realme P4 Power / fot. via Weibo
realme P4 Power przed oficjalną premierą nabiera kształtów. Do tego sprawdzone źródło podało pełną specyfikację, a inne – cenę. Na tym etapie wygląda to na idealny telefon za nieco ponad 1000 złotych.
Wygląda na to, że najważniejszym hasłem w mobilnej technologii 2026 roku będzie bateria 10000 mAh. Kolejni producenci wprowadzają ją do swojej oferty, przy okazji obniżając próg wejścia do ładowania telefonu co 2 czy nawet 3 dni. Cena i specyfikacja realme P4 Power są tego najlepszym przykładem.
@saaaanjjjuuu na Twitterze podaje, że realme P4 Power ma kosztować na start 22999 rupii indyjskich. Zakładam, że chodzi mu o wersję 12/256 GB, a w przeliczeniu daje to obecnie 920 złotych. Moim zdaniem to więcej niż rozsądna kasa za tego typu sprzęt.
Pomijając niektóre z powyższych argumentów za zakupem, które są zwykłym, marketingowym bełkotem, nie można nie zwrócić uwagę na kilka z nich. Oczywistym królem jest tu bateria o pojemności aż 10000 mAh, która w tej cenie jeszcze nie zawitała poza segment odpornych cegieł. Do tego mamy tu 27 W ładowanie zwrotne, a więc telefon może służyć za powerbank do słuchawek czy smartwatcha.
W przecieku znajdziemy też kilka detali, które po prostu nie pasują do smartfona w tak niskiej cenie. Pierwszą jest zagięte na krawędziach szkło chroniące ekran. Sam wyświetlacz też jest nie byle jaki, bo oferuje rozdzielczość 1.5K i jest odświeżany w 144 Hz. To nie jest panel, jakiego normalnie oczekujesz za tysiaka.
Do tego mamy jeszcze MediaTeka Dimensity 7400 (nie to, żebym dokłatnie ten układ przewidział w poprzednim tekście). Od strony pamięci mamy 12 GB RAM oraz 256 GB na dane użytkownika. Jeżeli zależy Ci na długich aktualizacjach, to realme P4 Power oferuje 3 aktualizacje Androida i 4 lata poprawek bezpieczeństwa.
Imponuje mi też to, że telefon zaoferuje szybkie ładowanie o mocy 80W. Dzięki temu nie trzeba będzie podłączać go na całą noc, a pełne odzyskanie energii zajmie pewnie niewiele ponad godzinę. Jest też możliwość pominięcia baterii po podpięciu do prądu, co doceni każdy z graczy.
Jak pewnie zauważyłeś, powyższe informacje nie mówią nic na temat aparatu. I nic dziwnego, bo zaplecze fotograficzne na pewno będzie jednym z najsłabszych elementów specyfikacji. Cóż – za tysiąc złotych nie można mieć wszystkiego.
Źródło: @ZionsAnvin, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Jeżeli mielibyśmy wskazać największe różnice w specyfikacji między Samsungiem a urządzeniami z chińskiego rynku, jedną…
OPPO Find X10 Pro Max bez wątpienia jest jednym z najciekawszych urządzeń, które definiują segment…
OnePlus Nord 6 kupisz w promocji. Ten wydajny telefon ze średniej półki ma dużą baterię…
Apple AirPods 5 w wersji z bezprzewodowym ładowaniem trafiły do mnie na testy przy okazji…
Xiaomi 17 Ultra to flagowiec, który łączy potężną wydajność z zaawansowanymi możliwościami fotograficznymi. Smartfon oferuje…
Jeśli chcesz, by Twój smartfon zachwycił aparatem nie tylko Ciebie, ale także Twoich znajomych i…