, Motorola Newsy Telefony

Niewiarygodne: Motorola wyprzedzi Xiaomi! Edge S dostanie rekordowy procesor

Motorola Edge / fot. gsmManiaK

Motorola Edge / fot. gsmManiaK

Te artykuły także cię zainteresują:

Popularne produkty:
  • Maciek Gajver

    Już widze swietną sprzedaż za 4000 zł 😀

  • LinekPark

    870 to odpowiednik 808ki sprzed lat. W Moto X Style, ulubiony fon z tych, które miałem, to był świetny manewr. A, że 888 to powtórka z 810, to będzie więcej takich manewrów.

  • Savior PL

    Dlaczego Xiaomi przegrało wyścig? Bo najwidoczniej nie było nim zainteresowane. Jak wy myślicie, że producenci zamawiają procesory niczym kota w worku bez wcześniejszych testów i sprawdzania jego możliwości oraz osiągów, to się mylicie. Najwidoczniej jest to procesor, który nie dawał satysfakcjonujących rezultatów aby pakować go do flagowców, bo Mi 11, to flagowce. Gdy Xiaomi będzie wypuszczać jakiegoś średniaka, to być może wówczas zastanowią się nad tym prockiem. To właśnie Motorola robi dobrą minę do złej gry wkładając gorszy procesor od Snapa 888 i próbuje wmówić klientom, że będzie to flagowiec pełna gębą. Poza tym, jeżeli potwierdzi się design tej Motki S, to współczuję tym, którzy to kupią.

    • http://www.techmaniak.pl Damian Kucharski

      Już jest potwierdzone, że SD870 znajdzie się w jednym ze smartfonów Redmi, czyli Xiaomi 🙂

    • Piotr Baranowski

      Różne klienci mają kryteria. Dla jednych ważny jest design i traktują smartfona jak swego rodzaju biżuterię, dla innych to zupełnie bez znaczenia i o wiele ważniejsza jest na przykład ergonomia. No i nie ma się co oszukiwać, flagowce to nisza, którą są zainteresowani jedynie nieliczni (no i media – jest o czym pisać :D). Z punktu widzenia producenta znacznie większa kasa jest w średniej i niższej półce, a flagowce robią głównie po to, aby stworzyć klientowi pozór wyboru (no i aby odpowiednio pozycjonować renomę marki).

      • Savior PL

        No nie do końca. Wyniki sprzedażowe mówią same za siebie. Wystarczy spojrzeć na dane z ubiegłego roku, aby rozwiać mity, że flagowce są dla niszy. Iphone 12 sprzedaje się rewelacyjnie, to samo było z Xiaomi Mi 10T lub chociażby Huawei (pomimo braku GMS) odnotował wzrost sprzedaży, mam na myśli serię P40, która jest serią flagową. To nie są już te czasy, że ludzi nie stać na flagowca. Pomimo, że ceny smartfonów wzrosły, to trzeba też zwrócić uwagę na to, że jednak więcej zarabiamy niż np. 10 lat temu. Poza tym są programy socjalne jak 500+, dzięki temu ludzie coraz częściej mogą sobie pozwolić na większe wydatki jeżeli chodzi o sprzęt elektroniczny. Ponadto większość osób wychodzi z takiego założenia, że warto kupić lepszy telefon, który starczy nam na kilka dobrych lat niż wymieniać co roku średniaka na średniaka. Kiedyś sam byłem naiwny i kupowałem smartfony wersji „lite”, bo były tanie, ale po ostatnim skutecznie się z tego wyleczyłem, a odkąd mam IP12 Pro, to nic więcej mi do szczęścia nie jest potrzebne i spokojnie będę go używał przez przynajmniej 3-4 lata, nie martwiąc się o to, że coś zacznie mulić. Tak więc chyba jest na odwrót. Średniaki są dla niszy osób, które potrzebują telefon do wykonania rozmowy lub wysłania sms’a, ale nowe młode pokolenie jest coraz to bardziej wymagające i chce mieć jak najlepszy i niezawodny telefon.

        • Piotr Baranowski

          Piszę o rynku światowym. Europa to „skansen” (tylko kilkanaście procent światowego PKB). Na świecie sprzedawanych jest około 1,3-1,4 miliarda smartfonów rocznie (w 2020 rynek skurczył się o kilkanaście procent, ale wiadomo, kryzys, ludzie mniej wydają na „bajery”).
          W 2019 roku średnia wartość kupowanego w Polsce nowego smartfona wynosiła 1240 złotych (piszę o wartości, nie o cenie, jeśli cena „katalogowa” smartfona wynosiła 1000zł, ale operator go sprzedawał w promocji za 1zł, to nadal jest liczony jako 1000zł) – to też bardzo daleko od flagowców. Weź pod uwagę, że młodzi ludzie są często w „bańkach socjalnych” i myślą, że wszyscy chcą takich telefonów jak oni (tymczasem ludzie starsi często patrzą na sprzęt bardziej pragmatycznie i użytkowo – nie patrzą na bajery, tylko na użytkowość i płacą najmniej jak się da „byle spełniał swoje zadanie”).

          edit: Jak było w 2020 roku – nie wiem, GUS jeszcze nie wydał rocznika statystycznego.

          • Savior PL

            Tylko, że ludzi młodych, którzy mają duże oczekiwania co do wydajności smartfona jest więcej niż emerytów, co zadowolą się myphonem halo, więc nie wyciągałbym takich wniosków, że flagowce są dla niszy. Gdyby tak było, to producenci nie zawracaliby sobie tym głowy generując koszta produkcji tylko po to, aby stwarzać jakieś pozory, a skupiliby się jedynie na średniakach. Nie ma się co oszukiwać. Flagowce są porządane, jest na nie popyt i dobrze się sprzedają.

          • Piotr Baranowski

            Nie pisałem o emerytach. Ludzie 35-40 lat też kupują smartfony ale już inaczej podchodzą do życia i wydatków niż nastolatkowie. Poza tym średnia wartość kupowanych smartfonów mówi sama za siebie, 1240zł w 2019 roku, niechby nawet wzrosła do 1500zł w 2020 roku, to nadal są to średniaki.
            Producenci produkują flagowce, bo to wizerunek, rozwój technologii (to co dzisiaj jest flagowcem, za 3 lata będzie standardem) no i reklama (wszystkie branżowe pisma piszą o flagowcach, nikt nie pisze o jakiejś Moto C+ za 300zł :D).

            edit: No i ludzie młodzi mają oczekiwania, ale często nie mają kasy na najdroższe zabawki, z drugiej strony ludzie w średnim wieku mają tej kasy więcej, ale już nie muszą gonić za każdą nowinką i wystarcza im średniak.

        • JS

          iPhone 12 to pomyłka


reklama