Nokia G21 została oficjalnie zaprezentowana. To tani i – o zgrozo – dobry smartfony z wielką baterią i ekranem 90 Hz. Nie wiem, czy warto – wiem, że to krok w dobrą stronę.
Fińskiemu producentowi – delikatnie mówiąc – ciężko przypisać ekscytujące smartfony. Mimo tego ich telefony sprzedają się całkiem nieźle. Fan technologii nie miał tam czego szukać. I nadal nie ma, bo Nokia G21 to budżetowy telefon w niskiej cenie. Ale przynajmniej jest to urządzenie, którego specyfikacja nie bawi, a ciekawi.
Nowy smartfon Nokii na pewno nie ma w sobie wiele oryginalności, ale jest naprawdę ładny. W porównaniu do zeszłorocznych „klocków” mamy tutaj nareszcie odchudzone ramki i podbródek. Bardzo podoba mi się tylny panel z niewielką wyspą. No i ten kolor – ciemna zieleń jest zdecydowanie zbyt rzadko wykorzystywana.
Ekran Nokia G21 to zaskoczenie. To nadal 6.5-calowa matryca o rozdzielczości HD+, ale Finowie po raz pierwszy dodali – proszę werble – częstotliwości odświeżania na poziomie 90 Hz. Dla mnie to raczej zapowiedź dogonienia standardów rynku niż powód do zakupu, ale lepiej późno, niż wcale. W wyświetlaczu jest notch, a rozpoznawanie twarzy pozwala na odblokowanie w maseczce.
No dobra, a co ze specyfikacją? Procesor to mało znany polskim użytkownikom Unisoc T606. Wystarczy tylko powiedzieć, że jest dużo bardziej wydajny, niż MediaTek Helio P35 – i oparty na nowszych rdzeniach. Byłoby pięknie, gdyby Nokia dała nam więcej, niż 4 GB RAM. Pamięć na dane to 64 lub 128 GB.
Nokia chwali się, że G21 może wytrzymać trzy dni na baterii. To oczywiście bardzo specyficzny scenariusz, ale przy ogniwie 5050 mAh niektórzy mogą go osiągnąć. Energooszczędny procesor i ekran HD wydatnie w tym pomogą. W pudełku znajdziesz ładowarkę (co się stało z ekologią?), ale to szrot. Ma 10 W, a Nokia G21 wspiera 18 W. Wolałbym już, żeby wcale jej nie było.
Mamy jeszcze aparat w najbardziej typowym dla budżetowego modelu układzie. Jest 50 MP matryca główna oraz 2 sensory po 2 MP – żeby się nazywało, że jest potrójny. Ma też złącze jack 3.5 mm. Nigdzie nie znalazłem informacji o NFC (zależy od regionu, a polska strona jeszcze nic nie mówi o tym modelu).
Nokia G21 została wyceniona minimalnie wyżej od swojej poprzedniczki. To rozsądna kasa, bo smartfon jest nieporównywalnie lepszy od Nokii G20. Nowość wyceniono na 170 euro, czyli jakieś 780 złotych. To naprawdę nie jest zła wycena za telefon z czystym Androidem i dużą baterią. A na pewno jest to krok w dobrą stronę.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Decarnation to niepozorny, a jednocześnie przyzwoity klon Silent Hill. Produkcja trafiła na ofertę specjalną na…
Możemy spodziewać się dwóch kolejnych ciekawych urządzeń producenta. Mowa o dwóch smartfonach, z których każdy…
Zaprezentowany w listopadzie 2025 roku Huawei Mate 80 nadal cieszy się imponującą popularnością. Chętnych znalazło…
Znalazłem niecodzienną ofertę smartfona Honor Magic 8 Lite z baterią 7500 mAh, którego kupisz w…
W sieci pojawiły się kolejne informacje o tym, co takiego mają mieć do zaoferowania smartwatche…
Chery Fulwin A9, nowy czterodrzwiowy fastback chińskiego producenta, bije rekordy sprzedażowe. W ciągu zaledwie 72…