Średnio na telefon wydajemy już prawie 1500 złotych, a to dopiero początek. Jest kilka powodów, dla których w 2026 roku zapłacimy jeszcze więcej.
Counterpoint Research w swoim raporcie donosi, że w 2025 roku wydawaliśmy na telefony najwięcej w historii. Producenci mocno narzekają na wzrost cen podzespołów, a mimo tego ich zyski wydają się nie mieć limitu. Apple radzi sobie z tym najlepiej, a cała reszta ma powody do niepokoju.
Średnio na telefon wydajemy już prawie 1500 złotych
Według Counterpoint Research śrenia cena telefonu na świecie w 2025 roku wynosiła już ponad 400 dolarów, a więc niebezpiecznie zbliża się do poziomu 1500 złotych. Ktoś może powiedzieć, że to całkiem niedużo – weź jednak pod uwagę, że 20% smartfonów to Apple, które nie ma w ofercie nawet jednego taniego telefonu.
Jeżeli chcesz rozbić to na kwoty, to średnio na iPhone’a wydawano… 1011 dolarów. POwodem jest tutaj doskonała sprzedaż iPhone’a 17 Pro Max i trudno, żeby kogokolwiek miało to zdziwić.
Samsung to średnio 249 dolarów, co nieźle pokazuje to, co wiemy od dawna. Choć Galaxy S25 sprzedał się dobrze – jak na flagowca z Androidem, to jednak za większość sprzedaży odpowiada taniocha pokroju Galaxy A07.
W 2026 roku szykuj się na jeszcze większe kwoty
Warto zauważyć, że największej piątce ujęto również wielką trójkę z Chin. Średnia cena sprzedawanego Oppo to już 258 dolarów, a to niezły wynik. Ten producent w Azji sprzedaje przecież masę bardzo tanich telefonów. Do tego mamy 233 dolary dla vivo, które ma podobną politykę.
Zwróć uwagę, że Xiaomi to tylko 155 dolarów. Chińskiemu producentowi najwyraźniej kiepsko idzie sprzedaż najdroższej linii – lub wręcz przeciwnie, doskonale sprzedają się jego najtańsze smartfony. Tak naprawdę ma to niewielkie znaczenie, bo dla każdego producenta 2026 rok oznacza wzrost tej wartości.
Dlaczego? Ponieważ ceny RAM idą w górę jak szalone i niektórzy wieszczą nawet 30% wzrost cen telefonów. Coś mi się wydaje, że na początku 2027 roku napiszę bardzo podobny tekst – tylko wtedy kwota będzie już powyżej 500 USD.
Źródło: Counterpoint Research, via Notebookcheck, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.







