Huawei Mate 90 ma być najbardziej zaawansowanym telefonem chińskiego producenta, jaki zobaczymy w 2026 roku. Ma też jak nigdy wcześniej bazować na lokalnej produkcji i myśli technicznej. Tym razem chodzi o ekrany.
Można było oczekiwać, że Huawei pozwoli sobie rywalizować z najlepszymi aparatem (i wygrać), wydajnością (i raczej przegrać) czy jakością oprogramowania bez GMS. Mało kto obstawiał jednak, że ich flagowiec jako pierwszy skorzysta z nowej technologii ekranu, której nie zamierza wykorzystać nawet Samsung.
Huawei Mate 90 z dwuwartstwowym ekranem OLED
Digital Chat Station donosi, że Huawei mocno idzie w ekrany, stawiając na kolejną kategorię podzespołów produkowanych lokalnie w Chinach. Do tego jego zdaniem mają być pierwszymi, którym uda się na szeroką skalę wprowadzić wyświetlacze AMOLED nowej generacji. Mają być dwuwarstwowe, ale my skupimy się na korzyściach dla użytkownika, a nie na samej technologii.
Celem jest obniżenie zużycia energii przy jednoczesnym podbiciu jasności oraz poszerzeniu skali kolorów ponad to, co oferuje DCI-P3, czyli właśnie standard BT.2020. Dwuwarstwowość ma zoptymalizować podbijanie jasności przy treściach HDR bez zużywania większych ilości energii. Cóż – Display Mate musi już ostrzyć swoje narzędzia pomiarowe. Testy pokażą, czy faktycznie jest to panel aż tak mocno lepszy od OLEDów M14 od Samsunga.
Ciekawi mnie, gdzie w 2026 roku dla Huawei znajduje się sufit
Tak naprawdę zastanawia mnie, czy ostatnim elementem brakującym w układance Huawei do dołączenia do największych rywali we flagowej półce jest już tylko bateria. Nawet Xiaomi 17T Pro nie ograniczy już specjalnie pojemności ogniwa – i to w europejskiej wersji. Warto też mieć na uwadze, że tak naprawdę nie ma to dla nich znaczenia, bo… mieć nie musi.
Dlaczego? Ponieważ Huawei absolutnie dominuje całą rodzimą konkurencję w Chinach, rywalizując tylko i wyłącznie z Apple. Pod względem sprzedaży w zależności od miesiąca zamieniają się na pierwszym miejscu z udziałem na poziomie niemal 20%. W takiej sytuacji mocniej niż kiedykolwiek Xiaomi, Oppo czy vivo muszą myśleć o zagranicznych rynkach.
Teraz zastanówmy się, co by się stało, gdyby USA zdjęło bana – czy to z przyczyn wizerunkowych, czy w celu ratowania gospodarki – i umożliwiło Huawei wydanie miliardów na ich technologię. Czy Huawei Pura 90 lub Pura 100 z flagowym Snapdragonem, GMS i fotograficzną dominacją znowu znalazłoby się na szczycie? Wcale by mnie to nie zdziwiło.
Źródło: Digital Chat Station, via Huawei Central, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.







