Rozwój aut elektrycznych postępuje i — co ciekawe — chyba najlepiej ma się u chińskich producentów. Xiaomi SU7 Max to model, który postanowił ustanowić nowy rekord zasięgu, pokonując po drodze Mercedesa, czy Porsche. O jakich wartościach mowa?
To, że auta elektryczne będą prezentowały z roku na rok coraz lepsze zasięgi, to raczej nie jest nic nowego. Xiaomi SU7 Max pokazuje natomiast, jak może to dokładniej wyglądać, pobijając przy okazji rekordy i pokonując Mercedesa, czy Porsche.
Xiaomi SU7 Max pobiło konkurencję swoim zasięgiem
Wytłumaczmy więc, o co ta cała zawierucha. Producenci aut elektrycznych testują je m.in. na torach, by sprawdzić, jaki zasięg mogą pokryć w 24 godziny. Proces polega oczywiście na „robieniu kółek”, ładowaniu i kolejnych „kółkach” przez calutki dzień. Żeby sobie wyobrazić, jak poradziła sobie z takim testem konkurencja, przytoczmy wynik Mercedesa CLA, jaki osiągnął 3717 km zasięgu.
A jak poradziło sobie Porsche Taycan? Zaliczyło 3425 kilometrów w takim samym teście. Z kolei Xiaomi, pokonując dotychczasowego lidear w postaci Xpeng Next P7, oferującego zasięg 3961 km, zrobiło aż 4264 kilometry. Zapewne wartość ta zostanie pobita jeszcze w tym roku, patrząc na szybkość rozwoju tego rynku, ale nadal może robić wrażenie.
Tor to jedno, czego można oczekiwać w „rzeczywistości”?
Cóż, rzeczywistość względem takich testów będzie się różnić m.in. dostępnością ładowarek, bo te dostępne na torze, były w stanie naładować SU7 Max w… 15 minut, a ten na pełnych akumulatorach oferować miał 670 kilometrów zasięgu. Udało się to dzięki m.in. zastosowaniu nowych silników, a także oczywiście oprogramowania, które to wszystko optymalizowało.
Czy kibicuję autom elektrycznym? Raczej nie, wolę „tradycyjną motoryzację”, jednak nie jestem też z tych, którzy nie widzą w ogóle zalet w tego typu samochodach. W końcu cisza oferowana przez nie jest jedną z nich. Każdy niech jeździ czym chce, jak chce, byle bezpiecznie i z głową.
Źródło: ArenaEV, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.








