iQOO Neo 12 na papierze wygląda jak średniak idealny i ma tylko jedną wadę – wąską dostępność. Mimo tego uważam, że przy panujących na rynku problemach o takim sprzęcie pisać trzeba, bo tylko on może uratować opłacalność smartfonów w obecnych czasach. Po największych graczach oczekiwać tego już po prostu nie można.
- iQOO Neo 12 to najlepiej wyposażony, niedrogi smartfon 2026 roku.
- Producent podał większość specyfikacji przed zaplanowaną na 14 października premiera.
- Telefon ma specyfikację odpowiadającą eks-flagowcom, ale z lepszym ekranem 185 Hz i baterią 9000 mAh.
POCO F9 Ultra to najbardziej opłacalny telefon 2026 roku i nie da się z tym dyskutować. Do tej pory nie zanosiło się, że ktokolwiek będzie w stanie dorównać mu możliwościami, ale iQOO Neo 12 oferuje to samo, a będzie… jeszcze tańszy. Szkoda, że tak słabo jest tu z dostępnością.
iQOO Neo 12 wygląda na ideał średniaka w 2026 roku
W podanych przed serwis GSMArena informacjach pojawiły się doniesienia na temat specyfikacji iQOO Neo 12. To następca jednego z najbardziej opłacalnych smartfonów 2025 roku i warto się z nim zapoznać mimo tego, że nie ma szans na debiut w polskich sklepach.
Wspomniany POCO F9 Ulra kosztuje obecnie co najmniej 3189 złotych i nie ma żadnego bezpośredniego konkurenta. Przydałby się nam taki iQOO Neo 12, który również zostanie wyposażony w ekran z odświeżaniem 185 Hz – w tym przypadku autorstwa pekińskiego Visionoxu. Chodzi o panel 2K, a więc imponujący w sublfagowcu.
To będzie najtańszy telefon z topowym procesorem na rynku
Za wydajność odpowiada tu Snapdragon 8 Elite Gen 5. Pomimo premiery Snapdragona 8 Elite Extreme Gen 6 telefonów z jego udziałem próżno szukać w naszych sklepach, a więc to poprzednik pozostaje najlepszym wyborem dla fanów wydajności bez kompromisów. Do tego iQOO 12 Neo dorzuca własny czip do optymalizacji gier, aktywne chłodzenie (tak, jest tu wiatrak) oraz komorę parową.
Na koniec trzeba powiedzieć co nieco na temat baterii. Tu iQOO Neo 12 wygrywa nawet z POCO, oferując 9000 mAh. Krótko mówiąc – to zabójca flagowców, który w Polsce mógłby być najtańszym telefonem z topową specyfikacją w 2026 roku. Szkoda, że kupując generyczne Samsungi i iPhone’y nie zachęcacie takich producentów do częstszych wizyt na naszym rynku.
Opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.







