Na YouTube pojawił się test szybkości telefonów Samsung Ultra od Galaxy S21 Ultra do Galaxy S26 Ultra. Widać jak na dłoni, który model okazał się największym przeskokiem technologicznym między poszczególnymi generacjami. I nie, nie jest nim najnowszy Samsung Galaxy S26 Ultra.
Czy to się komuś podoba, czy nie, każdy smartfon Samsung z Ultra w nazwie zawsze kandyduje do miana najlepszego telefonu na świecie w roku swojej premiery. Rzadko jednak zastanawiamy się, który z nich okazał się największym przełomem. Dlatego cieszę się, że trafiłem na ostatni film ekipy PhoneBuff.
Test szybkości telefonów Samsung od Galaxy S21 Ultra do Galaxy S26 Ultra
PhoneBuff wpadł na pomysł porównania prawie wszystkich telefonów Ultra od Samsunga. Zabrakło tylko pierwszego. W teście szybkości biorą więc udział (wszystkie modele z procesorami Snapdragon):
- Samsung Galaxy S21 Ultra,
- Samsung Galaxy S22 Ultra,
- Samsung Galaxy S23 Ultra,
- Samsung Galaxy S24 Ultra,
- Samsung Galaxy S25 Ultra,
- Samsung Galaxy S26 Ultra.
Autorzy wymyślili sobie dwie główne procedury. Pierwsza polegała na odpalaniu wybranych aplikacji i wykonywaniu określonych poleceń z przerwami na chłodzenie. O ile w prostszych zadaniach starsze modele potrafiły nawet wyprzedzić nowsze, tak wszystkie testy sprawdzające szybkość smartfonów w działaniach AI wykazały dużą przewagę urządzeń z dedykowanym NPU.
Drugi etap polegał na ciągłym wykonywaniu podobnych zadań, w tym nagrywanie minutowego filmu 4K. Ostateczne wyniki zobaczysz na poniższym zrzucie ekranu:
Test szybkości telefonów Samsung od Galaxy S21 Ultra do Galaxy S26 Ultra / fot. PhoneBuff na YouTube
Samsung Galaxy S24 Ultra to największy przełom w rodzinie Ultra
Wniosek jest prosty: premiera Samsunga Galaxy S24 Ultra wprowadziła prawdziwy wydajnościowy przełom we flagowcach Samsung. Przesiadka na niego z Galaxy S23 Ultra miała więc dużo więcej sensu, niż się mogło wydawać. To rzadki przypadek, by nowszy smartfon był aż tak wyraźnie lepszy od bezpośredniego poprzednika.
Nie dziwię się też komentarzom, które czytałem po premierze Samsunga Galaxy S26 Ultra. Kilku użytkowników Galaxy S24 Ultra pisało, że ich telefon ciągle sprawuje się świetnie i nie widzą powodów do jego wymiany na nowszy model. Materiał PhoneBuff udowodnił, że te opinie mają potwierdzenie w rzeczywistości także na poziomie speed testów.
Teraz różnice w wydajności między kolejnymi flagowcami są trudne do zauważenia
Niewielkie różnice między Galaxy S24 Ultra a Galaxy S25 Ultra i Galaxy S26 Ultra potwierdzają także to, co sam zauważyłem. Od pewnego czasu coraz trudniej zauważyć mi gołym okiem realny postęp w wydajności telefonów, zwłaszcza z najwyższej półki. Sam korzystam z zeszłorocznego flagowca i przy badaniu jego następcy (którego kupisz teraz w promocji!) nie odczułem żadnej różnicy, poza benchmarkami.
Wychodzi więc na to, że przy obecnym kryzysie cenowym na rynku elektroniki trzymanie się starszego flagowca lub polowanie na ex-flagowca w dobrej przecenie to najlepsze pomysły dla tych, którzy nie chcą przepłacać.
P.S. Warto pamiętać, że akurat w Polsce Galaxy S21 Ultra i Galaxy SS2 Ultra miały procesory Exynos, więc dla nich i więc dla nas omawiane porównanie PhoneBuff nie jest w 100% adekwatne do rzeczywistości. Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że wyniki naszych Ultr z procesorami Samsunga byłyby jeszcze słabsze…
Źródło: PhoneBuff na YouTube
Ceny w sklepach
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.














