realme Narzo 90 / fot. producenta
Oficjalnej premiery doczekał się realme Narzo 90 – dość nieoczekiwanie jeden z najlepiej wycenionych, tanich telefonów tego roku. Bateria 7000 mAh, mniejszy ekran czy ładny design kupią mu wielu fanów. Nie zdziwiłbym się, gdyby również w Polsce.
Tanie telefony zwykłe nie mają hucznych premier, ale to nie znaczy, że nie warto im poświęcać uwagi. Nawet, jeśli sami nie chcemy z nich korzystać na co dzień, to w otoczeniu każdego ManiaKa zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie potrzebował porady w kwestii najlepszego telefonu za 600 czy 700 złotych. I teraz możesz udzielić mu prostej odpowiedzi – to realme Narzo 90.
Na początek trzeba powiedzieć słowo na temat cen. realme Narzo 90 jest dostępny w dwóch wersjach pojemnościowych i przy indyjskiej premierze ceny prezentują się następująco:
Nie da się powiedzieć, że realme Narzo 90 wygląda oryginalnie. Przypomina mi pięć poprzednich generacji iPhone’a i przy tym, co Apple wymyśliło w 2025 roku to całkiem miłe skojarzenie. Abstrahując od kopiowania, trzeba uczciwie pochwalić grubość ramek. Są tak cienkie, jak jeszcze kilka sezonów temu te z flagowców. Biorąc pod uwagę cenę, to komplement najwyższych lotów.
Przy zaledwie rynku patelniami o przekątnej 6.8 czy 6.9 cala ekran w realme Narzo 90 może wydawać się fajnym kompromisem pomiędzy kompaktami i wielkimi telefonami. 6.57-calowy panel wykonano w technologii AMOLED. Do tego mamy odświeżanie na poziomie 120 Hz. W tej cenie nie ma na co narzekać.
Jeżeli chodzi o zaplecze fotograficzne, to tak naprawdę nie ma o czym pisać. Wartym wspomnienia jest jedynie 50 MP sensor główny i funkcje AI. Gdzieś trzeba było poszukać oszczędności i padło właśnie na zaplecze fotograficzne. Wiem, że niektóre starsze telefony w tym segmencie potrafią zaoferować OIS, ale tu go nie uświadczymy.
Bateria wynagradza fotograficzne z nawiązką. Ogniwo nie dość, że ma 7000 mAh, to jeszcze można je naprawdę szybko naładować. Obecność 60W ograniczenia mocy ładowania w telefonie za 600 złotych to coś, czego nie da się przecenić. Byłoby miło, gdyby ktoś w Samsungu raczył to zauważyć.
Na koniec kilka słów na temat wydajności. Nazwanie procesora MediaTekiem Dimensity 6400-Ultra ma mniej więcej tyle samo sensu, co naklejenie dwóch białych pasków na starego Golfa i udawanie, że będzie przez to szybszy. Pod maską nadal będzie jednak mającym niemal 4 lata Dimensity 6100. To po prostu tani układ dla telefonów z 5G i tak trzeba go traktować. Dobrze przynajmniej, że mamy tu 6 lub 8 GB RAM – za rok to wcale nie musi być standard.
https://www.gsmmaniak.pl/1620895/nowe-telefony-mniej-ram-ze-wzgledu-na-podwyzki-cen-pamieci/
Źródło: producenta, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Jeżeli mielibyśmy wskazać największe różnice w specyfikacji między Samsungiem a urządzeniami z chińskiego rynku, jedną…
OPPO Find X10 Pro Max bez wątpienia jest jednym z najciekawszych urządzeń, które definiują segment…
OnePlus Nord 6 kupisz w promocji. Ten wydajny telefon ze średniej półki ma dużą baterię…
Apple AirPods 5 w wersji z bezprzewodowym ładowaniem trafiły do mnie na testy przy okazji…
Xiaomi 17 Ultra to flagowiec, który łączy potężną wydajność z zaawansowanymi możliwościami fotograficznymi. Smartfon oferuje…
Jeśli chcesz, by Twój smartfon zachwycił aparatem nie tylko Ciebie, ale także Twoich znajomych i…