iQOO Z11 Lite zadebiutował oficjalnie w zaskakująco niskiej jak na 2026 rok cenie. Premiera jednocześnie ujawnia problem trawiący całą branżę – nawet za mniej niż 800 złotych 4 GB RAM wypada wprost komicznie. Musimy się niestety pogodzić z faktem, że taki będzie prawie każdy średniak w 2026 roku. Cóż – przynajmniej broni się dużą baterią 6500 mAh.
- iQOO Z11 Lite miał oficjalną premierę 24 lipca 2026.
- Telefon zadebiutował w cenie 760 złotych.
- W specyfikacji pojawia się ekran HD+, bateria 6500 mAh, 4 GB RAM i 50 MP aparat bez OIS.
Użytkownicy preferujący niedrogie smartfony w 2026 roku nie mają łatwo. O ile we flagowej półce podwyżki stanowią niewielki procent ceny telefonu, tak w przypadku tanich modeli jest to bardzo odczuwalne. By utrzymać ceny na przyzwoitym poziomie, producenci muszą iść na kompromisy w specyfikacji. I efektem są takie premiery, jak iQOO Z11 Lite.
iQOO Z11 Lite debiutuje oficjalnie za mniej niż 800 złotych, ale z problemem z RAM na miarę 2026 roku
Na początek cena, bo tu zaczyna się absurd. Kupujący mają do wyboru trzy wersje pojemnościowe: 4/128 GB, 6/128 GB oraz 6/256 GB. Ceny to odpowiednio 19499, 21499 i 24449 rupii. Przy obecnym kursie daje to kwoty 770, 850 i 960 złotych. W przypadku polskiej premiery trzeba by do tego dopisać od 30 do 50%. Jak zaraz się przekonasz, to absurdalne kwoty.
Największym problemem iQOO Z11 Lite jest oczywiście ilość pamięci operacyjnej. Przy 4 GB RAM nie ma szans na płynne działanie, którego w 2026 roku mamy pełne prawo oczekiwać od telefonu za 800 złotych. Przykład? Motorola Edge 60 Fusion w promocji, która zjada nowość od iQOO na śniadanie. MediaTek Dimensity 6300 za taką kasę też nie wypada najlepiej.
Do tego mamy ekran, który nie tylko wykonano w technologii LCD, ale także dodano mu rozdzielczość HD+. Od dobrych dwóch lat piszemy, że przy przekątnej 6,74 cala taka ostrość jest niedopuszczalna. Niestety, dopóki takie telefony będą się sprzedawać, producenci nie zmienią zdania.
Kiedy cieszyliśmy się z powrotu podwójnych aparatów, nikt chyba nie oczekiwał, że kiedyś powrócą w ten sposób. W iQOO Z11 Lite mamy do czynienia z 50 MP aparatem głównym bez OIS oraz dodatkowym oczkiem… 0,08 MP.
Na koniec sytuację nieco ratuje bateria 6500 mAh z ładowaniem 45 W, ale to nadal za mało, by usprawiedliwić kwotę tego rzędu. Najgorsze jest to, że takich smartfonów jak iQOO Z11 Lite w 2026 roku zobaczymy jeszcze wiele.
Źródło: producenta, via 91mobiles, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.







