PKO BP ostrzega klientów przed popularnym oszustwem. Jedno kliknięcie może wystarczyć, by stracić dane do konta i narazić się na utratę pieniędzy. Jedna wiadomość to gwarancja kłopotów – najpopularniejszy bank w Polsce zdradza jednak, o czym warto pamiętać, żeby uniknąć zagrożenia.
10 lutego to Dzień Bezpiecznego Internetu. To czas, w którym klienci mogą przypomnieć sobie zasady związane z bezpieczeństwem i funkcjonowaniem konta. PKO BP zdaje sobie sprawę, że oszuści nie śpią, a ryzyko jest obecne niemal zawsze.
Z tej okazji wydano komunikat do wszystkich użytkowników. Dotyczy on wiadomości, która może sprawić ogromne kłopoty – w tym utratę danych i pieniędzy. Jak zdradza bank: wystarczy chwila, by uniknąć najgorszego.
Niecierpiąca zwłoki wiadomość od PKO BP
fot. PKO BP
Bank raz jeszcze skupia się na phishingu, czyli jednej z najpopularniejszych metod cyberprzestępców. Polega ona na podszywaniu się pod bank w celu wyłudzenia danych do logowania. Choć oszuści działają w wielu sektorach, tak stosowany przez nich schemat działania pozostaje niezmienny.
Klient otrzymuje SMS lub e-mail z informacją o rzekomym problemie z kontem, konieczności weryfikacji albo innej pilnej sprawie. Wiadomość zawiera link prowadzący do strony, która do złudzenia przypomina serwis bankowości internetowej. Postępowanie zgodnie z instrukcją podaną na stronie ma pomóc w rozwiązaniu rzekomego problemu.
Po wejściu na taką stronę użytkownik proszony jest o podanie loginu, hasła, danych karty czy PESEL-u. W rzeczywistości trafiają one bezpośrednio do oszustów, którzy mogą spróbować zalogować się na prawdziwe konto.
Zdarza się też, że kolejnym etapem jest telefon od osoby podszywającej się pod pracownika banku – pod pretekstem bezpieczeństwa prosi ona o kod autoryzacyjny, kod BLIK albo zatwierdzenie operacji w aplikacji.
Niewiele trzeba, by odegnać zagrożenie
Oficjalna aplikacja PKO BP w sklepie Google Play
Bank przypomina, by nie przekazywać nikomu danych logowania, kodów autoryzacyjnych, BLIK-a ani informacji o karcie. Lepiej też unikać klikania w podejrzane linki. Zwłaszcza że banki nie stosują takich praktyk. Sama prośba o takie rzeczy to znak, że ma się do czynienia z cyberprzestępcami.
Aby zwiększyć własne bezpieczeństwo, należy korzystać z silnych haseł i logować się wyłącznie przez oficjalną aplikację.
W razie wątpliwości warto się zatrzymać i niczego nie robić pochopnie – presja czasu to częsty element oszustwa. Każdą podejrzaną wiadomość najlepiej zweryfikować bezpośrednio w banku. Zwłaszcza że konsultanci PKO BP czekają na tego typu alerty i chętnie pomogą pozbyć się wątpliwości.
Źródło: PKO BP
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.






