Redmi Note 15 Pro+ przedpremierowo ujawnia cenę i specyfikację w Europie. Wydajnościowo będzie mieć problem, ale bateria to ważny krok naprzód. Aparat jak zwykle robi wrażenie, a mnie podoba się powrót wegańskiej skóry.
Po przecieku ujawniającym cenę i specyfikację Redmi Note 15 czas na coś o Redmi Note 15 Pro+. Najlepszym model w serii również zdążył już pokazać się przedpremierowo. Podoba mi się bateria, podoba powrót wegańskiej skóry, design to klasa, ale przy tej cenie trudno będzie obronić wydajność.
Redmi Note 15 Pro+: cena w Europie
Na początek zerknijmy na cenę Redmi Note 15 Pro+ w Europie. Telefon ma kosztować 499 euro za wersję 8/256 GB, co wydaje mi się mało prawdopodobne. Moim zdaniem patrzymy na wycenę za wariant 12/512 GB, ale być może się mylę. Niezależnie do moich przekonań polska cena powinna wynieść 2299 złotych na start. Sporo, bo POCO F8 Pro o znacznie lepszej specyfikacji jest tańszy.
Jeżeli miałbym wyróżnić coś szczególnie fajnego w kwestii Redmi Note 15 Pro+, to na pewno byłby to design. Po pierwsze podoba mi się, że jest taki szeroki (163.34 na 78.31 na 7.91mm). Cieszę się też z powrotu wegańskiej skóry, choć ta ma być obecna tylko w brązowym wariancie kolorystycznym. Trzeba też zauważyć, że telefon jest nieco lżejszy od Redmi Note 15 Pro – 207g.
Wydajnościowo będzie problem, ale bateria to ważny krok naprzód
I to od pojemności baterii zaczniemy. Przyjemnie patrzeć, że Xiaomi nareszcie przestało zmniejszać ogniwa w stosunku do chińskich wariantów. W przypadku Redmi Note 15 Pro+ możemy liczyć na 6500 mAh, czyli bardzo solidny skok w stosunku do poprzednika. Warto zaznaczyć, że jako jedyny model w tej serii otrzyma wsparcie dla 100W ładowania.
Idąc dalej w specyfikację, potykamy się o wydajność. I tak naprawdę to będzie jedyny problem Redmi Note 15 Pro+. Snapdragon 7s Gen 4 to nie jest zły procesor, ale nie przystaje do telefonu za ponad 2 tysiące złotych. Spodziewałbym się tu przynajmniej MediaTeka Dimensity 8400. To nie są jakieś wygórowane oczekiwania, bo przecież spełnia je Xiaomi 15T za niecałe 2000 złotych.
Jeżeli chodzi o mobilną fotografię, to mamy do czynienia z dokładnie tym samym zestawem, co w Redmi Note 15 Pro. W praktyce oznacza to 200 MP matrycę główną, 8 MP szeroki kąt oraz makro. Cóż – spodziewałem się teleobiektywu. Ekran też się nie zmienił, ale to akurat nie jest problem. To w końcu AMOLED o rozdzielczości 1.5K i przekątnej 6.83 cala.
To wszystko sprawia, że spodziewam się bardzo szybkiego spadku ceny tego modelu w promocjach. Obstawiam, że po kilku miesiącach bez problemu ustrzelisz go za 1500 złotych.
Źródło: YtechB, opracowanie własne
Ceny w sklepach
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.










