vivo S2 zadebiutował oficjalnie w rozsądnej cenie. Telefon cechuje się dużą baterią o pojemnosci 7050 mAh, normami odporności IP68 i IP69, podwójny, ale funkcjonalny aparat oraz wielkie ekran 6,83 cala o zagiętych krawędziach. To właśnie telefefon, który trafi do Polski jako vivo V80 Lite 5G. Teraz kosztuje 1500 złotych, ale czy u nas cena będzie podobnie atrakcyjna?
- vivo oficjalnie zaprezentowało model vivo S2 – do Polski trafi jako vivo V80 Lite 5G.
- Urządzenie wyróżnia się niezłym aparatem z OIS oraz baterią 7050 mAh z szybkim ładowaniem.
- Cena została ustalona na poziomie 1500 złotych, co czyni z vivo S2 groźnego rywala dla konkurencji w swoim segmencie.
vivo zaliczyło mocny wzrost sprzedaży we flagowej półce cenowej. Nic więc dziwnego, że ich średniaki mają przypominać flagowce, choć głównie designem. vivo S2, który w dalszej części 2026 roku trafi do nas jako vivo V80 Lite 5G, zadebiutował oficjalnie. Bateria jest super, odporna i piękna obudowa broni się na pierwszy rzut oka, aparat jest co najmniej niezły, ale procesor nieco nie domaga. Za 1500 złotych oczekuję trochę więcej.
vivo S2 debiutuje oficjalnie w rozsądnej cenie
Na początek kilka słów o cenach, bo te w tych chorych, napędzanych przez kryzys na rynku RAM zdają się być czasami generowane losowo. W przypadku vivo S2 (vivo V80 Lite 5G) nie jest źle, ale cudownie też nie jest. Mówimy bowiem o tylko o 8 GB RAM, podczas gdy rok temu tego typu smartfon startowałby od 12 GB, być może oferując 16 GB bardziej wymagającym:
- 8/128 GB kosztuje 39999 INR, czyli 1560 złotych.
- 8/256 GB to wydatek rzędu 44999 INR, czyli 1760 złotych.
Dużo, mało? Cóż – w tym roku widziałem znacznie gorzej wycenione telefony. Miej jednak na uwadze, że przy okazji polskiej premiery do tej kwoty doliczyć trzeba będzie 30% (wariant optymistyczny) do 50% (wariant prawdopodobny). Daje to nam więc widełki od 2000 do nawet 2500 złotych. Podobny problem ma zresztą Redmi Note 17 Pro Max, choć akurat ten telefon broni się lepszą baterią.
Ekran i bateria są świetne, broni się też design
197 gramów to niezbyt dużo jak na nowoczesny smartfon z wyższej części średniej półki. Grubość na poziomie 7.99 mm również pozycjonuje go po stronie tych szczuplejszych modeli. Mimo tego jest naprawdę spory, a za rozmiary odpowiada 6,83-calowy ekran AMOLED o zagiętym szkle. Producent tiwerdzi, żę zagięty jest cały ekran – jeżeli tak, to minimalnie. Matryca jest odświeżana w 120 Hz.
Od strony wydajności oszczędności widać najmocniej. Za wydajność odpowiada bowiem MediaTek Dimensity 7360, a za wielozadaniowość – 8 GB RAM. Za taką kasę jeszcze niedawno oczekiwałbym Dimensity 8400 i 12 GB pamięci, ale czasy mamy, jakie mamy. Na szczęście przestrzeń na dane to szybszy standard UFS 3.1.
Aparat jest umieszczony na poziomej listwie w górnej części, gdzie znalazło się miejsce dla 50 MP matrycy głównej z OIS oraz dla 2 MP sensora do niczego. Wisienką na tym torcie jest bateria o pojemności 7050 mAh z ładowaniem o mocy 44 W. Do tego telefon jest zabezpieczony przed działaniem wody i kurzu, co potwierdzają normy IP68 i IP69.
Dla nas premiera vivo S2 jest całkiem ważna, bo telefon trafi do Polski. Więcej o tym, czym vivo V80 Lite 5G będzie różnić się od dzisiejszej premiery, napisałem poniżej.
Smukły jak brzytwa, lekki jak piórko, za to z 7050 mAh i wielkim ekranem. Trafi do Polski
Źródło: vivo, via @Tech_Home, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.







