiać na ekranie o przekątnej 6.83 cala. Rozdzielczość to 1.5K, a więc nadal powyżej przeciętnej. Nie zabraknie również 120 Hz odświeżania. Podsumowując – ja już wiem, że to POCO X8 Pro Max będzie moim ulubionym telefonem w promocjach w 2026 roku.
Na koniec mam małe pytanie – czy nieobecność POCO F8 Ultra w sklepach jest spowodowana właśnie tym, że X8 Pro Max byłby dla niego naturalnym rywalem? Czas pokaże, bo póki co nie widziałem żadnego wiarygodnego przecieku co do ceny.
https://www.gsmmaniak.pl/1634898/poco-f8-ultra-16-512-denim-problemy-z-dostepnoscia/
Źródło: Gadgetsdata, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Tanie Samsungi są zazwyczaj nieopłacalne, gdyż oferują znacznie mniej niż chińska konkurencja. Jednym z wyjątków…
Dzień pracy rzadko wygląda dziś tak samo od rana do wieczora. Część spraw załatwia się…
iQOO przygotowuje nowe smartfony z najwyższej półki. Przecieki ujawniły szczegóły dotyczące iQOO 16 oraz modelu…
Wszystko wskazuje na to, że Honor powoli zdobywa szczyt popularności w Europie. Za sprawą statystyk…
Motorole są ładne, nieźle wyposażone i tanie. A raczej były tanie, tj. dobrze wycenione w…
Samsung Galaxy S25 Ultra doczekał się tak dobrej promocji w Polsce, że z miejsca stał…