Xiaomi 17 Ultra / fot. producenta
Xiaomi w 2026 roku podobno ma zamiar pokazać smartfon z własnym systemem, AI, ale – co ważniejsze – procesorem. Taki sprzęt to już poważne zagrożenie dla Apple i całego Androida. Pachnie mi to banem ze strony USA.
Wczoraj pisałem na temat Xiaomi 17 Air, czyli zjawiskowego smartfona, który na szczęście nigdy nie trafi na rynek. W 2026 ma za to pojawić się ich telefon, w którym mogą kontrolować wszystkie elementy. Dla Google i Samsunga najlepiej, gdyby nigdy im się nie udało.
Oczywiście Xiaomi ma już swój procesor, a od stopnia jego dopracowania zależy wiele. Według informacji IceUniverse chiński producent planuje pełną niezależność jeszcze przed tym, jak USA postanowi nałożyć kolejnego bana na Chiny. Wcale się nie dziwię – jako trzeci największy producent telefonów na świecie mają wiele do stracenia.
Powtórzę się jednak – trzeci największy producent telefonów na świecie o znaczeniu nie tylko w Azji, ale i w Europie (w takiej Hiszpanii Xiaomi pod względem sprzedaży wyprzedza Samsunga i Apple). Przejście na swoje i odcięcie się od Qualcomma musiałoby być potężnym ciosem finansowym dla tego giganta. Być może o to właśnie chodzi.
Własny procesor to jednak dopiero początek. W 2026 roku Xiaomi miałoby pokazać telefon pracujący na ich własnym systemie operacyjnym, a nawet wyposażonym we własne AI. Własne – to znaczy kompletnie odcięte od Gemini czy ChataGPT, co samo w sobie wydaje się potężnym wyzwaniem. Mam z tym jednak jeden problem, bo choć daleki jestem od wątpienia w chińskich programistów, to ich system może być… irytujący.
Nie jest tajemnicą, że HyperOS to nakładka pełna reklam i dość nachalnych prób zachęcenia użytkowników do zainstalowania aplikacji, których wcale nie potrzebują. Do tego mamy reklamy w aplikacjach systemowych czy na pasku powiadomień. Obawiam się, że z HyperOS jako systemem autonomicznym mogłoby być całkiem podobnie.
Mimo wszystko zachowałbym tu ostrożny optymizm. Po porażce Windows Phone duopol Androida i iOS jest po prostu nudny. Gdyby na rynku pojawiła się szeroko wspierana alternatywa, byłoby miło. Niech Xiaomi powiedzie się tam, gdzie Samsungowi z Badą nie poszło.
Źródło: IceUniverse, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Jeżeli mielibyśmy wskazać największe różnice w specyfikacji między Samsungiem a urządzeniami z chińskiego rynku, jedną…
OPPO Find X10 Pro Max bez wątpienia jest jednym z najciekawszych urządzeń, które definiują segment…
OnePlus Nord 6 kupisz w promocji. Ten wydajny telefon ze średniej półki ma dużą baterię…
Apple AirPods 5 w wersji z bezprzewodowym ładowaniem trafiły do mnie na testy przy okazji…
Xiaomi 17 Ultra to flagowiec, który łączy potężną wydajność z zaawansowanymi możliwościami fotograficznymi. Smartfon oferuje…
Jeśli chcesz, by Twój smartfon zachwycił aparatem nie tylko Ciebie, ale także Twoich znajomych i…