OnePlus 15 wody się nie boi / fot. gsmManiaK
OnePlus 15 zaskoczył wszystkich stosunkowo niską i dobrą ceną. Jest on niżej wyceniony od swojego poprzednika, a przecież ma na pokładzie m.in. Snapdragona 8 Elite 5. Wszystko to sprawia, że tym razem warto dołożyć i cieszyć się z najnowszego flagowca.
Flagowy OnePlus 15 zadebiutował w Polsce w tym miesiącu i od razu wzbudził podziw całkiem dobrą (w porównaniu do większości konkurencji) ceną. Ta zaczyna się od 3999 złotych w przypadku wersji 12/256 GB, ale i 16/512 GB jest niewiele droższa. Skoro najnowszy OnePlus nie ma zaporowej ceny, to czy jest sens wybierać jego starsze modele?
Flagowiec trafił już do ofert pierwszych sklepów. Jak już wspominałem, jego ceny wynoszą:
OnePlus 15 / fot. gsmManiaK
(Jeszcze) nikt się nie wyłamuje i nie znajdziesz niższych cen OnePlusa 15, które już same w sobie są bardzo dobre. Jeśli to dużo, to przypomnij sobie premierowe ceny tegorocznych flagowców Samsunga, Apple’a czy Huaweia. OnePlus wraca do korzeni i znowu oferuje stosunkowo niedrogiego flagowca.
Smartfon nie jest obecnie oferowany przez operatorów komórkowych, ale pierwszym telekomem, który będzie miał go w swojej ofercie, to na 99% Play. Dlaczego? Już teraz oferuje inne modele tego producenta. Cenowo nie wypadają co prawda korzystnie i… aż zachęcają do zakupu OnePlusa 15.
Eksflagowy już OnePlus 13 za 4199 złotych? Rozbój w biały dzień, choć jak dobrze poszukasz, to możesz go mieć za ~3600 złotych w innych sklepach online. Nie zmienia to faktu, że różnica między starym a nowym modelem nie jest taka duża – wręcz przeciwnie.
OnePlus 15 / fot. gsmManiaK
Snapdragon 8 Elite Gen 5 (3 nm) z zegarem do 4,60 GHz, Adreno 840, dużo pamięci, a do tego ogromna bateria 7300 mAh 120 W z indukcją i ładowaniem zwrotnym. To dopiero początek zalet tego świetnego i – jak sam widzisz – wcale nie tak drogiego flagowca.
Producent wyposażył go w piękny panel LTPO AMOLED 165 Hz w 1.5K o sporej przekątnej 6,78″. OnePlus 15 ma też znakomite aparaty fotograficzne: 3x 50 MP z tyłu (w tym teleobiektyw 3,5x) i 1x 32 MP z przodu. Świetnie wykonana obudowa spełnia normę IP68/IP69K, a na pokładzie znajduje się jeszcze m.in. Android 16 z nakładką OxygenOS 16 czy najnowszy moduł BT 6.0.
Kto wie, czy nie mamy do czynienia z najbardziej opłacalnym flagowcem z 2025 roku.
Źródło: Ceneo.pl, operatorzy komórkowi, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Okazuje się, że Samsung Galaxy S25 FE podczas ładowania postanowił zamienić się w granat. Co…
MG 4X to nowy kompaktowy SUV należący co koncernu SAIC, właściciela marki MG. Wiem wszystko…
Amazon Luna swego czasu udostępniła Fruitbus płatnikom abonamentu bez żadnych dodatkowych opłat. Niestety wszystko, co…
Tanie Samsungi są zazwyczaj nieopłacalne, gdyż oferują znacznie mniej niż chińska konkurencja. Jednym z wyjątków…
Dzień pracy rzadko wygląda dziś tak samo od rana do wieczora. Część spraw załatwia się…
iQOO przygotowuje nowe smartfony z najwyższej półki. Przecieki ujawniły szczegóły dotyczące iQOO 16 oraz modelu…