OnePlus 13 / fot. gsmManiaK
Dla mnie to najlepszy telefon 2024 roku, a OnePlus 13 w wersji 16/512 GB staniał już do nieco ponad 3000 złotych w promocji. Tak tanio nie dało się go kupić nawet na Black Friday. Czy nadal warto pod koniec 2025 roku?
Z dłuższej perspektywy uważam, że OnePlus 13 okazał się najlepszym telefonem 2024 roku. Miał wszystko, niczego mu nie brakowało, a do tego całkiem często pojawia się w promocjach. Teraz możesz kupić go taniej, niż podczas listopadowego „święta wyprzedaży”. Niewykluczone, że niebawem zacznie masowo znikać ze sklepów.
Na początek tradycyjnie przyjrzymy się polskim cenom wersji 16/512 GB. Posłużyłem się porównywarką cenową Ceneo, według której za ten wariant trzeba u nas zapłacić co najmniej 3451 złotych. Moim zdaniem wcale nie jest to zła kwota za sprawdzonego w boju eksflagowca. Znam jednak miejsce, gdzie da sięgo kupić znacznie taniej.
W sklepie AliExpress namierzyłem promocję, w której po minimalnej zniżce z kodem rabatowym CSPL02 możesz kupić go za 3129 złotych. Nie przypominam sobie, żeby ten wariant kiedykolwiek był tańszy ze sprawdzonego źródła. Do tego możesz oczywiście liczyć na darmową i szybką dostawę z Francji.
Każdy flagowiec OnePlusa od dobrych 4 lat to król opłacalności, ale jest kilka rzeczy, które OnePlus 13 zrobił najlepiej z tej serii. Ba – potrafię nawet wymienić kilka, które zrobił od nowszego i teoretycznie lepszego OnePlusa 15. Mam tu na przykład na myśli design, bo wariant z wegańską skórą to absolutne mistrzostwo świata. Takich smartfonów już się niestety nie robi.
OnePlus 13 / fot. gsmManiaK
Druga sprawa to wydajność. Na papierze i w benchmarkach Snapdragon 8 Elite jest słabszy od Snapdragona 8 Elite Gen 5. Czy jesteś w stanie to zauważyć w codziennym użytkowaniu? Testowałem ostatnio POCO F8 Pro i POCO F8 Ultra. Moim zdaniem różnica między nim pod względem kultury pracy jest tak minimalna, że nie widać jej nawet po położeniu telefonów obok siebie.
Poza tym mamy kwestię mobilnej fotografii. Czy nowy model jest znacząco lepszy od poprzednika? Moim zdaniem niekoniecznie, a ewentualne różnice to kwestia softu. Ponadto uważam, że okrągła wyspa aparatów prezentuje się po prostu lepiej – zwłaszcza w niebieskiej wersji.
Tak naprawdę jest tylko jeden powód, by dopłacić do OnePlusa 15 i jest nią bateria. Tutaj naprawdę czuć różnicę. Z drugiej strony OnePlus 13 był jednym z najdłużej działających flagowców swojej generacji, a jego 6000 mAh w żadnym wypadku nie wypada blado.
Na koniec przypomnę o jeszcze jednej, bardzo dobrej promocji na chińskiego smartfona. Chodzi o Honora 400 Pro, którego kupisz w najniższej cenie od bardzo dawna.
https://www.gsmmaniak.pl/1620047/honor-400-pro-promocja-z-francji-za-1997-zlotych/
Źródło: Ceneo, opracowanie własne
Jeżeli szukasz przecen i promocji i nie chcesz przegapić dobrych okazji, zachęcam do śledzenia naszego maniaKalnego profilu Łowcy Promocji na facebooku. Codziennie sprawdzamy co ciekawego można znaleźć w Sieci.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Tanie Samsungi są zazwyczaj nieopłacalne, gdyż oferują znacznie mniej niż chińska konkurencja. Jednym z wyjątków…
Dzień pracy rzadko wygląda dziś tak samo od rana do wieczora. Część spraw załatwia się…
iQOO przygotowuje nowe smartfony z najwyższej półki. Przecieki ujawniły szczegóły dotyczące iQOO 16 oraz modelu…
Wszystko wskazuje na to, że Honor powoli zdobywa szczyt popularności w Europie. Za sprawą statystyk…
Motorole są ładne, nieźle wyposażone i tanie. A raczej były tanie, tj. dobrze wycenione w…
Samsung Galaxy S25 Ultra doczekał się tak dobrej promocji w Polsce, że z miejsca stał…