iQOO Z11 Turbo zadebiutował oficjalnie. To bardzo tani smartfon o niemal flagowej specyfikacji, wielkie baterii i niezłym aparacie. Szkoda, że ta seria nie ma szans na debiut w polskich sklepach.
Po dziesiątkach przecieków premiery doczekał się iQOO Z11 Turbo. Smartfon jest dobrze wyceniony, ma mocny procesor, niezły aparat i świetny ekran. Tak naprawdę jedyną wadą jest to, że nie będziemy mogli go sobie oficjalnie kupić w Polsce.
iQOO Z11 Turbo jest naprawdę tani
Na początek trzeba powiedzieć kilka słów na temat ceny iQOO Z11 Turbo. Producent przygotował sporo wariantów i każdy znajdzie coś dla siebie:
- Wariant 12/256 GB kosztuje 2699 juanów, czyli 1405 złotych.
- Za wersję 16/256 GB zainteresowanym zapłacić przyjdzie 2999 juanów, czyli 1560 złotych.
- Wariant 12/512 GB zapłacą 3199 juanów, czyli 1660 złotych.
- Wersja 16/512 GB kosztuje 3499 juanów, czyli 1820 złotych.
- Za najmocniejszy wariant 16 GB / 1 TB trzeba zapłacić 3999 juanów. To 2080 złotych.
Moim zdaniem nikt nie powinien wybrać innego wariantu niż 16/256 GB. Umówmy się – ktoś kupujący tego typu sprzęt nie potrzebuje olbrzymiej pamięci na dane, a 16 GB RAM w smartfonie do gier ma znacznie większe znaczenie. Za 1500 złotych to kapitalna propozycja.
Mocna specyfikacja i przejazne dłoniom rozmiary
W specyfikacji iQOO ZZ11 Turbo zastosowano to samo podejście, co w przypadku POCO F8 Pro. Mam tu na myśli mierzący 6.59 cala ekran. Mamy tu jednak wyższą częstotliwość odświeżania, mówimy bowiem o 144 Hz. Jasność w zakresie 1 do 5000 nitów pozwoli na wygodne korzystanie niezależnie do oświetlenia.
Jeżeli chodzi o wydajność, to mówimy o czymś na poziomie zeszłorocznych flagowców. Tak bowiem prezentuje się moc Snapdragona 8 Gen 5. W zależności od wersji mamy do dyspozycji 12 lub 16 GB RAM, a na dane przeznaczono nawet 1 TB. Niezależnie od wielkości pamięci jej standard to UFS 4.1.
Bateria to potężna zaleta iQOO Z11 Turbo. Ma pojemność aż 7600 mAh, co przy tej przekątnej wyświetlacza jest jedną z najwyższych wartości na rynku. Do tego mamy 100W ładowanie i brak ładowanie bezprzedowego.
Na koniec kilka słów na temat zaplecza fotograficznego. Dlaczego na koniec? Ponieważ w telefonie do gier ma ono najmniejsze znaczenie, a mimo tego mamy tu 200 MP matrycę główną z OIS. Poza tym pojawia się 8 MP szeroki kąt. Podsumowując – naprawdę mamy czego żałować w kontekście ograniczonej dostępności iQOO Z11 Turbo poza Chinami.
Źródlo: producenta, via Gizmochina, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.









