realme P4 Power na żywo okazał się znacznie ładniejszym telefonem niż w przeciekach. Do tego znamy większość specyfikacji i baterią 10000 mAh jest tylko jedną z zalet. Do pełni szczęścia brakuje tylko informacji o polskiej dostępności.
Gdy wczoraj pisałem o realme P4 Power, spodziewałem się generycznie wyglądającego smartfona, który broniłby się głównie pojemnością baterii. Nie minęły 24 godziny, a ja już muszę zrewidować poglądy. Poza tym specyfikacja jest lepsza, niż sądziłem.
realme P4 Power pozuje na żywo przed premierą
realme P4 Power to kolejny przedstawiciel spopularyzowanej przez Apple filozofowii Orange Is The New Black, którą tak ochoczo podchwycił każdy z chińskich producentów. Chyba wolałem poprzednie Matte Black Everything, ale nie mam wyjścia – trzeba się przyzwyczaić. Trzeba też uczciwie przyznać, że realme zrobiło to estetycznie.
realme P4 Power / fot. via Weibo
Wyspa aparatów jest dość niewielka, a do tego znajdzie się na nim potrójny zestaw obiektywów. Potrójny jest jednak głównie z nazwy, ponieważ użyteczne będą co najwyżej dwa z nich. Mam tu na myśli główny z matrycą 50 MP oraz szeroki kąt z sensorem 8 MP. Poza tym jest jeszcze 2 MP jednostka do głębi, ale w 2026 roku nikt nie będzie rozważał jej w kontekście prawdziwego aparatu.
O specyfikacji wiemy coraz więcej
Najważniejsza jest tu bateria o pojemności 10000 mAh. Taka wartość jeszcze do niedawna była typowa dla powerbanków, a obecnie realme jest już drugim producentem, który przebija tę granicę. Poza tym telefon waży tylko 218g, co przy takim ogniwie jest imponujące. Oferuje też 27W ładowanie zwrotne, które jest szybsze od większości banków energii.
Zdziwi się ten, kto sądził, że bateria będzie tu jedyną zaletą. Przeciek mówi również o 144 Hz ekranie AMOLED, co od razu robi z realme P4 Power ciekawy wybór do multimediów. Jednocześnie będzie to całkiem tani sprzęt, skoro tylny panel i boczna ramka wykonane zostały z plastiku.
Tak naprawdę ostatnią niewiadomą zostaje procesor, choć moim zdaniem będzie to MediaTek Dimensity 7400, czyli ulubiony układ chińskich producentów w tego typu telefonach. Wiemy również o 12 GB RAM i 256 GB na dane. Czy trafi do Polski? Jeżeli tak, to na pewno pod inną nazwą, bo seria P nigdy nie była u nas dostępna. realme P4 Power ma dla mniej dużo więcej sensu od Pixela 10a – tego jestem pewien.
Źródło: Gadgetsdata, Gizmochina, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.






