Najfajniejszy smartfon 2025, mój prywatny telefon, król opłacalności czy trend tego roku – zapraszam do elektroniki według Bartnika 2025 roku. Komu udało się wygrać najmniej ważne wyróżnienia ostatnich 12 miesięcy?
Spis treści
Ostatni dzień roku to czas na kolejną edycję elektroniki według Bartnika – według wielu ekspertów najważniejszej nagrody w mobilnym świecie. W zeszłym roku porównano ją do nagrody Nobla. Teraz ja pójdę wziąć swoje tabletki na schizofrenię, a Ciebie zapraszam do moich wyróżnień w 2025 roku – najmniej ważnych nagród dla smartfonów w historii kosmosu.
Najfajniejszy telefon 2025: Nothing Phone 3
Tutaj nie ma niespodzianki – Nothing Phone 3 nie jest ani najlepszym, ani najbardziej opłacalnym (chociaż staniał już do 2799 złotych) smartfonem 2025 roku. Nie ma najlepszego aparatu, ekranu, wydajności ani baterii. Mimo tego nie potrafię przyznać tytułu najfajniejszego telefonu 2025 roku komukolwiek innemu. Dlaczego? Ponieważ jest fajny.
Nothing Phone 3 / fot. Konrad Bartnik, gsmManiaK.pl
Ból dupy spowodowany przez tę premierę na Twitterze to jeden z najciekawszych społecznych fenomenów tego roku. Choćby dlatego warto pamiętać o debiucie, który tak mocno spolaryzował fanów i antyfanów tej marki na całym świecie. Nie pamiętam, żeby o pozycji aparatu w jakimkolwiek iPhonie mówiło się tyle, co w przypadku dziwnie przesuniętej matrycy w Phone 3. Carl Pei, czapki z głów.
Czy z perspektywy czasu nadal uważam, że to tak dobry telefon? Owszem, używa go moja własna mama i jest zachwycona faktem, że nikt nie ma takiego samego smartfona jak ona.
Mój prywatny smartfon: Honor Magic V5
Bądźmy poważni – możemy starać się być obiektywni, a tak naprawdę żadna recenzja nie odzwierciedla osobistego przekonania o najlepszym telefonie, jak wydanie własnych pieniędzy (co najmniej 6999 złotych w tym momencie). Ja w tym roku wydałem ich na całkiem sporo smartfonów, ale najpoważniejszym zakupem jest ten, który jest ze mną od września – Honor Magic V5.
Przy nudnych Foldach, upierdliwych podczas podróży Huawei, nieobecnych Oppo oraz vivo Honor to jedyny sensowny wybór, jeżeli chodzi o skłany smartfon o takiej konstrukcji. Ze względu na większą niż u jakiegokolwiek dostępnego w Polsce rywala baterię jest też jedynym, którego da się wygodnie używać na co dzień. Daleko mu jednak do ideału. Jeżeli chcesz zapoznać się z jego problemami, to zapraszam do mojej długoterminowej recenzji (link powyżej).
Telefon, który polecę każdemu: POCO F8 Ultra
Zdaję sobie jednak sprawę, że wydanie 7 tysięcy złotych na telefon to zabawa dla największych fanów (albo idiotów, identyfikuję się jako obie grupy). Dlatego w moim podsumowaniu 2025 roku nie mogło zabraknąć absolutnego króla opłacalności, czyli POCO F8 Ultra.
Ten telefon nie ma wad per se – tak po prostu. Kosztuje niecałe 3000 złotych za mocniejszą wersję z 16 GB RAM, wydajnością kładzie na łopatki konkurencję, ma kapitalny ekran, całkiem dobry aparat i jedną z największych baterii we flagowej półce. Do tego mamy tu najciekawszy design tego roku, a przypominający dżins materiał to strzał w dziesiątkę.
Jaki tablet kupiłbym w 2025 roku? POCO Pad M1
W 2025 roku zmieniłem również tablet i po latach wysłużonego Lenovo zastąpił POCO Pad M1. Po testach spodobał mi się tak bardzo, że nie mogłem sobie odmówić. Moim zdaniem nie ma w Polsce urządzenia za 1000 złotych, które potrafiłoby tak dużo, kosztując tak mało.
Wynika to jednak z mojego sposobu użytkowania tabletu. Oglądam na nim wideo, służy mi za głośnik podczas gotowania i gram na nim w przygodówki i strategie. Nie musi więc mieć flagowego procesora, nie musi szokować smukłością i wagą. Wystarczy, że będzie solidny, z dobrą baterią i 120 Hz ekranem. I dlatego POCO Pad M1 moim zdaniem jest najbardziej opłacalnym tabletem 2025 roku.
Hasło 2025 roku w telefonach? Wielkie baterie oczywiście
Na koniec czas na przewodni motyw w smartfonach w ostatnich 12 miesiącach. Ktoś może powiedzieć, że było to AI – nie słuchaj go, to PRowiem mnący w ustach wyuczone formułki. Minął rok, a oprócz tworzenia śmiesznych obrazków i eksplodowania cen RAMu w kosmos AI jest dokładnie tak samo bezużyteczne, jak było na koniec 2024 roku.
Najważniejszą zmianą, jaka zaszła w telefonach w 2025 roku, jest pojemność baterii. Coraz rzadziej zdarza mi się testować telefony, które trzeba ładować więcej niż raz dziennie (a mój średni SoT to zwykle ponad 8 godzin). Uwierz mi – przetestowałem ich 26 w ostatnich 12 miesiącach. Zmieniałem go średnio co dwa tygodnie i to był dobry rok. Wam i sobie życzę, by 2026 był co najmniej tak samo udany.
Na koniec zostawiam jeszcze tekst o najlepszym moim zdaniem telefonie 2025 roku. Dlaczego nie ma go na tej liście? Bo sam nie mogę go kupić.
Żaden Samsung czy Xiaomi. Dla mnie to jest najlepszy telefon 2025 roku
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.










